Sensem tej strony www jest obudzenie z tragicznego letargu nieświadomych Polaków, bezsensownie tracących swoje pieniądze.

 

Strona www Wojciecha Sawickiego.  Część III  - KREDYTY  ( www.sawicki.cc/kredyty )

  Zawartość Cz.III (kliknij)  -  Obliczanie odsetek i oprocentowania (wzory) oraz Logarytmiczny suwak kredytowy  

 -  WIBOR - PRZEKRĘT MONOPOLOWY ?  -   RRSO oraz strona niniejsza - Cała prawda 

 

 

 Spis treści rozdziału:  KREDYTY - KOSZTY - CAŁA PRAWDA

2. P

W związku z wydaniem w dużym nakładzie rynkowym książki, którą reklamuję poniżej, jej dystrybutor zażądał znacznego ograniczenia zawartości tej strony www. W tej sytuacji pozostawiono tu rozdziały:

1. Podsumowanie - definicja tragedii (to skrót w jednym zdaniu, szersze omówienie w książeczce)

2. Pięć Przykazań Głównych dla Kredytobiorców

3.  Reklama książki - "Analiza Kredytu - Czyli jak się nie dać oszukać !"

4.  KREDYTY - UKRYTE PROCENTY.   Analiza kredytu  na podstawie oferty PKO bp. A przy tym przykład jak to się robi, by wykryć ukryte dopłaty,

           ocenić kredyt i móc go porównać z innymi. (dostępne teraz w książeczce)

5.  Raty Równe - Raty Malejące - ukrywana prawda

6.  Porównanie kredytów i prezentacja oszukańczych reklam ofert (dostępne teraz w książeczce)

7.  Procent (nominalny) - procent rzeczywisty - RRSO  -  wyjaśnienie pojęć - czytaj tu w skrócie !!!

8.  PODSUMOWANIE. Nietykalne banki. Powództwo Sądowe przeciwko PKO bp  (kliknij na podkreślenie).

9.  Wierszyki - może to łatwiej zrozumie czytelnik

10. "ale obrachuje" - ciekawa historia rat równych - tekst trochę naukowy - załącznik 1 kliknij tutaj

    

 

 

     1. Podsumowanie - definicja tragedii

    Jednym tchem :

    Przy bardzo zbliżonych ofertach kredytów ich rzeczywisty procent kredytów gotówkowych w poszczególnych bankach jest bardzo różny, bywa już od 9%, przeciętna to 20% - 25%, czasami ok. 35%, do nawet ponad 100%, to znaczy, że oferty rzeczywiste banków mają rozpiętość x10 i że procent rzeczywisty potrafi x10 przewyższyć deklarowane oprocentowanie nominalne (w kredytach hipotecznych ta rozpiętość jest mniejsza, do x2), tylko że nikt sobie z tego nie zdaje sprawy, no bo skąd ma to wiedzieć, jak to medialne tabu, bo nie wolno redakcjom o tym pisać, bo jak – banki zachodnie i wydawnictwa zachodnie, „kolaboracja”, a dobro ludzi się tu nie liczy, a więc nie ma krytyki, ani nie wolno pisać o ukrytych dopłatach i kosztach, ani o bankach oferujących tanie kredyty, ani porównywać banków w rzeczywistych ofertach, co najwyżej podawać nic nie mówiący % prowizji i % oprocentowania, więc w wyborze klient kieruje się bez sensu nazwą banku, lub radą trochę mniej oszukanego znajomego i nie może polegać na doradcach bo to nie w ich interesie (są na prowizji i z tanimi bankami nie współpracują), a praktycznie każdy mógłby zmniejszyć koszty kredytu o połowę znajdując lepszy bank lub nie godząc się ukryte dopłaty czy procedury, bo wolno dopisać sobie bankom to na co mają ochotę, bo tylko prowizja (do 18.XII.2011r.) i oprocentowanie (nominalne) są limitowane, i bankom wolno policzyć odsetki w dowolny sposób, w tym w skandaliczny sposób wmuszać raty równe, zawyżające kwotę do zwrotu nawet o 30%, ale skąd ma to klient wiedzieć, bo nie potrafi tego sprawdzić rachunkowo, a nadzór bankowy na istniejącą lichwę w bankach nie reaguje i tak jak prokuratura nie widzi przestępstwa w łamaniu Ustawy i w nieuczciwych informacjach w ofertach bankowych, a federacja konsumentów mówi, że się na tym nie zna i nikt nie staje w obronie kredytobiorców otumanionych złudnymi reklamami i kredytobiorca pozostawiony jest samemu sobie i tragedie tysięcy rodzin nikogo nie wzruszają, bo nikt nie dąży do ograniczenia żerowania na naszej niewiedzy, bo nie jest to i w interesie budżetu i pewno właśnie dla tego dopuszcza się, że jedyny państwowy polski bank ma najdroższe kredyty, na czym korzystają inne banki oferując konkurencyjne, trochę niższe wskaźniki, a oferta na plakacie tego banku brzmi - 0% prowizji i 6,99% odsetek, co nie ma zastosowania w praktyce, a kredyt ma rzeczywiste oprocentowanie 37% i obowiązkową opłatę za ubezpieczenie w wysokości 63% kwoty pożyczanej, przy fałszywej deklaracji 0,35%, co jest właśnie doskonałym przykładem ukrytej dopłaty, która tu przekracza 100%. Nic dodać, nic ująć, ale jest jeszcze  WIBOR (kliknij)

       I do tego na koniec przypomnieć wypada, że lobbyści w Sejmie dążą do ograniczenia działalności banków spółdzielczych z najlepszymi ofertami. Ktoś tu jednak popełnił pomyłkę, bo informacja o tym ukazała się w mediach i właśnie w ten sposób dowiedziałem się, że są tanie, potem sprawdziłem, że bez ukrytych dopłat kredyty.  (Ale ta uwaga podana była w 2007 r. W 2010 r. te banki przestały być już tak tanie, ich oprocentowania wzrosły ponad dwukrotnie, nie zagrażają już bankom komercyjnym i Sejm przestał się nimi zajmować. Smutna rzeczywistość, ale informuję, że można jeszcze znaleźć kredyt gotówkowy z oprocentowaniem rzeczywistym w granicach 10%, są to banki, które się nie reklamują, ale proszę wybaczyć, że ich nie wymieniam, bo nie chcę by ktoś mnie posądził o działalność akwizycyjną, jaką np. prowadzą firmy doradcze, czy reklamową jak w mediach).

Mikołaj Gogol (1809-52)  —  "Nazwanie oszusta po imieniu to u nas niemalże zamach na państwo".

 

2.  PIĘĆ PRZYKAZAŃ GŁÓWNYCH dla kredytobiorcy

 

1.  Ignoruj reklamy. Nawet czasami bank, malutką czcionką, potrafi podać, że to nie oferta - Art 71 KC. A tak w ogóle to omijaj banki, które się reklamują.

     Nie patrz na % i prowizję - to złudne. Oprocentowanie rzeczywiste jest w wielu bankach 2 – 5 razy wyższe od oferowanego, a 1% prowizji kredytu 5.000 zł na 5 lat na 15% to zaledwie 1,66 zł miesięcznie. Deklarowane dopłaty też nie są żadną informacją (w kredycie np. PKO bp ubezpieczenie za 0,35% kosztuje Cię 63% kwoty pożyczanej).

       By porównywać różne kredyty oblicz stopę zwrotu (jako stosunek kwoty zwracanej do otrzymanej, ale ta stopa jest zależna od czasu kredytowania) lub ustal oprocentowanie rzeczywiste, bo tylko ono najłatwiej umożliwia ocenić kredyt. Musi ono uwzględniać wszystkie koszty, i odnosić się do kwoty otrzymanej, a nie nominalnej. Urzędowe szczegółowe RRSO oznacza trochę co innego i jest trochę mylące, przy czym często banki nie uwzględniają w nim wszystkich kosztów, w tym często i ubezpieczenia ponadto nie jest możliwe do wyliczenia czy sprawdzenia domowym sposobem, a wyniki wyliczane w różnych bankach czy w różnych programach są zupełnie odmienne, a przez to RRSO jest niewiarygodne. (Czytaj  RRSO - kliknij)

         Dla określenia ukrytych dopłat możesz wykonać analizę wg podanego wzoru (Obliczanie odsetek i oprocentowania - kliknij)

 

2. Nie wydłużaj zbędnie okresu kredytowania, bo koszt kredytu zależy proporcjonalnie od czasu jego trwania. Mniejsze raty może są i dobre, ale jednocześnie masz więcej w sumie do zwrócenia

 

3. Nie zawieraj kredytu dłuższego niż rok z Ratami Równymi, tracisz przeciętnie 5 do 25%, a bank, który odmawia Rat Malejących traktuj jako złodziejski. Kredyt z Ratami Równymi na powyżej 5 lat to obustronna hańba.

 

4. Negocjuj warunki i parametry kredytu. Zwróć uwagę na kredyty specjalne, np. samochodowe oraz na możliwą formę leasingu. Zastanów się nad ceną ubezpieczenia pamiętając, że praktyka dowodzi, że jest ono mało skuteczne (a może poręczenie?). Wbrew temu co sądzisz, wiele zależy też i od samego pracownika banku. Targuj się jak na arabskim bazarze. Wiedz, że doradcy kredytowi są na prowizji i nie współpracują z tanimi bankami, żerując na Twojej łatwowierności, że Ci wybiorą najlepszy kredyt z np. 28 banków. Pamiętaj też, że banki, które się nie reklamują, są tańsze, bo te reklamy kosztują majątek, za co potem płacisz.

     Gwarantuję Ci, że kredyt gotówkowy może być być tańszy niż myślisz nawet o połowę, a hipoteczny o 25%. (I popatrz foto poniżej).

 

5. Nie przegap tego co zwykle napisano w umowie malutką czcionką na temat też np. opłat za przeterminowane spłaty, oprocentowania zmiennego, warunków wypowiedzenia umowy przez bank, wcześniejszej spłaty. Unikniesz tragedii. Poznaj Ustawę i zobacz co Ci się należy. A należy Ci się więcej niż myślisz, ale w każdym banku jest inaczej.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

             To fotografia z Gazety Wyborczej z 10 grudnia 2010 r. Do której grupy się zaliczasz?

To problem rozmowy z bankiem, ale poważniejszą sprawą jest sam wybór banku, bo różnice

w ofertach, w kosztach kredytu są nawet kilkukrotne.

Ogromna ilość osób pisze do mnie i prosi o wskazanie taniego banku, jak i zarzuca mi.

że rankingu, takiego obiektywnego, nie zamieszczam tu na stronie www.

Wyjaśniam - nie chcę by moja działalność miała charakter marketingowy, bo takich tekstów jest

 setki i nie wiadomo komu wierzyć. Moim celem jest obudzenie z tragicznego letargu nieświadomych Polaków, bezsensownie tracących swoje pieniądze i danie narzędzi, by potrafili sami ocenić kredyt, ujawnić nieuczciwe procedury i ukryte dopłaty. Problem polega bowiem na tym, że kredytobiorcy

wierzą w „procenty” podawane w ofercie i nie potrafią sprawdzić tego z tym, co trzeba oddać

w ratach, co wykorzystują banki, ale nie tylko, budżet też

      

     OSTRZEŻENIE! Nowa Ustawa o Kredycie Konsumenckim (Dz.U.126/2011), weszła w życie w grudniu br. Z pozoru może wydawać się inaczej, bo wprowadzono rygorystyczne przepisy dotyczące informacji, to jednak furtka dla lichwy została otwarta, La Dole Vita dla banków, a może raczej dla firm pożyczkowych. I w wielu miejscach polska ustawa odchodzi od wymagań określonych przez Unię Europejską.

          Prezentacja nowej ustawy kredytowej tylko w aneksie dołączanym do oferowanej książki ‘’Analiza Kredytu’’.

     

Tylko od Ciebie zależy ile zbędnie będziesz musiał zwrócić bankowi w ratach miesięcznych.

    Oferowane kredyty różnią się znacznie oprocentowaniem rzeczywistym, wahającym się już od 9% do 13%, średnio około 20% - 25%, w niektórych bankach około 40% i do nawet ponad 100% (i ten bank ma się bardzo dobrze, a tragedią wielu ludzi nikt się nie przejmuje), a "chwilówki" to nawet 600%. Jest to trudne do odczytania z parametrów podanych w ofercie, które nie wiele znaczą, a kredytobiorcy w to wierzą. Problem polega na tym, że nikt nie potrafi sprawdzić tych parametrów z tym, co trzeba oddać w ratach, co wykorzystują banki, ale nie tylko, budżet też

Gdyby Twoja "hojność" zasilała polski budżet, to może byłoby i dobrze, ale jest inaczej ...    Analiza ofert kredytowych może Ci pomóc ograniczyć koszty nawet o 50% i więcej, a książka uczy jak to zrobić.

 

3.  P O L E C A M  A może lepiej, zamiast czytać to tutaj dalej, kup książkę, te teksty na stronie internetowej to tylko jej drobne fragmenty, sygnał i ostrzeżenie.

                                                   Książka uczy jak nie dać się oszukać, jak obliczyć należne odsetki i oprocentowanie rzeczywiste kredytu, jak sprawdzić rzetelność oferty bankowej i porównać z tym, co trzeba oddać w ratach, pokazuje jak wykrywać nieuczciwe dopłaty i procedury. Daje przykłady łamania prawa. Ostrzega przed infekcją wirusem RR (raty równe) i dowodzi, że każdy może mieć tańszy kredyt, tylko że o tym nie wie, no bo skąd - to medialne tabu. Banki zachodnie i redakcje zachodnie, a Bank Polski to budżet... Więc prawdy o kredytach się nie ujawnia, co najwyżej podaje nic nie znaczącą wielkość prowizji i oprocentowania.

Książka zawiera kalkulator kredytowy w postaci papierowego suwaka logarytmicznego (do wycięcia), na którym można wyliczyć należne odsetki i oprocentowanie rzeczywiste kredytu (obliczenia takiego nie da się w prosty sposób wykonać w żadnym z dostępny
ch programów w internecie i w bankach !). Dołączam też (w formie aneksu) krytyczną analizę aktualnych reklam i ofert kredytowych, oraz podsumowanie pt. Kredytowe Oszukania
i
prezentację nowej ustawy kredytowej 2011 r. sprzyjającej lichwie
...

Allegro - kliknij tutaj >
ANALIZA KREDYTU. PORADNIK. I CAŁA PRAWDA (2094490079)
lub zamów bezpośrednio u mnie
 Teraz, z okazji Nowego Roku, drugi egzemplarz książki gratis (z aneksem mailowym), na prezent dla kogoś

Kalkulator kredytowy (suwak logarytmiczny) w wersji plastikowej - profesjonalnej w ofercie po indywidualnym kontakcie. Czytaj koniecznie przykłady jego użycia, nawet jeśli nie chcesz kupować – www.sawicki.cc/kredyty lub w Google: Logarytmiczny suwak kredytowy. Kontakt z autorem w.sawicki@op.pl i tel. 601 36 18 61.
Uwaga. Osobom które kupiły książkę poza moim Allegro, w księgarniach lub w Ruchu, aneks mogę przesłać elektronicznie

Uwaga. Na zamówienie, prześlę elektronicznie krytyczny Komentarz do nowej ustawy kredytowej 2011, będący załącznikiem wniosku do Sejmu, o nowelizację tej ustawy. Wiadomość z ostatniej chwili (16.01.2012): jest decyzja o wszczęciu prac dla zmiany ustawy

4.  W Z O R C O W A   A N A L I Z A   K R E D Y T U  –  4   k r o k i

dla ustalenia wielkości ukrytych dopłat i procedur -  tekst dostępny jedynie w  książce Analiza Kredytu - polecam.

 Do książki przeniesiono też cały rozdział przykładowej analizy kredytu oferowanego w Banku PKO bp

                         Plakaty PKO bp, ale oprocentowanie rzeczywiste tych kredytów wynosi 34% do 38%, a z prawej strony szyld tego Banku, świadczący, że jako pierwszy włączył się w proces islamizacji kraju, o czym ostatnio się sporo mówi.

Reklama banku PKO bp z 2010 roku, za kilka lat, gdy w Polsce zapanuje normalność, wejdzie do podręczników jako szczyt reklamowego zakłamania i oszukaństwa.  Oferta 0% i 6,99% ma niewielkie zastosowanie, bo jest ograniczona czasowo tylko do 12 miesięcy, a te wskaźniki dotyczą różnych kwot pożyczki i się rozmijają, a do tego jest obowiązkowe bardzo wysokie ubezpieczenie i raty równe, za które dopłacasz. Rzeczywistość jest inna.

I jak to się sprawdza i analizuje, wyjaśniane jest teraz w książce - Analiza Kredytu.

     Sensem tego tekstu jest pokazanie jak można sprawdzić kredyt, a nie krytyka PKO bp (choć może i trochę) bo takie sztuczki stosuje większość banków, więc to jest  tylko przykład.  I stąd biorą się tragedie wielu rodzin i niezrozumienie – dla czego tak dużo musimy spłacać, przy tak korzystnych parametrach kredytu. Naucz się to sprawdzać, nie wierz w "procenty" podawane w ofercie.

 Piękne hasło reklamowe tej pożyczki PKO bp brzmi: „Oferta sprawdzona przez miliony Polaków". To żart. Oferowana książka uczy Cię jak to właśnie sprawdzić i jak ocenić ofertę bankową. Kredyt o tych samych parametrach można bowiem w innych bankach wynegocjować za połowę tej ceny!

 

 

  5. RATY  RÓWNE  A  MALEJĄCE

Procent wzrostu KOSZTU kredytu (odsetek) rat równych w stosunku do rat malejących

.

      Lata   >

 Procent  

1 rok

5 lat

10 lat

20 lat

30 lat

5%

0,79%

4,17%

8,21%

15,89%

24,00%

7,5%

1,13%

6,11%

12,24%

23,94%

34,49%

10%

1,49%

8,10%

16,18%

31,07%

43,55%

15%

2,34%

12,12%

23,78%

44,22%

57,42%

20%

3,05%

15,99%

30,82%

48,24%

66,73%

25%

3,77%

19,77%

37,25%

60,76%

72,97%

. Ale to nie wszystko. Jeśli do kredytu dodana jest prowizja i ubezpieczenie, to do prowizji dodawane jest ubezpieczenie, a do ubezpieczenia prowizja i to podlega oprocentowaniu ratalnemu. I wtedy to procentowe „zwiększenie” odsetek bywa nawet dwa razy większe.

    To „sprytny” sposób zwiększania dochodu banku w stosunku do deklarowanego oprocentowania, na które patrzymy, a przy tym to omijanie obowiązującego prawem limitu zarobku na kredycie. Czyżby zgoda klienta na te dodatkowe koszty usprawiedliwiała bank, że łamie prawo? Ale nie informowanie o tym kredytobiorcy, tylko zachwalanie ich wygody i mówienie, że to "kilka procent", na pewno ma znamiona przestępstwa.

 

A tak to wygląda na wykresie

 

To porównanie rat i spłaty przykładowego kredytu 300.000 zł na 30 lat. Raty Równe linia pozioma - suma odsetek = 455.000 zł,
Raty
Malejące linia pochyła - suma odsetek = 338.000 zł
. Dopłata wynosi 34,49%.  O tym nie mówią,
a taka jest prawda jak na obrazku. (Wykres z kalkulatora z oferty Openfinance, to ciekawe i pouczające, ale tak w ogóle, to przy tym, to mało poważna firma).
Więcej na ten temat w linku "Ale Obrachuje" patrz > - załącznik 1 kliknij tutaj , no i w książeczce Analiza Kredytu.

A kredyt z Ratami Równymi na powyżej 5 lat to obustronna hańba, dla Ciebie i dla banku.

 

6. PORÓWNANIE KREDYTÓW I UWAGI NA TEMAT RANKINGÓW - teraz w książce

        Różnych rankingów jest pełno i właściwie wszystkie są fałszywe, bo albo opierają się na nic nie znaczących współczynnikach prowizji i oprocentowania, albo są to po prostu zestawienia preferujące wybrane banki. By nie być posądzonym o stronniczość czy działalność reklamową, usunąłem zestawienia porównawcze, ale polecam poznać przykładowe wyniki rachunków dla 13 ofert kredytowych, podane w tekście  Obliczanie odsetek i oprocentowania (wzory) oraz Logarytmiczny suwak kredytowy - kliknij. Dalsze przykłady zafałszowanych reklam - w książce Analiza Kredytu. 

 

7.  PROCENT NOMINALNY - RZECZYWISTY ORAZ  RRSO

                  Więcej na ten temat w książeczce Analiza Kredytu, to wielki skrót.

      Oprocentowanie kredytu i RRSO, czyli Roczna Rzeczywista Stopa Procentowa, to zupełnie różne pojęcia i zupełnym nieporozumieniem jest ich utożsamianie. Niestety w większości media jak i banki podając wartości RRSO nazywają je oprocentowaniem rzeczywistym. To dowód nieuczciwości lub niewiedzy piszących.

        Oprocentowanie lub oprocentowanie nominalne, to jest to, które podają reklamy i które jest zapisane w umowie kredytowej. Kwota nominalna powiększona o prowizję i dopłaty stanowi kwotę kredytu, od której, w rachunku ratalnym naliczane są odsetki właśnie z użyciem oprocentowania nominalnego. Procedura liczenia może być tu różna (np. raty malejące lub równe).

          A więc: (Kwota nominalna + dopłaty) = kredyt + (plus) oprocentowanie nominalne (w odsetkowym rachunku ratalnym) = kwota do spłaty.

        Oprocentowanie rzeczywiste odwraca tą sytuację i pokazuje procent (rzeczywisty), (obliczony w odsetkowym rachunku ratalnym), kwoty do spłaty,  w stosunku do kwoty otrzymanej, w zastosowaniu rat malejących jako podstawowych i jedynie należnych w rachunku kredytowym.

          A więc w skrócie: Gotówka RZECZYWIŚCIE otrzymana do ręki + (plus) % rzeczywisty = kwota do zwrotu (w tym odsetki, prowizja, ubezpieczenie itd)). Oprocentowanie rzeczywiste będzie zawsze większe od nominalnego jeśli mamy dalsze koszty poza samymi odsetkami  i raty równe.

          Można wytłumaczyć to jak na lekcji matematyki w szkole.

Jeśli wzór na obliczenie odsetek to:   Odsetki = Kredyt  x  %  x  (ilość rat  +  1) / 2400,  to możemy go odpowiednio przekształcić, ten procent stawiając po lewej stronie.

         I będziemy mieli wzór na oprocentowanie: % = odsetki x 2400 / Kredyt  /  (ilość rat  +  1). I gdy podstawiamy odsetki, to mamy procent nominalny, ale gdy w miejsce odsetek wstawimy wszystkie koszty kredytu, to mamy właśnie oprocentowanie rzeczywiste.

(Patrz wzór w linku Obliczanie odsetek i oprocentowania (wzory) - kliknij)

I jeszcze prościej.

Jeśli kredyt 1000 zł na rok ma oprocentowanie 10%, to odsetki wyniosą ok. 54 zł. Ale gdy mamy jeszcze inne dopłaty, np. 146 zł, to koszty wyniosą razem 200 zł. I możemy powiedzieć, że ten kredyt 1000 zł na rok, gdyby miał oprocentowanie 37%, to odsetki wyniosłyby właśnie te 200 zł. I te 37% jest tzw. umownym oprocentowaniem rzeczywistym, świetnie służącym do oceny i porównań kredytów, jak i do określenia wielkości dopłat.

 

               RRSO jest szczegółowym rachunkiem wykonywanym wyłącznie w programie komputerowym wg specjalnego bardzo skomplikowanego i nieczytelnego wzoru, z uwzględnieniem kalendarza. Dla oprocentowania nominalnego podstawą był kredyt (gotówka z dopłatami), dla rzeczywistego gotówka otrzymana, a dla RRSO gotówka pomniejszona o dopłaty i koszty, które są „rozkładane” w czasie, z precyzyjnym uwzględnieniem dat, jest to więc nieporównywalne z pojęciem do którego jesteśmy przyzwyczajeni, gdzie procent naliczany jest do kwoty kredytu. Szczegółowe tego wyjaśnienie podaje odrębny link RRSO (kliknij i koniecznie przeczytaj).

            Wskaźnik ten jest bardzo zbliżony do % rzeczywistego, to właściwie nieistotna kilkuprocentowa różnica, a dla tego że jest to w ogóle procent wysoki, co razi, banki starają się go ukryć, a o % rzeczywistym nie wspominają (bo tak łatwo obnaża rzeczywistość) lub mylą go z RRSO. Wobec braku możliwości sprawdzenia tego co jest zadeklarowane w RRSO, stosowanie oprocentowania rzeczywistego (dla określonych parametrów) jest daleko bardziej przyjazne, bo sami możemy wyliczyć faktyczne oprocentowanie, sprawdzić uczciwość kredytu (ukryte dopłaty i procedury) i porównać go z innymi.

            I tu jak zawsze powtarzam. Wzór na RRSO jest tak złożony, że nie jesteśmy w stanie go spożytkować, a podawane wartości są przez klienta po prostu niesprawdzalne, a przy tym w wielu wypadkach niezrozumiałe (czytaj RRSO). Mamy też sytuację, że dla tych samych parametrów kredytu w różnych bankach, RRSO jest różne, a obliczane programami podawanymi w Internecie, w każdym z nich jeszcze inne. Na zadane pytanie czy KNF sprawdza podawaną wielkość tego parametru i czy ma do tego wiarygodne narzędzie, nie otrzymałem odpowiedzi

PORÓWNUJ  KREDYTY  PORÓWNUJĄC  ICH  OPROCENTOWANIA  RZECZYWISTE.

          Oprocentowanie rzeczywiste w stosunku do jedynie słusznych Rat Malejących nie jest Ci podawane przez bank i tam trudno je uzyskać. Banki starannie unikają tego pojęcia, a RRSO to trochę co innego. Oprocentowanie rzeczywiste możesz ustalić programem odsetkowym dostępnymi w Internecie (np. www Money kalkulator kredytowy), ale nie jest to łatwe, bo trzeba stosować metodę kolejnych przybliżeń w programie liczącym odsetki. Skorzystaj z podanego prostego wzoru we wspomnianym już linku Obliczanie odsetek i oprocentowania (kliknij) no i w książce ANALIZA KREDYTU.

     

Właśnie wyjaśniam pojęcie oprocentowania rzeczywistego i wyjaśniam to błędne działanie matematyczne 100 + 10% = 130.

      100 zł to kwota otrzymana, a 130 zł to żądanie banku.

    A więc (100 zł + kredytowana dopłata) + 10% (% nominalny) = 130 zł

Te dopłaty, by rachunek się zgadzał wynosiły 18,18 zł

100 zł + 30% (% rzeczywisty) = 130 zł

A więc w tym procencie rzeczywistym uwzględnione są dopłaty. To samo dotyczy sytuacji, gdy zamiast kredytowanej dopłaty, mamy opłatę gotówkową, najczęściej w formie potrącenia z kwoty wypłacanego kredytu.

Trzeba pamiętać, że to, co pokazano, jest rachunkiem poglądowym, bo w rzeczywistości mamy tu oprocentowanie odsetkowe liczone w stosunku rocznym

 

 

 

             8.  PODSUMOWANIE    

 

FAŁSZ + RATY RÓWNE + WIBOR = I ROZUMIEMY SKĄD BIERZE SIĘ 4 MILIARDÓW (2011 r.) ROCZNIE CZYSTEGO DOCHODU NETTO TYLKO W JEDNYM BANKU PKO bp  (a to pochodzi z kredytów).

A Wielka Orkiestra Owsiaka to śmieszne 40 milionów, to dwie takie orkiestry w każdym tygodniu przez cały rok. Na co wydaje pieniądze Orkiestra to wiemy, a Bank?

    .

    Banki mają prawo zarabiać, to cel ich działalności, nie są instytucją charytatywną i mogą ceny kredytów określać dobrowolnie, to ich prawo, aby w granicach Ustawowych limitów i zasad rachunkowych. No, można dyskutować, czy to jest właściwe, że Bank, tytułujący się mianem Banku Polskiego winien być bankiem najdroższym i winien dawać złe przykłady bankom pozostałym, ale zostawmy to, żyjemy w kapitalizmie, a nie socjalizmie. A ten „przykład” powoduje „najazd” na Polskę banków z całego świata, bo tu mogą lepiej zarobić. Celowo używam tego słowa, od najeźdźcy, by móc używać w stosunku do wielu słowa kolaboracja.

     Ale chwalenie się tymi zyskami (patrz foto obok) i ich zawrotnym wzrostem jest zupełną bezczelnością i mentalność Prezesa i Zarządu Banku jest tu nie pojęta. A co byście powiedzieli, by tak o swoich zyskach zaczęły pisać rafinerie i dystrybutorzy paliw, a co by było gdyby zyskami chwaliły się, cukrownie i hurtownie spożywcze. Byłby gwałt. Benzyna, cukier i kredyt są tak samo towarem. Czy tak jak 16.V.2011 w mediach, w tym TV, był gwałt, że górale się zmówili i żądają za dużo za spływ Dunajcem. A o nieuczciwościach i zmowie ( np. WIBOR kliknij) banków ani słowa, kolaboracja.

     A czemu tak się dzieje. Podstawowy problem jest w braku wiedzy społeczeństwa, z czego też i wynika, że konkurencja cenowa między bankami nie ma podstawy bytu, bo ludzie nie wiedzą, że może być taniej. Z tej nieświadomości mamy tolerowany przez wszystkich, powszechny fałsz i oszukaństwo w reklamach, ofertach i umowach. W ogromnej mierze winę za to ponoszą media, które reprezentują interes banków. O nadzorze i Ustawie Kredytowej nie mówię. Kolaboracja.

 

 

     W ubiegłym roku skierowałem doniesienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa do Prokuratury na oszustwa w reklamach i ofertach, co zostało oddalone z uzasadnieniem: „Nic nie wskazuje na to, aby pokrzywdzonym był Wojciech Sawicki, … że czuje się osobiście oszukany. Zawiadomienie ma charakter ogólny, dotyczy ogólnych praktyk …”. Identyczne w treści postanowienie otrzymałem z Sądu, gdzie pojąłem sprawę w trybie odwoławczym, a Sędzia był tak pewny siebie, ze ten wyrok był przygotowany i podpisany jeszcze przed posiedzeniem.

     Dla tego w grudniu 2010 r. wziąłem kredyt (1000 zł), by udowodnić przed sądem swoją rację i uzdrowić patologiczną i naruszającą prawo sytuację kredytową w Polsce. Wybrałem do pozwu PKO bp, bo to Bank Państwowy, wiele innych, wielokrotnie „gorszych” mogłoby być potraktowanych incydentalnie lub nawet doprowadzić do konfliktu międzynarodowego. W wielu bankach jest podobnie źle, ale PKO bp jest naszym polskim bankiem i mamy prawo od niego wymagać, by był przykładem dla innych. Złożyłem ponowne doniesienie do Prokuratury i otrzymałem odmowę, z uzasadnieniem, że świadomie zawarłem umowę, więc nie jestem oszukany. Paranoja, Prokuratura nie widzi przestępstwa w oszukiwaniu ludzi.

     Złożony w marcu 2011 r. POZEW SĄDOWY, wymienia 11 zarzutów w zakresie fałszu w ofercie, określonego pięknym, zapomnianym słowem szalbierstwo, w tym dowód w zakresie oszukaństwa dotyczącego potajemnej zmiany wysokości raty, na wyższą niż podano w ofercie. Ponadto pozew dotyczy nieuczciwego naciągnięcia na koszty rat równych, będącego jednocześnie naruszeniem Ustawy, oraz zawiera powództwo dotyczące zawyżenia kosztów, poprzez stosowanie oszukańczego oprocentowania kredytu WIBOR-em, co daje jednocześnie podejrzenie o istnieniu zabronionego układu monopolowego. Historia walki i szczegóły oraz postępowanie sądowe - czytaj na stronie  Powództwo Sądowe przeciwko PKO bp (kliknij)

 

     Krytykę sytuacji kredytowej w Polsce przedstawiam w szczegółach w artykule pt. Kredytowe Oszukania
załączanym w formie aneksu do książki Analiza Kredytu. Stanowi to jednocześnie zwięzłe podsumowanie
i pełne rozszerzenie tego
tworzonego tu sukcesywnie linku www, oraz zarzutów pozwu sądowego.
Pełen tekst tej Analizy przesyłam
zainteresowanym (po zakupie książki) elektronicznie, z prośbą o jego rozpowszechnianie.

       

     PRAWDA O WIEDZY KREDYTOWEJ.  NIETYKALNE BANKI

     Z prośbą o uczciwe informacje i artykuły na temat kredytów, nawet tyko druku tekstu ‘’Pięć przykazań dla kredytobiorców’’ czy tabeli porównującej koszt rat równych i malejących, załączając materiały, zwróciłem się w 2010 r. do:

Rzeczpospolitej (4 razy), Gazety Wyborczej, Życia Warszawy, Super Expressu, Gazety Prawnej, Pulsu Biznesu, Polska The Times, Gazety Polskiej, Myśli Polskiej, Naszej Polski.

     Z propozycją poważniejszych publikacji, przesyłając również książeczkę napisałem do:

Faktu, Polityki, Przekroju, Wprost, NIE, Gazety Bankowej.

     A po sprzedaniu pierwszych 40-tu egzemplarzy Analizy Kredytu w Internecie, wobec tego, jak wielkim zaskoczeniem stało dla mnie, że w 37 przypadkach kupującymi były kobiety, przygotowałem krótką propozycję tekstu pt. ‘’To Kobiety Rządzą Finansami’’ i z sugestią wydrukowania czegoś więcej o kredytach, wysłałem to do:

Przyjaciółki, Kobiety i Życia, Claudii, Show, Pani Domu, Gali, Glamour, Naj.

          Na te 24 moich listów, a nawet monitów, właściwie więc do wszystkich liczących się redakcji - KULTURĄ WYKAZAŁY SIĘ JEDYNIE – Tygodnik NIE i Claudia, które odpowiedziały, że to nie ich tematyka, oraz wspomniana Gazeta Bankowa, zaś Super Express zachował też dobre obyczaje odsyłając mi materiały z informacją, że nie były zamówione. Inni milczą, no cóż, należy ubolewać, że nadeszły czasy, w których taka forma kontaktów stała się powszechna. Każde pokolenie ma swoje prawa, Ale to nie to. W tym wypadku może to jednak i wynikać ze wstydu redaktorów, świadomych tego, że nie mogą służyć uczciwie społeczeństwu, a tylko pracują w imię interesów pracodawców, dla których ujawnianie prawdy o kredytach jest nieuzasadnione.

I dla tego mamy taką powszechną niewiedzę, wykorzystywaną przez banki.

     Prawdy o kredytach nie wolno ujawniać, nie wolno pisać o ukrytych dopłatach i problemie ceny rat równych, ani o bankach oferujących tanie kredyty, ani porównywać banków w rzeczywistych ofertach,  ani o tym, że każdy mógłby zmniejszyć koszty kredytu o połowę znajdując lepszy bank lub nie godząc się na ukryte dopłaty czy procedury. I tych dopłat nie potrafimy wykryć i dajemy się nabrać na niskie oferowane procenty i prowizje (które nic nie znaczą), bo nie potrafimy tego sprawdzić z tym, co mamy oddać w ratach.

 

W maju 2011 r. opracowałem tekst pt. Kredytowe Oszukania, kompleksowo podsumowujący problem kredytów
i wysłałem go do Redakcji:

Gazeta Prawna, Gazeta Wyborcza, Myśl Polska,  Nasza Polska, Newsweek, Polityka, Polska the Times, Przekrój, Puls Biznesu, Rzeczpospolita,  Tylko Polska, Wprost, oraz do szeregu redakcji programów TVP i TVN, w tym do Info-Biznes i Mam Inne Zdanie.

 

Zareagował tylko tygodnik - "TYLKO POLSKA" i ten tekst natychmiast w całości dnia 19 maja wydrukował, a 16 czerwca zamieszczając do niego aneks . Otrzymałem jeszcze telefon od Naszej Polski z wyrazami zainteresowania, ale na tym się skończyło.

 

W listopadzie 2011 r przygotowałem krytyczny komentarz do nowej Ustawy Kredytowej 2011 r. prezentujący niedopuszczalne polskie odstępstwa od Dyrektywy europejskiej i pokazujący szereg błędów formalnych, niestety niekorzystnych dla klient i wysłałem to znowu do wielu redakcji. I nikt z tego nie skorzystał, a publikowane komentarze pomijały te zupełnie podstawowe, skandaliczne zarzuty.

Postawę mediów określam jako "kolaborację", czyli współpracę z najeźdźcą, to jest bankami, które najechały nasz kraj. Mediom nie wolno pisać źle o bankach. Wyjaśniam to w książce, do której, na życzenie przesyłam elektronicznie ten pełen tekst komentarza oraz opracowanie Kredytowe Oszukania.

 

 

Wpis 20.XI.2010 r.

   Na ofertę książki w Allegro wchodzi tygodniowo około 300 osób, a kupuje zaledwie kilka. Ta książka jest dla Was, jest praktycznie darowizną, napisana z pobudek społecznych, nie dla mojego zarobku. Mam telefony i często i godzinne rozmowy (które bardzo lubię), często nawet z pytaniem czy warto kupić, potem na prośbę dostaję maile z przytoczeniem oferty kredytowej, w której widać ukrytą dopłatę rzędu 50% wielkości samego kredytu, to nawet w przykładach i 150.000 zł, co nie wynika z jego parametrów. Wykonuję taką analizę, którą właściwie każdy mógłby zrobić samemu. I dostaję super dziękczynne listy, ale do tysięcy ludzi to nie dociera. Banki oszukują, w tym i naruszają limity ustawowe i nikt tego nie kontroluje - Komisja Nadzoru Finansowego oficjalnie się od tego uchyla, a Federacja Konsumentów twierdzi, że się na tym nie zna. Niech mi ktoś powie co z tym zrobić, bo media odmawiają współpracy. A czy nie lepiej byłoby zamiast obdarowywać zachodnich akcjonariuszy i właścicieli banków tymi traconymi pieniędzmi, dać je na charytatywne cele, bezdomne dzieci czy powodzian, w ten sposób demonstrując swą mądrość, a nie dziedziczne historyczne cechy rozrzutności, wielkopaństwa, warcholstwa czy fantazji ułańskiej.

 

9. Wierszyk może to łatwiej zrozumie czytelnik "humanista"  

     

KREDYTY

 

Ktoś kredytu potrzebował

Więc się z Wojtkiem skontaktował.

W Goglach kliknął :

              Kredyty koszty prawda cała

I  rzeczywistość się okazała.

 

     Autor to spec od bankowości,

     Co w bankach cwaniaków złości.

     Przez złodziei jest wyklęty

     Bo ujawnia ich przekręty.

    

    Gdy Sawicki padnie słowo,

     W wielu bankach jest nerwowo.

     

W internecie podał składnie:

Nawet bank państwowy kradnie.

I oszukuje Polaków,

Mając ich za naiwniaków.

 

     I uczy :  niski procent!

     Sześć lub siedem – A co potem?

     - Pyta Wojciech, bo nie frajer,

     Nie zwiódł go reklamy bajer.

 

Na suwaku swym obliczył,

Że bank od podstawy liczył

Z ukrytymi dopłatami,

Więc coś źle jest z procentami.

 

    

     Prezes Banku rzekł ad vocem:

     Ja klientów swych ozłocę!

     Daję kredyt im pół darmo,

     Biorę zań zapłatę marną!

 

A że droższe raty równe,

Oskarżenie to paskudne.

Przecież klient o nie prosi,

Malejących więc nie znosi.

 

     Klient nie jest świadom tego

     I to stwarza wiele złego!

     Woła Wojciech poruszony -

     Toż to straszne są androny!

 

Bank 100, a nie 6 procentów bierze,

Żerując na swej ofierze

I to jest kraju tragedia,

Milczą o tym wszystkie media

 

     Inny Prezes niewzruszony:

     Popatrz na to z mojej strony!

     Ja ze strachu się nie pocę,

     Że Twój naród ogołocę

     I że bank się zbyt wzbogaci,

     A kredytobiorca straci.

 

Przecież rząd po mojej stronie,

Z nami budżet nie utonie.

Choć jesteśmy nieuczciwi,

Nadzór dla nas litościwy.

 

    

     Tanie banki nie istnieją,

     Nie łudź się więc tu nadzieją,

     Że ktoś kiedyś o tym powie

     I że naród tak się dowie

     I że stanie się bogaty,

     Mając bardzo niskie raty.

 

Prasa toż to nasze skarby,

Bo ma też nie polskie barwy.

Nikt nie powie słowem o tym

Jaką mamy tu robotę.

 

     Tego nikt nie publikuje

     Ciągnął Prezes i dziękuję.

     Więcej niech Pan nie narzeka,

     Nikt nie patrzy na człowieka.

 

Czy komunizm, czy globalizm

To nie miejsce dla analiz.

A na koniec rzekł poważnie:

Ważne są nasze przyjaźnie.

 

     Więc Wojciechu przestań mącić,

     Tutaj pieniądz teraz rządzi.

     Z uwagami niech Pan znika,

     To jest wyższa polityka.

 

 

(Wierszyk napisany z pomocą Rudolfa Jaworka, doc. dr ekonomii, poety, Prezesa Klubu Inteligencji Polskiej)

 

I

 

Przeczytaj również dalsze teksty:
  
Obliczanie odsetek i oprocentowania (wzory) oraz Logarytmiczny suwak kredytowy  

 -  WIBOR - PRZEKRĘT MONOPOLOWY ?  -   RRSO

(kliknij tutaj powyżej, jednak znacznie więcej znajdziesz w książce Analiza Kredytu

 

Pierwsze publikacje

 

Rzeczpospolita, dodatek "Moje pieniądze"  27.X.2005 r     Gazeta Pomorska - Włocławek,  10.II.2007 r. i inne gazety regionalne

 

Rozkładówka w Gazecie

Bankowej,   27.II.2006 r.

 

 

 

 

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

10).  Zapraszam jeszcze do artykułu ale obrachuje” - ciekawa historia rat równych - tekst trochę naukowy - załącznik 1 kliknij tutaj lub wróć na stronę www.sawicki.cc/kredyty/ . Kontakt: w.sawicki@op.pl i tel. 601 361861

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Strona Wojciecha Sawickiego - www.sawicki.cc  (zapraszam - suwaki logarytmiczne, kalendarze i imiona  i coś jeszcze)