www.sawicki.cc - strona prywatna

 

  Ten nagłówek o oczywiście żart, by lepiej pokazać problem.

"RZECZNIK PRAW KREDYTOBIORCY"

Strona zastępcza

prowadzona wobec potrzeby społecznej, bo nie ma takiego Rzecznika.

Strona główna - www.sawicki.cc/kredyty - kliknij

 Rozdziały strony głównej (oddzielne linki dotyczące wiedzy):

  1.  Cała prawda (- Strona wprowadzająca)2. "ale obrachuje" (- tekst historyczno–naukowy)  

  3.  RRSO (- Co to i czy można mu wierzyć?).    4.  WIBOR (- Przekręt monopolowy?).

  5.  Obliczanie odsetek i oprocentowania & Logarytmiczny suwak kredytowy.

i strony dotyczące polskiej tragedii kredytowej

6. ''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ'' - Tu jesteś - to ten rozdział. 

 7. "O polskiej tragedii kredytowej". (materiały historyczne - dokumentacja dla potomnych).
8. ''Skarga do Unii Europejskiej'' .
(Wysłana 2 stycznia 2014 r).

Rozdział Nr 6

"FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA i GRABIEŻ''      

10. Analiza bezprawia i grabieży kredytowej w Polsce. 10.07.2017 r.
9. Raport z 24.03.2017 r. - w formie listu do Wszystkich
8. Zapowiedź skargi do Komisji Europejskiej 27.08 2016 r. - List otwarty do ''Wszystkich''
 7. Cytaty z listów od decydentów według Raportu na koniec kadencji Sejmu - 25.10.2015 r.
 6. ''Do Pana Andrzeja Dudy'' - na spotkaniu przedwyborczym - Płock 14 kwiecień 2015 r.
Wybrane teksty z lat poprzednich - w rozdziale Nr 7 - "O polskiej tragedii kredytowej".


 10. „Analiza bezprawia i grabieży kredytowej w Polsce”
Prelekcja na spotkaniu Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu 10.07.2017 r. w Krakowie,
będąca skrótem wystąpienia w Muzeum Niepodległości w Warszawie, zorganizowanym przez Klub Inteligencji Polskiej 8.05.2017 r.


  
  Bezprawie tego obszaru kredytowego jest ewidentne i niepodważalne, a brak regulacji prawnych i w efekcie nadzoru, prowadzi do tego, że dochody banków, w większości wywożone za granice, to od wielu lat ok. 16 mld zł rocznie, co jest oficjalnie potwierdzane. A to kwota zbliżona w budżecie do wydatków MON, czy do wydatków na Naukę i Szkolnictwo. Jest to porównywalne z tym, co potrzeba na Program 500+, i to 1/4 tego co wg decyzji Unijnej z 2015 r dostajemy teraz rocznie z KE. Do tego tysiące samobójstw na tle finansowym (to 6.000 rocznie). Nasze kredyty są ponad 2 i 1/2 razy droższe od tego co mamy na świecie, a nie mówię o chwilówkach i parabankach, bo czegoś takiego w tej skali nigdzie nie ma.
    
I te 16 mld zł jest np. zupełnie nieporównywalne z aferą Amber Gold, o czym tak głośno, a która stanowi tylko 1/20 tego co rocznie łupią nas banki. I jest to np. niewspółmierne z problemem kredytów denominowanych, co przecież w głównej mierze Państwa tu sprowadza. Mam na myśli skalę finansową, o kwestiach moralnych i społecznych już nie ma co mówić. I z całą odpowiedzialnością twierdzę, że ta nasza sytuacja kredytowa którą mamy i tolerujemy, czyli tragedia prowadząca do grabieży ludzi i naszego Kraju, to jedna z największych Polskich afer gospodarczych, ale i politycznych, co przejdzie do historii.

  ------------------------------

Trzeba wyraźnie powiedzieć z czego wynika sytuacja tego bezprawia

     Problem polega na tym, że w Polsce nie został formalnie ustanowiony nadzór nad bankami i nikt nie nadzoruje kredytodawców. Ponadto polega to na tym, że mamy legalną lichwę, i to jest w zgodzie z wszystkimi ustawami i że istnieje zupełna legalność i bezkarność oszustwa ofertach i umowach. I jest o co walczyć. Rozwinę to zaraz w szczegółach i proszę mi wierzyć, wszystkie moje opinie, które mogą wydać się nieprawdopodobne, w tym przytaczane cytaty określające stanowiska decydentów, są udokumentowane i w każdej chwili mogę to przedstawić. Jest to wielokrotnie publikowane, dostają to nieprzerwanie od 2008 r. odpowiedzialne za to urzędy jak i indywidualnie decydenci, a ich dalsze milczenie potwierdza te fakty.

A więc kolejno – brak nadzoru, legalna lichwa i oszustwo. Zacznijmy od tego pierwszego.
    
Powiedziałem
, że nikt w Polsce nie nadzoruje działalności kredytodawców, to niepodważalny fakt, bo nie został zrealizowany Art. 20 Dyrektywy KE z 2008 r, wymagający tego.  MF, KNF, NBP, UOKiK, RzF – oświadczają oficjalnie w korespondencji do mnie, że tej funkcji nie pełnią. Ten brak nadzoru, potwierdza Biuro Legislacyjne Rządu, i nikogo to nie wzrusza, a interweniuję do Wszystkich.
    
I wydaje się Wszystkim, bo tak mi to dosłownie piszą, że to KNF nadzoruje banki i tu jestem odsyłany. Ale KNF oficjalnie wyjaśnia mi że nie. 1 lutego br. miałem nawet bezpośrednie spotkanie w tej sprawie z kierownictwem Komisji, i dodatkowo potwierdzono, że KNF nie ma w tym zakresie kompetencji, i że to UOKiK. Ale Urząd ten też tego oficjalnie się wypiera, a na moje ciągłe zarzuty o bezczynność odpisał, co cytuję: ’Przecież z katalogu kompetencji Prezesa UOKiK nie wynika obowiązek nadzoru nad instytucjami finansowymi i trybem udzielania przez nich kredytów’’. Owszem, Urząd nadzoruje kredytodawców na zasadzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, tak jak np. firmy obsługujące windy, czy restauracje, ale one mają Urząd Dozoru Technicznego czy Sanepid, a banków nikt nie pilnuje.
    
I nikt tego formalnie nie ma w swoim zakresie działania i nikt na ten fakt nie reaguje
.

A kolejna sprawa to legalna lichwa, zaakceptowania jak powiedziałem ustawowo.
    
Pamiętamy, że do roku 2011 obowiązywał limit oprocentowania powiększony o 5% kosztów dodatkowych, naliczanych od kwoty pożyczki. Takie ograniczenie kosztów zostało zniesione wprowadzoną wtedy ustawą o kredycie konsumenckim. I przez 5 lat koszt pożyczek niczym nie był ograniczony. To skandal kryminalny i odpowiedzialni za tą zbrodnie przeciw Narodowi winni być osądzeni.
    
To skandal. I dopiero po 5 latach zupełnej swobody, w sierpniu 2015 r wprowadzono to ograniczenie kosztów, ale w formie wręcz absurdalnego systemu, z dodatkowym limitem tzw. dopłat pozaodsetkowych, określanym wzorem i wynoszącym teraz, do 100% kwoty kredytu (a było 5%). Narusza to i Konstytucję w zakresie roli NBP. Cyrk i paranoja z tym co robi Rada Polityki Pieniężnej ustalając ten limit oprocentowania, co nic, jak mówię teraz nie znaczy. Nawet najdroższe banki wykorzystują ten limit tylko w 15%. I ograniczenie kosztów kredytów, praktycznie nie istnieje, bo ten limit jest wielokrotnie wyższy od tego co nawet ci nieuczciwi kredytodawcy są w stanie zaproponować. Żenada i kolejny temat do załatwienia.
     T
a ustawa z 2015 r, to wyłącznie działanie medialne i obłuda. Do tego takiego systemu określania parametrów kredytu jaki u nas teraz istnieje, nie ma nigdzie na świecie, a jeśli są dopłaty, to w granicach 5%, jak dawniej u nas. W normalnych krajach oprocentowanie jest podstawowym i jedynym miernikiem kredytu i obejmuje ono w sobie wszystkie dodatkowe koszty, jak np. prowizję i ubezpieczenie. I ten procent pozwala porównywać oferty pożyczek niezależnie od ich kwot, wszystkich kosztów i ilości rat. Od razu wszystko widzimy. Nasz system nie daje możliwości takiej oceny, a do tego RRSO które obowiązkowo nam się oferuje, tej zalety zupełnie nie posiada. I pewno właśnie za to rozwiązanie Minister Szczurek dostał od miesięcznika Bankier tytuł ‘’Europejski Minister Finansów Roku’’.
    
I
wprowadzono to celowo po to, by łatwo oszukiwać klienta, co przecież prowadzi do tej grabieży. Bo czy przeciętny człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że gdy mamy dwie pożyczki na miesiąc, jedną z oprocentowaniem 10% i bez prowizji, czyli tej dopłaty, a druga z prowizją 10% i bez oprocentowania, to jedna od drugiej jest droższa o 1200%. I ta dwutorowość prowadzi do oszustwa i Banki błogosławiąc nasz Rząd, oferują pożyczki na 0%, lub 0,99% jak PKO bp, a RRSO jest parotysięczne i legalna lichwa.

Trzecia sygnalizowana sprawa będąca wynikiem tego bezprawia to legalność oszustwa w ofertach i umowach. A mamy do czynienia z łamaniem prawa – samej ustawy o kredycie konsumenckim jak i ustaw dotyczących rzetelności informacji, oraz – KK, KC, Kodeksu Wykroczeń, czy ustawy o cenach. Paragrafów na to jest wiele. Użyłem słowa legalność, bo nikt nie reaguje na to, w tym i UOKiK z tytułu Ochrony Konsumentów. A prokuratorzy – po prostu odmawiają postępowań na doniesienia o oszustwa kredytowe, i mam już 17 takich decyzji. Twierdzą, że ,,Wskazane zagadnienia są poza kompetencjami prokuratury’’, lub że  ’wprowadzenie klienta w błąd co do rzeczywistych kosztów zobowiązań nie zawiera znamion czynu zabronionego’’.  Odmawiają też działań w sprawie zgłoszenia podejrzenia (tak to się mówi) o nie wypełnianie obowiązków przez Prezesa UOKiK. Do tego Prokuratura Generalna stwierdza, że ‘’nie nadzoruje banków’’, i że moje ‘’zarzuty na prokuratora są nie trafne’’. A Ministerstwo Sprawiedliwości godzi się z tym, pisząc, że: nie ma na to wpływu’’. I łamanie prawa jest  tolerowane.
      Przejdźmy do form powszechnego fałszu, a jest ich wiele i przedstawię parę przykładów nie dotyczących sformułowań prawnych. To np. pojęcie całkowitej kwoty kredytu. Ta kwota ma jednoznacznie oznaczać sumę którą klient otrzymuje do ręki, na swoje potrzeby, co jasno wynika z ustawy z 2011 r i definicji kwoty do zapłaty, jako sumy całkowitej kwoty kredytu i sumy kosztów. Przecież koszty te nie mogą jednocześnie figurować w kredycie i koszcie, bo w zapłacie będą podwojone. A tak mamy i banki od chwili wydania ustawy zaczęły tą kwotę podawać łącznie z dopłatami jak ubezpieczeniem czy prowizją. To oszustwo i łamanie prawa jest praktykowane, bo taka oferowana powiększona kwota kredytu ładnie wygląda w zestawieniu z wysokością podawanej raty. O tym jak się dał na to nabrać mówił nasz żeglarz Kuśnierewicz na Wielkim Teście z Ekonomii w Telewizji. Podpisał umowę, a dostał mniej.
    
I proszę zobaczyć przykład - oto plakat Skoku Piast. Tabelarycznie pokazano tu kwotę kredytu i w zależności od ilości rat, ich wysokość do zapłaty. I to ten fałsz. Ta rata nie odpowiada podanej kwocie pożyczki, która w rzeczywistości jest pomniejszona o prowizję i ubezpieczenie. Łatwo to udowodnić, przeliczając dane z ulotki.
    
W wyniku mojej z tym walki, łącznie z UOKiK, który nie reagował, a na skargę do Premiera napisał, że to brak mojej elementarnej wiedzy i potem interwencji w 2014 r. do KE, UOKiK poprosił (tak poprosił !) PKO bp by to poprawił. I na tym działania Urzędu się skończyły. Tą prośbę i opinie otrzymaną z KE przesyłałem następnie z apelami o powagę do Banków, i bardzo wiele z nich się z tym poprawiło, ale nie wszystkie. I około 100, głównie już Spółdzielczych nadal tak oszukuje. Łobuzerię np. Banku Pocztowego, i kilku innych dokumentuję nieprzerwanie od 6 lat, a o Skoku piszę od roku. I nie ma rady. A proszę sobie wyobrazić że ta nieprawidłowość, została dwa miesiące temu ustawowo zaakceptowana !!!. Zaraz o tym powiem.
    
I jeszcze jeden przykład. Na niedawnym spotkaniu w KNF zadałem pytanie ile wynosi prowizja 10% od 1000 zł. I było zdumienie, tak zdumienie, gdy udowodniłem, że w bardzo wielu bankach to więcej niż 100 zł, bo prowizja naliczana jest jeszcze dodatkowo od tej samej prowizji. I na tą rozbieżność UOKiK nie reaguje. Pokazałem też ulotki z ofertami identycznych kredytów z kilku banków, w których RRSO było za każdym razem inne. I nikt tego nie sprawdza. I usłyszałem: ‘’Panie Wojciechu, niech Pan to zgłosi do UOKiK, bo to nie sprawa dla KNF’’.
    
Wydać się może, że to co podaję to szczegóły, niewspółmierne z innymi problemami kredytowymi które nas dręczą, i wymagają rozwiązania. Tak, ale pokazuję to, bo nikt o tym nie mówi, a właśnie to powoduje tą grabież i te 16 mld zł. I są to jawne dowody tego bezprawia - sprawy Nr 1.
     I twierdzę z całą stanowczością, że nie ma reklamy czy oferty z przykładem reprezentatywnym pożyczki mającej dopłatę pozaodsetkową, która by była poważna i nie łamała prawa. Do tego ich podstępność. Bo mam tu na myśli nie tylko te oszustwa kwotowe czy procentowe. Chodzi o te piękne oferty z zerowym oprocentowaniem czy szumne reklamowane cudowne 0% prowizji i RRSO = 37% jak dziś w Alior Banku. Albo najniższa rata, a o prowizji ani słowa. I nikt na to łgarstwo nie zwraca uwagi, a ludzie w to wierzą. I czy mamy się na to godzić.
    
A na mojej stronie www jest oferta 1000 zł, za przysłanie mi poprawnej, nie oszukańczej ulotki. I nie dostałem takiej. Proponuje to teraz komuś z tu obecnych. Proponowałem też i UOKiK-owi taki zakład, ale go nie przyjęto. I taka sama sytuacja jest ze swobodą, treścią i dwuznacznością niezrozumiałych, zawieranych umów. Nikt tego nie pilnuje.
    
A proszę zobaczyć jak wygląda w USA umowa kredytu na zakup samochodu, którą zawarł tam mój syn. Jedna strona maszynopisu – kwota kredytu i kwota do spłaty, oprocentowanie oraz ilość rat i ich
wysokość. To wszystko – wszelkie inne problemy wynikają z przepisów prawa i się tego nie podaje.
    
Ale tych spraw i nieprawidłowości jest daleko więcej, o czym Państwo doskonale wiece ze swoich doświadczeń i czym właśnie zajmuje się Stowarzyszenie SBB. Z przykrością muszę stwierdzić, że te ‘’moje’’ trzy obszary tego bezprawia, z którymi walczę są niedostrzegane. I rezultatem tego było, że doszło do tego, że Prezydent, do którego się zwrócono, przesłał projekt ustawy ‘’frankowej’’ do KNF, a ta Komisja ma za zadanie dbać tylko o stabilność banków, co jest bezwzględnie słuszne i potrzebne, ale jest w sprzeczności z tragedią ludzi, którzy wzięli takie kredyty. Trzeba zacząć od tego bezprawia i powołania poważnej instytucji nadzorującej banki w imieniu narodu. Stabilność to tylko jeden z elementów.

------------------------------

Więc jest o co walczyć. I trzeba wyraźnie powiedzieć jaka jest przyczyna tej tragedii.

     Przede wszystkim to postawa wszystkich rządzących, posłów, no i do tego mediów. I trudno orzec, czy to milczenie i bierność na tą tragedię, to działanie w interesie banków, i posłuszne dla własnych interesów realizowanie obowiązującą strategii, co jest przecież postawą antynarodową i aspołeczną, czy też jest to po prostu tępota i bezmyślność i nie rozumienie problematyki finansowej i tej sytuacji. Ale do tego dochodzi nieświadomość ludzi, co powoduje że dają się tak naciągać, a przy tym nie walczą z tą tragedią.
    
Proszę mi uwierzyć
, wszyscy pozostają obojętni na fakt tego bezprawia i grabieży Polski. Nie ma możliwości czasowych na cytowanie tu tych otrzymanych odpowiedzi na moje listy, z oświadczeniami, że: ’nie mamy kompetencji’’. lub po prostu ’nie sprawujemy nadzoru nad bankami’’, co przecież dotyczy oficjalnie MF, NBP, RzF, ale i MS, RzPO, MRPiPS i BBN, CBA, ABW i Kancelarii Prezydenta i wielu innych.
    
I proszę zobaczyć opinię od Kancelarii Premiera, oto ona: ‘’Prezes RM nie jest uprawniony do ingerowania w politykę kredytową’’, i napisano mi, że wszystko jest pod kontrolą''. (12.01.2016 r).
    
Miałem też okazję powiedzieć to wszystko osobiście
, na spotkaniu w Klubie Prasowym Ronina, Wicepremierowi Morawieckiemu. I wręczyłem mu dokument to opisujący wraz z pytaniami. Na You Tube jest dostępne to wystąpienie. Spuścił głowę, a miesiąc potem Szefowa jego Kancelarii napisała mi, proszę zobaczyć: ‘’opisywane zagadnienia nie znajdują się we właściwości Wicepremiera’’. I jeszcze jeden przykład, co napisał Adam Bodnar (RzPObywatelskich) własnoręcznie podpisując się pod oświadczeniem, że ''nie może interweniować, bo banki są prywatne''.
Czy to trzeźwość i czy to postawa Obywatelska ?. I takich opinii mam kilkadziesiąt.
    
Wspomniałem przed chwilą o tępocie i bezmyślności decydentów obok tego problemu zobojętnienia, jako ewentualnej przyczyniły tej naszej tragedii i nie chcę być gołosłownym. A dowodem są wydawane ustawy. I zobaczmy - ustawa o kredycie hipotecznym przyjęta teraz w kwietniu br. Zapomniano w niej napisać, kto nadzoruje kredytodawców – to chyba celowo, bo tego i nie określa ustawa o kredycie konsumenckim i zasugerowano, że te kredyty mogą być udzielane tylko w ratach równych, co jest wręcz nieprawdopodobne  i w sprzeczności nawet z dyrektywą KE. I skorygowano pojęcie całkowitej kwoty kredytu, w ten sposób, że prowizja będzie mogła być już teraz zupełnie formalnie i oszukańczo wliczana w tą oferowaną kwotę. A z tym oszustwem łamiącym ustawę i dyrektywę walczyłem, teraz będzie to legalne. Proszę wybaczyć skrótowość opisu tych bzdur, zainteresowanym to łatwo wyjaśnię, a o tej definicji kwoty kredytu mówiłem właśnie przed  chwilą. W sprawie tych błędów projektu ustawy hipotecznej pisałem i apelowałem do wszystkich, do wszystkich Posłów Sejmowej Komisji Finansów, jak i do UOKiK, który mi odpisał, że to sprawa MF. I koniec, rozpacz !!!.

   I jeszcze jedno. Wróćmy do przykładu z sierpnia 2015 r. i tych 100%. Z bezmyślnego (a może celowego?) tekstu ustawy przyjętej już przez Radę Ministrów i z użytego tu, nieistniejącego w ekonomii pojęcia kredytu w stosunku rocznym wynikało, że za kredyt 1.000 zł na 30 lat można było zażądać 32.000 zł, a zmieniono to dopiero gdy zapytałem Ministra ile ma żon w stosunku rocznym. Dodano wzór i to równie nieszczęsne 100%. A poważnych i takich niepoważnych błędów w prawie, w tym i w tej ustawie hipotecznej jest masa, Stowarzyszenie SBB też walczy z tym, ale rezultatu nie widać, bo nikt za to nie odpowiada. W takim to Kraju żyjemy.

Trzeba jeszcze wyraźnie podkreślić, że ponieważ nikt nie ma nadzoru nad kredytodawcami wpisanego do statutu. to poza Premierem, Posłami no i Prokuraturą, to UOKiK, jest najbardziej pod względem prawnym odpowiedzialny za tą sytuację, co wynika z funkcji Ochrony Konsumentów. A to bezpośrednio łączy się z kredytowaniem. I zadaniem Urzędu winno być obudzenie do działania Premiera i Wszystkich pozostałych. Nie robi tego, nie wypełnia swojego zadania Ochrony, toleruje bezprawie, fałsz i grabież. I bardzo wyraźnie trzeba o tą całą tragedię oskarżać Pana Prezesa Marka Niechciała, ale i Panią Wiceprezes Karczewską i Dyrektora Wrońskiego, z którymi miałem przypadkowy, osobisty kontakt 5 kwietnia zakończony obietnicami roboczego spotkania, dla wyjaśnienia szeregu spraw i ewentualnego powstrzymana mnie przed kompromitującą Polskę zapowiedzianą skargą do KE. Mijają miesiące i mimo dalszych interwencji nic z tego, co jest niepodważalnym dowodem rzeczywistej postawy i roli Urzędu i tych osób.
     
Po
dobnie na tej zasadzie winić należy za bezczynność właśnie RzPO, czy MRPiPS, a nie mówię o tych, co mają w statutach bezpieczeństwo ekonomiczne jak BBN, ABW i CBA.  Obojętność Prokuratury i MS to rozpacz (!), a NIK jtak się usprawiedliwia: ’NIK w przeprowadzonej kontroli zidentyfikowała analogiczne nieprawidłowości, jak podane przez Pana. NIK nie ma możliwości wpływania na postępowanie banków, gdyż nie posiada uprawnień władczych ani nadzorczych wobec tych jednostek’’. I proszę sobie wyobrazić, że mi kiedyś odesłano wszystkie moje listy od lat kierowane do Izby – ok. 60 stron, by nie mieć tego w aktach.
    
Mówię o Urzędach centralnych. Ale zwrócenia uwagi wymaga fakt, że nigdy, żaden Klub Poselski nie zareagował na moje doniesienia o tej tragedii kredytowej i panującym bezprawiu. A na liczne listy kierowane imiennie do Posłów, w tym i do wszystkich członków Sejmowej Komisji Finansów odezwał się jedynie Andrzej Maciejewski, dziękując za przedstawione spostrzeżenia i uwagi. Tak samo problem z Polskim Towarzystwem Ekonomicznym, nie chcą się tym zainteresować. No i media, milczą nawet te opozycyjne, ale to przecież łatwe do zrozumienia !. Pozostaje już tylko nadzieja na działanie Stowarzyszenia SBB, no i może Posłów Kukiz 15. Dla tego tak chciałem tu przyjechać. I liczę na współpracę z osobami bezpośrednio zaangażowanymi w walkę o normalność, oferując ogromną dokumentację dowodową panującego zła.
    
I wierzę, że kiedyś nastąpi ocknięcie i tak samo jak z Amber Gold, będzie Komisja Sejmowa, lament, kompromitacja i będzie się mówić, że wszyscy wszystko wiedzieli i nic nie robili.
    
Żałosne. Chciałem tylko oświadczyć, że to co mówię Państwu nie ma najmniejszego charakteru politycznego. Za czasów PO było jeszcze gorzej, i to do tego stopnia, że za pewne fakty, odpowiedzialni za to powinni pójść do więzienia. To np. wstrzymywanie w Kancelarii Sejmu opinii by Posłowie przed głosowaniem nie poznali prawdy. No dodam jeszcze, że za swoje pisanie dwukrotnie miałem wtedy do czynienia z policją. Nie chcę do tego okresu wracać, opisywałem to w szczegółach, żyłem nadzieją na zmianę pod rządami PIS, ale na razie nic z tego. I to co tu przedstawiłem to skrót mego ostatniego i kolejnego listu do Wszystkich, z pełnymi ich cytatami, z 24.04.2017 r, na który już nikt nie zareagował.

Dziękuję za uwagę. Jedna wielka tragedia, brak odpowiedzialności i łobuzeria.
A swoje wystąpienia zawsze kończę powiedzeniem -
A to jest Polska właśnie, jak mówił Witkacy
.

----------------------------------------------------------------------------------

Ale żeby moje wystąpienie było kompletne i uczciwe, muszę wrócić do przykrego problem braku elementarnej wiedzy finansowej ludzi biorących kredyty i nie tylko !. Za tą skandaliczną sytuację odpowiada wiele instytucji Rządowych, w tym i Ministerstwo Edukacji, a to i kolejne zadanie dla SBB. Dam przykład. To raty równe które zaledwie 15 lat temu zostały wprowadzone. I kto wie ile się dopłaca za ich wygodę, (a tak to się określa), w stosunku do rat malejących, wymyślenie których, było jednym z największych przekrętów bankowych na świecie. Ta dopłata to nawet 25%, dawniej było to i ponad 30%. I kto wie, że tej dopłaty nie pokazuje wskaźnik RRSO. A kto wie, co było uczciwie dawniej, przez całe stulecia istnienia pożyczek. Ale to nie wszystko, bo kto zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby miał ten kredyt frankowy w ratach malejących, to przez tą zmianę kursu, stracił by dokładnie o połowę mniej, co bardzo łatwo wyliczyć. I drugi przykład. Identyczna pożyczka gotówkowa w np. PKO bp na 5 lat jest ponad 2 razy droższa niż w Deutsche Banku, a przysięgam, jest sporo banków jeszcze o 30% tańszych, z RRSO poniżej 8% i pusto w tych oddziałach i w DB też. A w PKO tłok i RRSO średnio 30%. I ten brak wyobraźni i spokój społeczeństwa na to co się dzieje prowadzi do tej naszej tragicznej sytuacji kredytowej. Czeka nas jeszcze ciężka walka z tym wszystkim, a do adresatów moich listów to nie dociera.

Załącznik Post Scriptum

A to jest Polska właśnie …


                                                                                                                                        Wg. Obserwatora Finansowego pl.

Polska 4,50%, Strefa Euro (przeciętnie) 1,85%. Ale ten procent to nie wszystko !. Bo do tego dochodzi dopłata (dla nieświadomych tego ludzi) za tzw. ‘’wygodę rat równych’’ - to nawet dodatkowo 25%. I jeszcze dochodzi prowizja, czego takiego nie ma na świecie. Jej limit dla kredytów ponad 2 ½ roku to 100%. I jak ktoś powie, że nie jest on wykorzystywany, to go się trzeba zapytać po co on jest i kompromituje Polskę.
To kredyty hipoteczne
, a w kredytach konsumenckich ta rozpiętość jest wielokrotnie większa, a nie mówię o parabankach, gdzie oprocentowanie rzeczywiste to paręset procent. I prowadzi to do grabieży Kraju.

I mówcie sobie decydenci dalej, że „nie mamy kompetencji”, lub że to „nie nasza sprawa”, albo po prostu
nie sprawujemy nadzoru nad bankami”. Przyjdzie czas, że będziecie za to rozliczani.


I to wynik tego bezprawia kredytowego w Polsce. Przecież nikt nie ma w swoim
statucie wpisanego nadzoru nad kredytodawcami i wszyscy to potwierdzają.
Jedynie UOKiK odpowiada za to ‘’formalnie’’, z tytułu ‘’Ochrony Konsumentów’’, co ma
w tytule. Ale nie robi tego i nie poczuwa się do odpowiedzialności za to bezprawie.

Dwa lata temu opublikowałem taki mem - Prezes UOKiK mówi w Sejmie:
Ochrona banków jako KONSUMENTÓW pieniędzy kredytobiorców, jest naszym priorytetem. Spotkana nie dawno Pani Wiceprezes Karczewska powitała mnie bardzo serdecznie
i nie miała nic przeciwko temu. Od dziś proponuję nazwę Urzędu czytać tak
:

Urząd Ochrony Konkurencji i Kredytodawców.

  

 

9. – Raport z 24.03.2017 r.  (W formie listu do Wszystkich)  

 24 marzec 2017 r. 

  Do obojętnych, w tym tych bez kompetencji:

Premier RP, Wicepremier M. Morawiecki, MF, KNF, UOKiK, RzF, NBP, MS, RzPO, MRPiPS, NIK, BBN, ABW, CBA, Posłowie i Prezydent RP

Walka o normalność kredytową w Polsce

Kolejny raport za okres od 16 listopada 2015 r. – czyli Rząd PIS. Nic się w tym okresie nie zmieniło.
I proszę tekstu listu na odbierać w sensie politycznym, bo ta krytyczna sytuacja trwa od wielu lat. To:

  - Brak nadzoru nad kredytodawcami – stanowi to nie wypełnienie art. 20 Dyrektywy Komisji Europejskiej z 2008 r. dot. kredytu konsumenckiego. MF, NBP, KNF, UOKiK, RzF tego nie pełnią i to oficjalnie oświadczają, a Biuro Legislacyjne Rządu i Ministerstwo Rozwoju to potwierdzają na piśmie. W otrzymywanej korespondencji wskazywana jest tu przez Wszystkich KNF jako sprawująca ten nadzór, która się tego wypiera i odsyła do UOKiK, który też twierdzi, że to nie jego rola. Przedstawiam to poniżej, a dodatkowym potwierdzeniem tej sytuacji, jest to, co obserwujemy w rzeczywistości.
 
- Mamy legalne oszustwo i łamanie prawa
w ofertach i umowach kredytowych. I przyjmuję zakład, że praktycznie nie ma na rynku oferty poważnie, rzetelnie i czytelnie podającej parametry kredytu. Bo jak podałem nadzoru nad tym nie ma, a UOKiK mający za zadanie Ochronę Konsumentów, nie sprawdza się. Nie mówię już tu o milczeniu RzPO, MRPiPS mających dbać o ludzi, czy organów mających w swoich statutach bezpieczeństwo ekonomiczne - BBN, ABW, CBA. Na tą sytuację składa się jeszcze postawa prokuratorów, którzy oświadczają, że ’’wprowadzenie klienta w błąd co do rzeczywistych kosztów zobowiązań nie zawiera znamion czynu zabronionego’’ i odmawiają postępowań w sprawach oszustw i łamania prawa w ofertach pożyczkowych.

  
I żeby nie być gołosłownym dam dowód
. W interwencyjnym liście z 10.10.2016 r. adresowanym do Kancelarii Prezydenta, z kopiami jak zawsze do Wszystkich, przedstawiłem kolejny przykład skandalicznej oferty Banku, w której kwota kredytu jest fałszywa (większa niż klient dostanie do ręki), a kwota do zapłaty zawiera w sobie podwójnie naliczoną prowizję. To Skok Piast i mijają miesiące i do dziś nic się nie zmieniło. A to jawne naruszenie ustaw – konsumenckiej oraz - art. 138c KW, art. 286 KK, art. 543 KC i art. 12 ustawy o cenach. I to jest problem z czym walczę od lat zastępując w tym bezczynny UOKiK. Po mojej interwencji do Komisji Europejskiej w 2013 r i otrzymanego od niej wsparcia oraz po reakcji UOKiK tylko w stosunku do PKO bp, apelowałem do banków o powagę i w znacznej większości to pomogło, ale nie mówię już o innych zgłaszanych oszustwach i nie ma rady. W tym cytowanym liście szerzej dokumentowałem to na przykładzie wieloletniej historii interwencji o to samo ze Skokiem Stefczyka, a później był to przykład Banku Pocztowego. I tak łamiących prawo banków jest nadal wiele.
 
- Mamy legalną lichwę. Do roku 2011 obowiązywał limit oprocentowania plus 5% kosztów dodatkowych, który to został zniesiony i przez 5 lat koszt pożyczek niczym nie był ograniczony. I w sierpniu 2015 r  wprowadzono absurdalny limit tzw. dopłat pozaodsetkowych, wynoszący do 100% kwoty kredytu, który nie stanowi realnego ograniczenia lichwy. I za kredyt na 30 lat można zażądać do zapłaty absurdalną 6-cio krotnie większą kwotę. Nawet najdroższe banki wykorzystują ten limit w 15%. A na miesiąc - pożyczka z reklamowanym oprocentowaniem 0% może mieć dzięki dopłatom RRSO = 1821%. I jej koszt odpowiadać będzie pożyczce, jak by była ona tylko z oprocentowaniem 330%. A limit tego oprocentowania określany z taką troską przez Radę Polityki Pieniężnej i tak pilnowany to 10%. To paranoja, do zrozumienia tylko przez kogoś, kto to rozumie.
   Takich dopłat pozaodsetkowych nie ma nigdzie na świecie
, a jeśli są, to w granicach 5%, jak dawniej u nas. Podstawowym miernikiem kredytu jest oprocentowanie i odsetki i wszystko od razu widać, wszelkie ograniczenia kosztów są już prawie zbędne. A w Polsce oprocentowanie się nie liczy i jest lichwa. Mamy matactwo i cyrk. Interweniowałem w tej sprawie w Komisji Europejskiej, otrzymując wyjaśnienie, że kwestę kosztów kredytów - państwa członkowskie regulują we własnym zakresie.
I uregulowały to u nas banki w swoim interesie. To temat dla prokuratury.

   I proszę wybaczyć, że ten temat lichwy i oszustwa przedstawiam w takim skrócie
. Dokumentuję to w swoich listach w szczegółach, powtarzanie tu tego było by niemożliwe. A problemem jest, że te kalkulacje finansowe są trudne do zrozumienia dla nie fachowca, do tego dochodzi jeszcze niechęć przed wgłębianiem się w szczegóły. Ta niewiedza dotyczy i kredytobiorców dających się tak nabierać. Do tego jeszcze również nie polskie media i mamy tą tragedię kredytową. Nie sposób też określić, jaki udział w tym naszym bezprawiu finansowym mają decydenci, działający po prostu w interesie banków. Wspomnę jeszcze opinie kilku Posłów usprawiedliwiających swą bezczynność - że to na tym polega swoboda gospodarcza, o co walczyliśmy.
  
- I mamy grabież ludzi i Kraju. To rocznie ok. 16 mld zł, a to suma znacząca w budżecie i jest porównywalna np. z wydatkami MON. Do tego te tragedie wielu rodzin – jak podają statystyki mamy rocznie ok. 6.000 samobójstw związanych z kredytami.    

     Moje listy interwencyjne, dokumentujące tą naszą tragedię kredytową, kierowane są do Wszystkich (Premier RP, Wicepremier M. Morawiecki, MF, KNF, UOKiK, RzF, NBP, MS, RzPO, MRPiPS, NIK, BBN, ABW, CBA i do Posłów - Członków Komisji Finansów i nie tylko, oraz do Kancelarii Prezydenta RP). I Wszyscy pozostaję na to obojętni, co przedstawiam poniżej. Dokumentuje to anty-społeczną i anty-polską Waszą postawę. I nie tylko. Kilkakrotnie pisałem, że gdy się widzi wypadek, to nie udzielenie pomocy jest przestępstwem (art. 162 kk i 93 kw). Nasza sytuacja kredytowa jest takim samym wypadkiem, a wobec jego skali, milczenie lub pisanie, że to nie Wasza sprawa, winno być określane nawet z użyciem jakiegoś wulgaryzmu.
   Całą tą dokumentację przekazuję z danymi personalnymi do IPN
. I za kilka lat, gdy nastąpi otrzeźwienie i prawda wyjdzie na jaw, będziecie potępieni, również w oczach Waszych dzieci czy wów. Opinia ta była kilkakrotnie w moich interwencjach – i nic z tego
    Na dzień ostatnich wyborów parlamentarnych – 25.10.2015 r. sporządziłem Raport na koniec kadencji sejmu i rządów PO, opisujący stan polskiej tragedii kredytowej. Napisałem, że mam nadzieję, że się coś zmieni. Później był Raport w 6 miesięcy po przejęciu rządów przez PIS, dalej 27.08.2016 r. zapowiedź skargi do Komisji Europejskiej, dokumentująca polskie bezprawie i bardzo wiele indywidualnie adresowanych listów, zawsze z kopiami do Wszystkich i z doniesieniami o konkretnych nieprawidłowościach. I nic się nie zmienia. Jak banki oszukiwały i łamały prawo, tak jest to dalej.
   I z trwogą teraz obserwuję przesłuchania na Komisji Amber Gold, gdzie najważniejsi decydenci mówią, że:
Wszyscy wszystko wiedzieli
, ale nic nie robili bo nie mogli.
I trzeba zdać sobie sprawę z tego, że dokładnie to samo, mamy teraz w naszych kredytach, tylko że obecnie jest to w skali 100 razy większej od Amber Gold !!!  A to co tu przedstawiam, to tylko drobny element całego problemu kredytowego i finansowego.

Poniżej prezentuję stanowiska naszych decydentów i wybrane cytaty
z otrzymanych odpowiedzi

(Kultura osobista i obawa o własne życie, zmuszają mnie do powstrzymania się od komentarzy)

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
   12.01.2016 r.‘’Prezes Rady Ministrów nie jest organem właściwym do rozpatrzenia opisywanych kwestii’’, ‘’Banki mają własne organy zarządzające i kontrolne’’, ‘’Prezes Rady Ministrów nie jest uprawniony do ingerowania w politykę kredytową banku’’.
   6.04, 11.05, 31.10.2016 r. – otrzymuję informacje o przesyłaniu moich listów do MF i UOKiK, z prośbą o udzielenie mi odpowiedzi – których nie otrzymuję.
Wicepremier Mateusz Morawiecki
   23.06 2016 r. po osobistym kontakcie i wręczeniu mu do rąk własnych opracowania dokumentującego bezprawie kredytowe – z Kancelarii Wicepremiera otrzymałem wyjaśnienie: ‘’opisywane zagadnienia nie znajdują się we właściwości Wicepremiera’’.
   18.12.2015 r, 10.02, 22.02, 11.05.2016 i 5.01.2017 r
. – otrzymuję informacje o przesłaniu moich listów do MF i KNF z prośbą o udzielenie mi odpowiedzi – których nie ma.
Ministerstwo Finansów
   28.12.2015 r.’Minister Finansów nie jest właściwy w sprawie ustawy o kredycie konsumenckim’’. I więcej listów nie było - w tym również i w sprawie ustawy o kredycie hipotecznym, w którym to właśnie MF jest raptem teraz właściwy,(
???) jako jej autor i zgłaszający. Przedstawiłem krytyczne uwagi i nic. Przypomnę jeszcze list z MF z 14.01.2011 r. w którym było: ’Minister Finansów nie sprawuje nadzoru nad rynkiem finansowym, w tym nadzoru bankowego. MF nie ma bowiem instrumentów którymi mógłby oddziaływać na banki. Prowadzenie rozmów z MF nie znajduje w tej kwestii uzasadnienia’’.
Komisja Nadzoru Finansowego
   11.04, 9.05, 18,11.2016 r. – otrzymuję podziękowania za przesyłane listy ze ‘’wskazaniami nieprawidłowości’’, wraz z opinię potwierdzającą ‘’niezasadność zniesienia w 2011 r. limitów koszów kredytowych’’ i jestem informowany, że ‘’z uwagi na ograniczony zakres kompetencji w zgłaszanym obszarze, organem właściwym jest UOKiK’’. Dokładnie to samo było w listach w latach poprzednich - ’KNF podziela Pana stanowisko…’’, ‘’KNF nie jest organem uprawnionym do dokonywania oceny działalności banków’’, ‘’Organem nadzoru nad kredytodawcami jest Prezes UOKiK’’.
   Informowałem
, że nieoczekiwanie, po 13 latach mojej walki o normalność w kredytach i kontaktów z KNF, raptem zostałem zaproszony na spotkanie (dodam, że zawsze Wszyscy, w tym MF i UOKiK zdecydowanie odmawiali mi tego, a przecież wszystkiego nie da się opisać). Rozmowa odbyła się 1 lutego br. W pełni potwierdzono wszystkie moje opinie na temat tej tragedii i paranoi która nas otacza, w tym i bierną i niewydolną postawę UOKiK. Potwierdzono też, że KNF nie jest władny, by się tym zająć. Powiedziałem, że rozumiem, że zadanie Komisji, polegające na dbałości o stabilność banków, jest w sprzeczności z wprowadzaniem porządku, bo może doprowadzić to do ograniczenia dochodów kredytodawców i zachwiać stabilność. Przyjęto to ze zrozumieniem i spokojem, spuszczając przy tym głowy. Podobnie reagował Wicepremier Morawiecki, gdy mu osobiście i publicznie opowiedziałem co się dzieje i pytałem, czy wie o tym. A w KNF tylko wielokrotnie słyszałem miłe słowa i prośby, bym się nie poddawał i rozumiał, że Komisja nie może mi pomóc i bym prosił o kontakt z UOKiK.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
   Ostatni list jaki dostałem z Urzędu był z 14.10.2015 r
. i poprzednia bogata korespondencja się skończyła. Obrażono się na mnie za ostrą krytykę, ale gorzej, że brak jest reakcji na konkretne doniesienia o nieprawidłowościach. I te nieprawidłowości trwają niezmiennie, przykład czego podałem powyżej. No, był jeszcze wspomniany list z podziękowaniem za przekazane uwagi do ustawy o kredycie konsumenckim (9.03.2017 r.). Dano mi jednak do zrozumienia, że UOKiK nie ma w tym zakresie kompetencji, ponieważ resortem odpowiedzialnym za implementacje tej dyrektywy UE i przygotowanie ustawy jest Ministerstwo Finansów. Wskazana niezgodność projektu z tą dyrektywą została przemilczana.
   Wypada więc przypomnieć dawniejsze stanowisko UOKiK usprawiedliwiające swoją bezradność
, które cytuję: ‘’z katalogu kompetencji Prezesa UOKiK nie sposób wysunąć wniosku, iż to na Prezesie UOKiK spoczywa obowiązek nadzoru nad całokształtem właściwego funkcjonowania instytucji bankowych i trybu udzielanie przez nie kredytów’’ i że ‘’sprawami przestępstw UOKiK się nie zajmuje’’. I to potwierdza się i obowiązuje dzisiaj, a nigdy nie udało mi się wyjaśnić tego do końca. I nawet na dwa ostatnie moje listy (6,2 i 1.3.br), napisane po niedawnym spotkaniu i za namową KNF, jest milczenie. I listem tym proszę UOKiK o zmianę zdania i kontakt w interesie kredytobiorców i Kraju, a Premiera o interwencję. Bo rozumiem ten brak kompetencji, więc w kontekście tego był mój ostatni list do Prezesa Urzędu, którego fragment cytuję: ’Ale pamiętajmy, Pana Urząd ma w tytule Ochronę Konsumentów i do Pana należy obudzenie i mobilizacja Premiera i Wszystkich Pozostałych. To wniosek wyciągany z problemu Amber Gold. Czy za kilka lat gdy nastąpi opamiętanie, mamy mieć kolejną Komisję Sejmową, a na niej będzie to samo. Więc jest o czym porozmawiać w imieniu legalnie ograbianych kredytobiorców, których staram się reprezentować i bym nie musiał wysyłać następnej skargi do KE’’. To kompromitacja Kraju, ale poprzednia skarga tak bardzo pomogła.
   Nie mogę też powstrzymać się od przytoczenia opinii UOKiK w kwestii zarzutu o zlikwidowanie limitu kosztów kredytów w 2011 r., w ustawie o kredycie konsumenckim, za którą to Urząd całkowicie odpowiadał i ją przygotowywał. Usprawiedliwienie brzmiało, cytuję: ’Przyczyną likwidacji tego ograniczenia był fakt, że nie zapewniało to kredytobiorcom ochrony i celem tego było wyeliminowanie z obrotu gospodarczego zjawiska lichwy’’ (Małgorzata Krasnodębska-Tomkel). Podaję to, bo powinno to być wpisane na trwałe do kanonów absurdów.- Likwiduje się ograniczenie, żeby było ograniczenie. A na moją skargę do Premiera, odpisano mu, że to nonsensowne rozważania Sawickiego. A może to właśnie cytowanie takich listów jest przyczyną naszego konfliktu ? Ale się nie poddam i wierzę, że kiedyś nastąpi przebudzenie i wygramy.
Rzecznik Finansowy
   22.12.2015 r
. – zostałem poinformowany, że w reakcji na moją korespondencję RzF skierował (w zastępstwie UOKiK) ‘’prośbę’’ do banków, o właściwe prezentowanie w ofertach pożyczkowych całkowitej kwoty kredytu (o czym pisałem na wstępie) . Dziękuję, ale na tym nasza współpraca się skończyła.
Narodowy Bank Polski
   Nieugięcie milczy od 2013 r
. W dawniejszej korespondencji było wielokrotnie powtarzane, cytuję: ’Z dniem 1.01.2008 r. NBP przestał pełnić funkcje nadzorcze wobec banków komercyjnych’’. ‘’Wskazane nieprawidłowości znajdują się sferze odpowiedzialności banków’’, ‘’Banki są samodzielnymi podmiotami gospodarczymi i samodzielnie prowadzą politykę kredytową i depozytową’’.
Ministerstwo Sprawiedliwości (i Prokuratura)
   Od czasu przejęcia rządów przez PIS dostałem już 15 odmów postępowań w sprawie doniesienia o przestępstwie, czym jest ewidentne oszustwo i łamanie prawa w ofertach i umowach kredytowych, oraz o nie wypełnianie zadań przez UOKiK, co dokumentowałem na wstępie. Dostałem 19 powiadomień o przekazywaniu, do podległych jednostek prokuratury, moich listów adresowanych do Ministra i Prokuratora Generalnego, z doniesieniami o przestępstwie i ze skargami na prokuratorów lekceważących moje dowody. I w uzasadnieniach czytam nawet - oto wybranych kilka cytatów: ,,Nie stwierdzono okoliczności wskazujących na popełnienia przestępstwa’’,   ‘’Do zadań prokuratury, nie należy nadzór nad działalnością banków’’,   ‘’Brak jest podstaw do podjęcia postępowania’’,   ‘’Minister sprawiedliwości nie ma wpływu na sposób rozpatrzenia przedmiotowej korespondencji’’, ‘’Zarzuty wobec wskazanego prokuratora nie są trafne i ograniczają się do kontestowania jego działania jako nieodpowiadającego Pana subiektywnym oczekiwaniom’’, ,,Treść pisma nie zawiera okoliczności popełnienia przestępstwa’’,   ,,Wskazane przez Pana zagadnienia pozostają poza kompetencjami prokuratury’’. I na zakończenie cytowane na wstępie oświadczenie: ‘’wprowadzenie w błąd co do rzeczywistych kosztów zobowiązań kredytowych … nie zawiera znamion czynu zabronionego‘’.
   Prokuratura nie działa
. Dwukrotnie też miałem sprawy w Sądzie w trybie odwoławczym, gdy wziąłem pożyczkę by mieć dowód, że zostałem oszukany i umarzano je, argumentując - bo działałem świadomie.

   Jest jeszcze jedna sprawa. Pojawiła się 6.12.2016 r. wiadomość, że to MS (a nie MF, UOKiK, KNF, RzF, czy nawet RzPO, MRPiPS) przygotowuje aneks do ustawy kredytowej w zakresie ograniczenia obowiązującego teraz i absurdalnego limitu kosztów pożyczek. Przesłałem Ministerstwu opracowanie, dokumentujące, że proponowany wskaźnik dopłat pozaodsetkowych 75% w miejsce dzisiejszego 100% nic nie zmienia i jest nadal paranoją. Przypomnijmy sobie, że do roku 2011 wynosił on 5% i w żadnym kraju na świecie nie jest on większy, lub tych dopłat w ogóle nie ma, co przedstawiłem na wstępie. I cisza i brak odpowiedzi.
Rzecznik Praw Obywatelskich
   14.10,  22.12.2016 r  i 15.02.2017 r
.‘’Zakres uprawnień Rzecznika nie pozwala mu na podejmowanie interwencji wobec podmiotów prywatnych’’,  ‘’Podejmowane przeze mnie interwencje nie mogą dotyczyć instytucji finansowych’’,   ,,RzPO zmuszony jest Panu przekazać, że nie może spełnić pokładanych w nim nadziei’’.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
   2.04, 2.09  i 25.10.2016 r
. jestem powiadamiany o przesyłaniu moich listów do MF, KNF, UOKiK, z prośbą o udzielenie odpowiedzi – których nie było. A na mój list krytyczny do Ministerstwa, otrzymuję 10.01.2017 r. informację, cytuję: ‘’Omawiane przez Pana zagadnienia nie znajdują się w zakresie właściwości Ministra RPiPS’’.
Najwyższa Izba Kontroli
   Nieugięcie milczy od sierpnia 2015 r
. Oto cytaty z dawniejszej korespondencji ‘’NIK nie może pomóc’’, .,NiK nie załatwia skarg w rozumieniu KPA’’, ’Ze skargi wynika, że ma Pan wiedzę i może Pan podjąć właściwe działania’’,  NiK nie ma możliwości wpływania na postępowanie banków, gdyż nie posiada uprawnień władczych ani nadzorczych wobec tych jednostek. NIK w przeprowadzonej kontroli zidentyfikowała analogiczne nieprawidłowości, jak podane przez Pana (na 3 stronach je opisano). Zostały sporządzone wnioski. Z mocy przepisów prawa ich wykonanie nie jest jednak obowiązkowe i UOKiK zrealizował je tylko częściowo’’. A nieprawdopodobnym było, że 12 maja 2014 r. NiK odesłał mi wszystkie moje listy raz z załącznikami dokumentującymi nieprawidłowości (149 stron maszynopisów i ulotek). Nie chciał mieć tego w swoich aktach. Moja skarga skierowana do Sejmu została odrzucona.

I 3 organy mające w swoim statucie bezpieczeństwo ekonomiczne Kraju

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego
   29.11, 14.12.2016 r i 29.11.2016 r.’BBN nie jest organem właściwym do zajęcia stanowiska w opisywanej przez Pana sprawie’’,   ‘’BBN nie posiada kompetencji do wkraczania w działalność wskazanych organów i instytucji działających na rynku finansowym’’.   Przypomnę może, że gdy dawniej, przesłałem pytania Gen Koziejowi, które chcę mu zadać  na spotkaniu w Towarzystwie Naukowym Płockim (
którego jestem członkiem), to mnie zatrzymała policja i nie dopuściła na to zebranie.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
   17.11.2015 r,  16.02,  24.03,  8.09,  21.11,  16.12.2016 r. i 30.01,  17.03.3017 r. -  moje listy przesyłane są do prokuratury (mimo pisania o jej obojętności). A ostatnio poinformowano mnie, że przedstawiona problematyka sytuacji kredytowej ’wykracza poza ustawowy zakres działań realizowanych przez ABW’’.
Centralne Biuro Antykorupcyjne
  
26.10 2016 r. – przesłano mój list do KNF i koniec.
   Powyższa prezentacja nie obejmuje problemu tzw. kredytów frankowych
, bo to jest zupełnie oddzielny temat. Ale proszę CBA o zwrócenie uwagi na pewną sprawę. Wiemy, że do wielu ustaw i przepisów doprowadzono w celach korupcyjnych, by inicjatorzy tych aktów zarabiali sobie na tym. Proszę zbadać, czy decyzja o nie rozwiązaniu ustawowym tych pożyczek denominowanych i przekazaniu tego do rozstrzygnięć sądowych, które maja być prowadzone na indywidualne wnioski poszkodowanych, nie jest taką aferą w interesie prawników, którzy będą prowadzić te sprawy.

Oraz

Kancelaria Prezydenta RP
   Otrzymany 31.10. 2016 r. list nie wykazywał zaniepokojenia przedstawianą, jak to określam – naszą tragedią kredytową, poproszono mnie jednak o ’’wskazanie konkretnych argumentów’’ i o ‘’uwagi w sprawie praktyk kredytodawców naruszających przepisy’’. Wydawało mi się, że dokumentuję to wystarczająco, ale sporządziłem 10 listopada kolejny obszerny raport adresowany do Kancelarii Prezydenta, z kopiami jak zawsze do Wszystkich. I w odpowiedzi z 16.12.1016 r  czytam, że ’’Kształtowanie polityki społeczno-gospodarczej i finansowej leży przede wszystkim w gestii Rządu oraz Sejmu’’ I dalej: ‘’Ingerencja Urzędu Prezydenta RP w merytoryczny zakres spraw, wykraczający poza kompetencje Głowy Państwa – niezależnie od uznania rangi opisywanych problemów – nie jest możliwa, gdyż stanowiło by to naruszenie obowiązującego porządku prawnego’’.

Posłowie i Partie
  
Moje teksty interwencyjne kierowane były zawsze w kopii do Klubów Poselskich (jak i do Partii), a i wiele było listów indywidualnych, nawet o charakterze bardzo prywatnym. Wszyscy Członkowie Komisji Finansów otrzymywali opinie dotyczące prac ustawowych. I cisza. I tylko raz podziękował mi Poseł Andrzej Maciejewski za uwagi do ustawy o kredycie hipotecznym. Ale nic z tego nie wyszło. (W poprzedniej kadencji kulturą wykazywał się tylko SLD i mi odpisywał, ale nie chciał tematu kredytowego wprowadzić do swojego programu i przegrał).
Media
  
Milczą i łatwo to wytłumaczyć, nie reprezentują naszych interesów, a gdy nie raz medialnie i ostro coś piszą, to nigdy całej prawdy się nie ujawnia. Tygodnik POLITYKA w numerze 30 z 20.07.2016 r. odważył się napisać coś więcej i opublikował kilka cytatów określających stanowiska decydentów, które podałem powyżej i żadnej reakcji nie było. Do świadomości nikogo to nie dociera. 

 
Podsumowanie.
Nadzór nad kredytodawcami nie istnieje, ochrona konsumenta i obywatela nie działa mamy legalną lichwę, legalne oszukiwanie i łamanie prawa, interesy banków są najważniejsze prowadzi to do grabieży ludzi i Kraju i tragedii wielu rodzin (samobójstwa). A Wszyscy mówią, że nie mają kompetencji lub milczą. Nie pomagają msze św. za Waszą mądrość i postawę narodową i nie ma już na to wszystko żadnej rady
 

   I jeśli ktoś zechce temu zaprzeczyć, czy coś wyjaśnić, to proszę o kontakt, a brak reakcji przyjmę jako potwierdzenie, że jesteś reprezentantem interesów banków 

 

Wojciech Sawicki
p.o. ‘’Rzecznik Praw Kredytobiorcy’’
tel. 601 36 18 61 [email protected]  
                                      24 marzec 2017 r.       

 

8. – Zapowiedź skargi do Komisji Europejskiej 27.08.2016 r.
         List otwarty do ''Wszystkich''                    


  WOJCIECH SAWICKI                                                                                                                                                        27 sierpień 2016 r.
‘’p.o. Rzecznika Praw Kredytobiorcy‘’
  [email protected],  tel.  601361861

  
   www.sawicki.cc/kredyty

 

 Do wszystkich osób (wg wykazu w Rozdziale 4, str. 9, Załącznika)
do których piszę od dawna w sprawie naszej tragedii kredytowej.
W szczególności, ten ostatni już mój apel otrzymują:

                                                            2. Pani Beata Szydło - Premier RP
                                                            5. Pan Mateusz Morawiecki - Wicepremier, Minister Rozwoju
                                                            7. Pan Paweł Szałamacha - Minister Finansów
                                                            8. Pan Zbigniew Ziobro - Minister Sprawiedliwości
                                                            9. Pani Aleksandra Wiktorow - Rzecznik Finansowy
                                                           10. Pan Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich
                                                           15. Pani Elżbieta Rafalska - Minister Rodziny, PiPS
                                                           16. Pan Krzysztof Kwiatkowski - Prezes Najwyższej Izby Kontroli
                                                           17. Pan Adam Glapiński - Prezes Narodowego Banku Polskiego
                                                           18. Pan Andrzej Jakubiak – Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego
                                                           19. Pan Marek Niechciał – Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
                                                           23. Pan Jarosław Kaczyński - Prezes PIS
                                                           27 - 31. Przewodniczący Klubów Poselskich: Ryszard Terlecki - PIS, Sławomir Neumann - PO,
                                                                   Paweł Kukiz – Kukiz-15, Ryszard Petru - Nowoczesna, Władysław Kosiniak-Kamysz – PSL
                                                           32 - 74. Sejmowa Komisja Finansów – Przewodniczący - Pan Jacek Sasin

   Szanowni Państwo.
    

   Przesyłam tekst zapowiadanej od dawna mojej interwencji do Komisji Europejskiej. To wersja rozszerzona o historię tej walki o normalność i o dodatkowe wyjaśnienia. Proszę to przeczytać w szczegółach i się zastanowić, może będzie jakiś rezultat. Dłużej już z tym czekać nie można.

    

   Tak, wiem, ten tekst jest zbyt obszerny i trudny, dla wielu osób może być niezrozumiały, ale inaczej, byłby niepoważny. To materiał dowodowy. I kto z tym dokładnie nie zechce się zapoznać, niech zasłuży na potępienie. I potępieni będą Ci urzędnicy, którzy zatrzymają ten list i nie przekażą tego adresatom
(tak jak to w większości wypadków ma miejsce) – uprzedzam, że dostaną oni to z KE.

   I po raz ostatni apeluję.
Macie Państwo jeszcze szanse powstrzymać mnie przed wysłaniem tego, unikniemy kompromitacji przed Unią i Narodem – dacie dowód, że jesteście uczciwymi Polakami.

   Ale muszę otrzymać osobiste zapewnienie i deklarację, że podjęte zostaną działania ratujące Kraj przed tą naszą katastrofą. I liczę tu na kontakt bezpośredni, ewentualnie ze wskazaną osobą, bo mam do przekazania jeszcze i informacje poufne, czego nie można napisać. Poza tym wiele spraw wymaga dodatkowego wyjaśnienia. To wiedza bardzo specjalistyczna, której brak widać nawet w publicznych wystąpieniach, czy ostatnio w problemie frankowiczów, a to nie pozwala decydentom przeciwstawiać się bankowcom.
    
   Informuję, że ten list zostanie dodany do treści tej skargi, wraz z otrzymanymi odpowiedziami lub komentarzem do ich braku. I tylko proszę znowu nie pisać mi,
że to nie Wasza sprawa i że za to nie jesteście odpowiedzialni, bo to zupełna kompromitacja. Za Kraj Wszyscy odpowiadają, którzy są Polakami. A sytuacja jest szczególna, bo za to w ogóle nie ma odpowiedzialnego. I jest to dowiedzione tym faktem, że Wszyscy oświadczają, że to nie my, nawet tak pisze Kancelaria Premiera o roli Premiera. Więc pytam kto – Komisja Europejska. To usprawiedliwia mą interwencję.

                                                                                                                                         Z wyrazami nadziei

W załączeniu: Rozszerzony tekst interwencji do KE

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Załącznik
Rozszerzony tekst zapowiadanej interwencji do KE

Wstępna wersja rozszerzona - dla decydentów, którzy mogą mnie jeszcze powstrzymać przed wysłaniem tej petycji. To materiał dowodowy i historyczny. Tak, wiem, to zbyt obszerny i trudny tekst, dla wielu osób może być niezrozumiały, ale inaczej, byłby niepoważny.
I kto z tym dokładnie nie zechce się zapoznać i to pojąć, niech zasłuży na potępienie.
I koniecznym jest, by tekst ten dotarł do rąk własnych i do świadomości adresatów wymienionych tu na stronie 9. Kto temu przeszkodzi, niech będzie też potępiony.

27 sierpień 2016 r.

WOJCIECH SAWICKI
‘’p.o. Rzecznika Praw Kredytobiorcy‘’
[email protected], tel. 601361861

                                                                                                     KOMISJA EUROPEJSKA
                                                                                                     DYREKCJA GENERALNA ds. SPRAWIEDLIWOŚCI I KONSUMENTÓW
                                                                                                     Rue Froissart 101, 1000 Bruxelles, Belgique
 

Prośba o pomoc dla doprowadzenia do normalności sytuacji kredytowej w Polsce.
    

       Interwencja ta stała się konieczna wobec całkowitej obojętności Wszystkich osób które mają związek z tą naszą tragedią, bo tylko tak ten istniejący stan można określić. Są oni wymienieni na końcu tego listu. Informuję, że ci Wszyscy Adresaci moich listów, są poinformowani o tej skardze i znają dobrze jej przedmiot. Była ona od dawna zapowiadana. Można zatem przyjąć, że ten tekst do KE jest przez Wszystkich aprobowany. To poparcie może wynikać z ich niemocy bądź strachu przed przeciwstawieniu się istniejącej strategii, a w wielu wypadkach jest to też milczenie decydentów, którzy po prostu nie reprezentują interesów narodowych. Ostatnia ewentualność dla skrytej aprobaty tej skargi do KE, będzie wynikać z braku wiedzy i niezrozumienia tego co się dzieje.
   
    
   Interwencja Unii o którą proszę w imieniu kredytobiorców i mądrych Polaków, może więc też pomóc tak prosto - poprzez doprowadzenie do obudzenia z letargu nie myślących polityków i urzędników i na to liczę w pierwszej kolejności.

-  -   -

To druga moja interwencja do Komisji Europejskiej. Poprzednia z 2 stycznia 2014 r., poprzedzona była kilkuletnią walką o normalność i korespondencją z Dyrekcją Generalną Zdrowia i Konsumentów z Wydziałem Usług Finansowych i Odszkodowań. To częściowo tak pięknie pomogło, ale nie do końca. I tak jak teraz, tak i poprzednio wskazywałem na krytyczną istniejącą w Polsce sytuację. A jest to:

   1. Panujące w Kraju bezprawie, co między innymi wynika z braku ustanowionego nadzoru nad działalnością kredytodawców i jest następstwem nie wypełnienia art. 20 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki. Problem w szczegółach dokumentuję poniżej w Rozdziale Nr 1.
          - Po interwencji z 2014 r. otrzymałem z Komisji Europejskiej informację, że nie minął jeszcze termin implementacji Dyrektywy. Ośmielam się więc przypomnieć, że ten termin minął już w tym roku, a że to bezprawie trwa nadal, więc czekam na reakcję Unii.
  
   2. Odstępstwa naszej Ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim w stosunku do Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady, oraz jej błędy i niejasności sformułowań. Jednocześnie istnieje brak realnego ustawowego ograniczenia kosztów kredytu, czyli legalność żałosnej lichwy. Dokumentuję to w Rozdziale Nr 2.
          - Problem pierwszy wiąże się jak poprzednio z tym terminem implementacji dyrektywy, natomiast w sprawie lichwy zostałem przez KE poinformowany, że Unia nie ingeruje w tej kwestii, pozostawiając tą sprawę państwom członkowskim. Wskazano przy tym, że wszystkie Kraje mają to właściwie uregulowane i kredytodawcy są zabezpieczeni. Wyrażam opinię, że ta nasza sytuacja wymaga pomocy Komisji Europejskie, bo to co mamy przekracza wszelkie dopuszczalne normy, nawet przyzwoitości, co kompromituje Unię.
  
   3. ‘’Legalność’’ oszustwa i łamania prawa w ofertach i umowach, w tym w deklarowaniu
całkowitej kwoty kredytu (the total amount of credit), powszechnie określanej fałszywie wraz z kosztami kredytowanymi. Tą sprawę przedstawiam jako przykład braku Nadzoru, no i lek-ceważącej postawy prokuratury. Ale od 2014 r. mamy ogromny postęp w skali ograniczenia tego oszustwa. Historię zmian i stan obecny przedstawiam w Rozdziale Nr 3.
          - Dzięki otrzymanej w tej kwestii z KE opinii, wydanej po mojej skardze z 2.01.2014 r. dziś większość banków już nie łamie w tym prawa. I w imieniu kredytobiorców jak i własnym pragnę przekazać podziękowanie Unii za tą interwencję, co tak pomogło w tej sprawie !!!. Jednak problem likwidacji tego oszukaństwa nie został doprowadzony do końca i w stosunku do kilku banków nie ma na to rady, co wymaga wyciągnięcia właściwych wniosków i jeszcze dalszej pomocy Unii.
  
   4.
Bierność na to - bezprawie – lichwę – fałsz i łamanie prawa – dosłownie Wszystkich, a więc od Prezydenta i Premiera począwszy (a dokładnie ich Kancelarii), poprzez Organy nieformalnego Nadzoru, dalej Prokuraturę i Sądy, następnie Posłów, a kończąc na obo-jętnych na to mediach. Pełna lista tych Wszystkich wraz z cytatami ich stanowisk jest podana w Rozdziale Nr 5 tego listu, poprzedzonym (Rozdział 4) dokumentacją mojej walki i interwencji. ‘’To nie nasza sprawa’’ Wszyscy oświadczają i jest to naszą tragedią narodową i kwestą zupełnie podstawową.  

Zaznaczam, że podany w tym Rozdziale Nr 5 wykaz osób, urzędów i instytucji, zwanych Wszystkimi,
obejmuje okres korespondencji od chwili przejęcia władzy przez PIS, a więc od ostatnich wyborów 25.10.2015 r., na który to dzień sporządziłem raport podsumowujący całą sytuację, podejmując mą walkę od nowa i apelując o działanie nowej ekipy rządzącej. A to całe zło co było poprzednio, z okresu kilkuletnich rządów PO,
’podkreślam grubą kreską’’, słowami użytymi przez Premiera Mazowieckiego po przejęciu władzy po komunistach przez Solidarność. Nie będę tego antynarodowego działania pod dyktando banków teraz dokumentować, zostało to przedstawione w tym Raporcie z 25.10.2015 r, i tam też był wykaz cytatów dotyczący stanowisk osób z poprzedniego rządu. A do tych czasów PO tylko nawiążę przedstawiając problem legalności lichwy potwierdzony haniebną ustawą w sierpniu 2015 r. oraz opisując moją walkę o prawidłowość określania całkowitej kwoty kredytu, bo są jeszcze banki które łamią tu prawo dalej, co potwierdza panujące bezprawie.

I z całą powagą i w smutku należy stwierdzić, że ten opis z mojego wystąpienia do KE ze stycznia 2014 r. jest aktualny nadal dzisiaj, co uzasadnia moją niniejszą interwencję pisaną w imieniu Narodu.

Wprowadzenie.

     Z tą niniejszą interwencją do KE czekałem na spodziewaną zmianę rządów, z nadzieją że coś się zmieni. Przecież takie wystąpienie do Unii to kompromitacja naszego Kraju i wstyd. I teraz minęło już 9 miesięcy rządów nowej władzy i niestety wszystko jest po staremu, żadnych działań ani zapowiedzi, a do tego nawet w niektórych kwestiach ta tragedia się znacznie pogłębiła i prawnie ugruntowała. Jedynym pozytywnym wyjątkiem jest to ograniczenie tego oszukaństwa z całkowitą kwotą kredytu, choć to problem nie rozwiązany jeszcze do końca.
    
    
     Wobec udokumentowanego faktu, że sytuacja jest zupełnie beznadziejna, w ostatnich moich wystąpieniach do obojętnych jak dotąd absolutnie Wszystkich napisałem z ubolewaniem, że już chyba teraz jedynym rozwiązaniem, będzie kompromitująca Polskę skarga do Komisji Europejskiej. Wstyd mi będzie tego, więc listy zakończyłem zdaniem – które cytuję:

Nie uruchomię tej procedury gdy choć jedna Osoba z Państwa napisze mi, że podejmuje działania
by coś z tym zrobić i pojawi się optymizm na naprawę Rzeczpospolitej.

     I cisza, obojętność. I trudno zrozumieć, czy to bezmyślność i brak świadomości, czy milczenie wynikające z postawy reprezentującej interesy banków. A ostateczną decyzję w sprawie tego listu do Unii podjąłem po otrzymaniu ostatnich stanowisk z Kancelarii Premiera i po osobistym kontakcie z Wicepremierem Morawieckim, bo już nie mówię o udokumentowanej biernej postawie MF, NBP, KNF, UOKiK, NIK, PG, RzPO, FK, itd., itd., (to długa lista tych Wszystkich łącznie z posłami, co przedstawiam w Rozdziale 5).
    
    
     A więc w kwestii, że: - w Polsce oficjalnie nie istnieje nadzór nad działalnością kredytodawców, że lichwa, oszukaństwo i łamanie prawa w ofertach i umowach są tolerowane zarówno przez organy rządowe jak i prokuraturę, że roczna grabież Kraju przez banki to 16 miliardów zł, co jest ogromną kwotą w zestawieniu z pozycjami budżetu , porównywalna z budżetem MON, czy wydatkami na 500+. No i że rocznie 7000 osób przez swoją sytuację kredytową popełnia samobójstwo – Kancelaria Premiera 12 stycznia 2016 r pisze mi:

’Prezes RM nie jest właściwym w sprawie’’, ‘’Banki posiadają własne organy zarządzające i kontrolne’’, ‘’Prezes RM nie jest uprawniony do ingerowania w politykę kredytową’’. Dodam, że na temat błędów w Ustawie kredytowej było nawet dawniej, że ‘’tak to przecież zagłosowali Posłowie’’’. Nieprawdopodobne!

         A Wicepremier Morawiecki, który ani razu nie odpowiedział na moje listy. W Klubie Ronina (Centrum Prasowe) miałem osobistą okazję 16 maja 2016 r. zadać mu pytanie – ‘’czy wie o tym?’’. Nie odpowiedział, obiecał odpisać i otrzymuję list z 23 czerwca, w którym jest oświadczenie Szefa jego Kancelarii, że:

''opisywane zagadnienia nie znajdują się we właściwości Ministra Rozwoju''.

     Dalej jest powołanie się na Kodeks Postępowania Administracyjnego. A więc polska tragedia kredytowa, która jest hamulcem rozwoju gospodarczego, nie obchodzi odpowiedzialnego za to Ministra, w dodatku Wicepremiera, a nie mówię już o problemie społecznym. Podkreśliłem słowo osobiście, bo mam tu gwarancję, że dotarło to do adresata, a taka pewność nie istnieje w stosunku do innych osób, do których apeluję i otrzymuję niewiarygodne odpowiedzi od personelu.

------------------

Wyczerpałem wszelkie możliwości walki o należną normalność w sytuacji kredytowej w Polsce, łącznie z Mszami Świętymi w intencji mądrości i postawy narodowej tych Wszystkich – i nic nie skutkuje. Obojętność Wszystkich co w szczegółach przedstawiam dalej no i ta postawa Premiera i Wicepremiera, czego normalnymi słowami nie da się skomentować, bo to nie tylko kompromitacja tych osób, ale i Unii, że coś takiego może mieć miejsce - to kolejny powód (poza stanem prawnym) uzasadniający niniejszy apel do KE z prośbą o pomoc.

Szczegółowa prezentacja problemu polskiej tragedii kredytowej

1. Bezprawie, brak nadzoru.

Art. 20 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki wymaga, cytuję:

Państwa członkowskie zapewniają nadzór nad działalnością kredytodawców przez instytucję lub organ niezależny od instytucji finansowych lub regulowanie takiej działalności. Nie stanowi to uszczerbku dla dyrektywy 2006/48/WE.

     Dyrektywa w tym artykule nie została wypełniona, a termin jej implementacji już minął. I ten formalny nadzór w Polsce nie istnieje i działalność kredytodawców pozostaje nieuregulowana. Instytucje czy organy, które działają w tym obszarze, na zarzut ich nieskuteczności czy nieudolności, w sposób oficjalny, ostateczny i wielokrotny oświadczają, że tego nadzoru nie pełnią, że to nie ich sprawa, powołując się na KPA. I tak piszą – Minister Finansów, Narodowy Bank Polski, Komisja Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Rzecznik Finansowy. I obojętność w tym zakresie prezentuje Minister Rozwoju, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Federacja Konsumentów. Fakt tego bezprawia potwierdza Biuro Legislacyjne Rządu. I ‘’najweselsze’’ jest to, że każdy z tych organów jako odpowiedzialnego wskazuje tu kogoś innego.
   

    Do tego Prezes Rady Ministrów oświadcza, że to go nie interesuje, co podałem poprzednio, a wszystkie pozostałe urzędy i osoby i posłowie, pozostają całkowicie obojętni w tej kwestii i nie reagują na moje apele i monity. NIK uzasadnia swoją bierność tym, że
‘’banki są prywatne’’. Do tego jest zasadniczy problem z prokuraturą, która cały czas odmawia wszczynania śledztwa w sprawie oszukaństwa i łamania prawa w ofertach i umowach (bo ‘’nie jest to przestępstwem’’), i tak samo milczy w kwestii nie wypełnienia obowiązków przez Prezesa UOKiK, w obszarze ochrony konsumentów, co ten Urząd ma już definitywnie w swoim statucie, jako jedno z jego głównych zadań.
   

      Stanowiska powyżej wymienianych instytucji i osób i ‘’Wszystkich’’, do których to od lat w tych sprawach interweniuję, podane są w formie cytatów z otrzymywanych listów w Rozdziale Nr 5, a specyfikacja moich listów i apeli jest w Rozdziale Nr 4.

I trzeba zdać sobie sprawę z tego, że sprzyja to legalności lichwy i legalności oszustwa i łamania prawa w ofertach i umowach (co dokumentuję dalej), a to prowadzi do nieuzasadnionej grabieży kredytobiorców, a zatem i Kraju, bo te zyski banków wielokrotnie przekraczają przeciętne światowe i są w wywożone za granice. No i nie zapominajmy, o samobójstwach i tragediach wielu rodzin, ludzi którzy wpadli w wyniku tego bezprawia w pułapkę kredytową i komorniczą.
 

2. Ustawa dot. kredytu konsumenckiego. Limitowanie kosztów pożyczki.

     Nieprawidłowości Ustawy z 2011 r. przedstawiłem bezpośrednio po jej przyjęciu i nie chcę to do tego wracać. Jestem przekonany, że KE analizując teraz wdrożenie Dyrektywy sama to stwierdzi. A lichwa. Proszę wybaczyć, choć ta sprawa nie jest objęta procedurami Unijnymi, jak mnie to KE informowała, to ten temat opiszę jednak obszerniej, bo charakteryzuje to sytuację, którą mamy w Polsce i z tego winny być wyciągnięte wnioski, a nawet poważne konsekwencje.
   

     Przez wiele lat obowiązywał u nas limit kosztów pożyczek, określony maksymalnym oprocentowaniem, które zmieniało się (malało jak przez ostatnie lata). Do tego od ok. 25 lat dochodził limit kredytowanych dopłat pozadsetkowych w wysokości 5%. To w latach 2005 – 2010 r. przesłało starczać bankom, głównie przez rosnące koszty ubezpieczeń i zaczęto ten limit przekraczać. Nadzór milczał na istniejące łamanie z tym prawa. I być może to w wyniku moich interwencji i dowodzeniu tego faktu, ten limit 5% dopłat został zlikwidowany w ustawie z 2011 r.
   

      UOKiK który był odpowiedzialny za przygotowanie tej nowelizacji, haniebnie tłumaczył się z tego, pisząc do Premiera w odpowiedzi na moje zarzuty: ‘’przyczyną decyzji był fakt, że przepis ten nie zapewniał ochrony … a celem było wyeliminowanie zjawiska lichwy’’. Wręcz nieprawdopodobne.
   

      I staliśmy się jednym z nielicznych krajów, gdzie koszt pożyczki stał się nielimitowany i lichwa stała się legalna. Dodam, że w Polsce limit lichwy nieprzerwanie obowiązywał od ustawy z 1635 r. i wynosił, cytuję wiernie językiem z tamtych lat: ‘’czynsz roczny od każdego sta wynosi złoty 7’’, a więc to 7%. Oczywiście ten procent stopniowo z latami się zwiększał, ale o tych dopłatach poza-odsetkowych nikt nie słyszał. Wprowadzono je u nas niedawno, by celowo dezorientować klienta w ocenie oferty. W większości krajów na świecie tego nie ma, lub co najwyżej to znikomy procent. Jest tylko oprocentowanie i odsetki, więc wszystko od razu widać i łatwo to rozumieć.
   

     Wielokrotnie apelowałem o takie rozwiązanie, bez dopłat, których koszt uwzględniało by tylko oprocentowanie - ale nic z tego, banki straciły by możliwość naciągania klientów na koszty. Taka jest polska prawda. I mamy teraz liczne oferty pożyczek z pięknie reklamowanym oprocentowaniem 0% czy 1%, nawet w PKO bp i jest lichwa. Utrzymywanie zasady wielorakich kosztów kredytu składających się z – odsetek od kwoty otrzymywanej, z dopłat kredytowanych (prowizji i ubezpieczenia) i od-setek od nich, z opłat w trakcie spłaty kredytu – prowadzi do niejednoznaczności i oszukaństwa. Dys-kwalifikuje to Nadzór. Więc tu kolejny apel do KE o pomoc – o to oprocentowanie bez dopłat. 
   

    A lichwa. Od 2011 do 2015 - mieliśmy okres 5-ciu lat zupełnej swobody, związany ze zlikwidowaniem obowiązującego poprzedniego limitu 5% dopłat pozaodsetkowych. Ten okres to kompromitacja i hańba, kwalifikująca się do wyciągnięcia konsekwencji za umożliwianie takiego ograbiania Polaków. I w końcu stało się jeszcze gorzej, bo zostało to ustawowo akceptowane. 
   

      Dnia 5 sierpnia 2015 r. (przy nieświadomości posłów, o czym będzie dalej) przyjęto ustawę, mającą rzekomo ograniczyć lichwę. Zachowano niezmiennie limit oprocentowania i wprowadzono dodatkowo limit kosztów pozaodsetkowych określany wzorem. I wynosi on:

- dla okresu kredytowania ponad 2 i ½ roku – 100% kwoty pożyczki
- dla okresów krótszych stopniowo się to zmniejsza, - i dla jednego roku jest to 55%,
dla jednego miesiąca jest to 27,5%, - a dla jednego dnia to 25% całkowitej kwoty kredytu.

     A do 2011 r. było to 5%. Oczywiście na koszt pożyczki składają się jeszcze odsetki, więc zobaczmy, co oznacza w realu kredyt z obowiązującym aktualnie oprocentowaniem maksymalnym 10% i z tymi ustawowymi limitami dopłat. Podaję absurdalne dopuszczalne RRSO i dodatkowo przeliczam ten kredyt ustalając wielkość oprocentowania równoważnej w kosztach pożyczki, która byłby tylko z oprocentowaniem (tak by jej koszty były te same). Ten ustalony w ten sposób procent nazywa się rzeczywistym (czasem nazywany ‘’brutto’’) i pokazuje prawdę o ofercie jak i absurd istniejącego u nas limitu oprocentowania ustalanego przez Radę Polityki Pieniężnej w ograniczaniu lichwy. Aktualnie to 10% i co znaczy to wobec % rzeczywistego. Tylko łudzi i śmieszy. I mamy:

- Kredyt na 20 lat – (dopłaty 100%), dopuszczalne RRSO = 25,48%,
a na rynku mamy kredyty z RRSO rzędu 5%. Oprocentowanie rzeczywiste = 36,17%

   

- Kredyt na 2 i ½ roku – (dopłaty 100%), dopuszczalne RRSO = 110,03%,
a mamy kredyty z RRSO rzędu 8% 15%. Oprocentowanie rzeczywiste = 98,25%

   

- Pożyczka na 1 rok – (dopłaty 55%), dopuszczalne RRSO = 166,66%,
   
- a na rynku mamy pożyczki z RRSO rzędu 8% 15%. Oprocentowanie rzeczywiste = 117,23%
   

- Pożyczki na 1 miesiąc – (dopłaty 27,5%), dopuszczalne RRSO = 1939,76%,
a mamy pożyczki nawet w parabankach z RRSO rzędu 50% - 150%. Oprocentowanie rzeczywiste = 343,20%, a limit oprocentowania = 10%

 
  
- - A na jeden dzień RRSO = 1.3558885852873160561397911766864 e+35. Znajdzie się to w Księdze Guinessa. Niestety nie wiem jak się nazywa liczba co ma 35 cyfr przed przecinkiem? Oprocentowanie rzeczywiste = 9125%, a limit oprocentowania, powtarzam = 10%.

     I mimo że KE tego nie nadzoruje podaję te parametry, bo po prostu kompromituje to Unię. Li-tości, konieczna jest likwidacja takich absurdalnych wskaźników. Jak Komisja Europejska może spo-kojnie patrzeć na takie absurdy w państwie członkowskim? To jest wyłącznie nieuczciwa propaganda i to niestety dla milionów ludzi, co tego nie rozumieją i myślą, że mają prawną ochronę przed lichwą. To świadome działanie w interesie banków. To granda i kompromitacja nas wszystkich.
   

     To jednak nie wszystko z okresu rządów PO i muszę to opowiedzieć do końca. W projekcie tej ustawy przyjętej ponad rok wcześniej - 8.05.2014 r. przez Radę Ministrów, nie było w ogóle tego ograniczenia do 100%, a limit lichwy i kosztów pozaodsetkowych definiowany był odniesieniem do określenia - ‘’kwota kredytu w stosunku rocznym’’. Takiego pojęcia nie ma w ekonomii.

   
 
    Więc zacząłem interweniować. I mogło by się wydawać, że w tym stosunku rocznym, kredyt 30.000 na 30 lat to 1.000. Ale nie, bo się okazało to 900.000 i to od tych absurdalnych 900.000 proponowano naliczanie limitu kosztów. I według tego co wymyślono w 2014 r., pożyczka 1000 zł na 30 lat mogła by być udzielona z kwotą do oddania 32.382 zł. Tak, 32 razy więcej i RRSO = 181%.
   

   
     Minister Szczurek i rząd PO w tym geście dla banków pokazali kim są w rzeczywistości,
a to nie było przeoczenie. Interweniowałem uparcie gdzie tylko się dało. I w Ministerstwie Finansów, które przygotowywało tą ustawę, nawet w rozpaczy zapytałem bezpośredniego autora tego pomysłu ile ma żon w tym stosunku. I w końcu poskutkowało, usunięto to sformułowanie stosunku rocznego, wpro-wadzono w to miejsce wzór i dodano ten limit 100% (zamiast 5% co było do 2011 r.).
   
   
     Uratowałem Kraj, Sejm i Posłów przed totalną kompromitacją, ale nikt mi za to nawet nie po-dziękował. Naraziłem się. I jeszcze gorzej, bo Ministerstwo Finansów od tej pory w ogóle przestało się do mnie odzywać, z wyjątkiem jednego haniebnego razu z 28.12.2015 r. (że wszystko jest prawidłowo uregulowane i że MF nie jest właściwy w sprawach kredytowych), co dokładnie przedstawiam i komentuję w Rozdziale Nr 5. Podobnie skończyły się jeszcze w zeszłym roku kontakty z UOKiK, NIK i NBP, a tylko KNF potrafi podziękować za przesyłane informacje, podtrzymując, że nie ma tu kompetencji i odsyłając mnie do UOKiK. I tak trwa to do dziś, ale już nie będę tutaj wyjaśniać dlaczego.
   
   
     Ale to jeszcze nie wszystko, jeśli chodzi o ten cały tu obraz władzy i działań PO do 25.10 2015 r. Projekt tej ustawy wpłynął do Sejmu 2.VI.2015 r. I w Biurze Podawczym Sejmu 56-ciu Posłom z Komisji Finansów 22 czerwca zostawiłem imienne listy, wraz z apelem o nie przyjęcie tego projektu z dowodami braku jego powagi. Posiedzenie Komisji się nie odbyło i ustawę przyjęto 10 lipca, z jednym przypadkowym głosem przeciw. Hańba. Zapytani teraz Posłowie przyznają, że się nie zastanowili i mówią, że mój list dostali 10 dni później, oskarżając Kancelarię Sejmu, że go celowo przetrzymała. Potwierdziłem to potem bo nie wierzyłem. A przykładowo Poseł Jerzy Żyrzyński, profesor ekonomii, z którym konsultowałem to pojęcie stosunku rocznego i to wystąpienie do Posłów, też zagłosował ‘’za’’ i tłumaczył się potem, że nie wie jak to się stało, bo przecież tego dnia było w Sejmie 120 głosowań. Dodam, że w aktach Sejmu zabrakło (!) wysłanej 1.09.2014 r. do Rady Ministrów mojej obszernej opinii, za to są tam wszystkie opinie parabanków.

Ale niestety ten stan trwa do dziś i jak dotąd nic nie wskazuje na możliwość zmiany.

     I tą ustawę trzeba zmienić wprowadzając rzetelne ograniczenie lichwy, co będzie bronić ludzi przed pazernością baków. A to wszystko to temat co najmniej dla Komisji Sejmowej. I z ubolewaniem piszę o tym i apeluję o to, bo teraz nowa władza PIS nie reaguje na to, a dokumentowałem to Wszystkim wielokrotnie. Wydaje mi się jednak, że problem polega na tym, że moja korespondencja nie dociera do Ministrów i Szefów urzędów i jest po prostu zatrzymywana przez pozostających tam pracowników byłej administracji. I z taką to sytuacją i możliwością zgodził się Wicepremier Morawiecki na wspomnianym spotkaniu w Klubie Ronina.
   
  
     Zatem, niezależnie od procedur, na które liczę po tej interwencji, proszę Komisję Europejską o przesłanie kopii tego listu Ministrowi Finansów do rąk własnych. Jest wiele dowodów na to, że Mini-ster jest nieświadomy tej sytuacji i że jest to przed nim ukrywane. A może gdyby się dowiedział, to by to już wystarczyło i rozwiązało problem. Bo list z MF z
28.12.2015 r. potwierdza tą sytuację (powtarzam - wszystko jest prawidłowo uregulowane i MF nie jest właściwy w sprawach kredytowych).
   
        
I jak to uparcie dokumentuję, Wszyscy albo milczą, albo piszą że to nie ich sprawa i ta postawa przecież w efekcie w interesie banków, to nasza tragedia narodowa. Aż tu raptem i niespodziewanie, w ostatnich dniach lipca, jako pierwszy z ekipy PIS, na temat potrzeby likwidacji lichwy odezwał się Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Brawo !. Myślę, że dotarły do niego moje alarmy o tej haniebnej postawie prokuratorów odmawiających postępowań w sprawach kredytowych, gdzie łamanie prawa jest ewidentne i że ludzie są bezkarnie ograbiani.
   
 
     Ale problem wymaga rozwiązania systemowego – ustanowienia nadzoru i nowelizacji ustawy, bo to co proponuje Minister Ziobro w dalszym ciągu opiera się na niewłaściwych założeniach i nie może załatwić sprawy. Ale w imieniu Narodu dziękuję za inicjatywę i zabranie głosu.
   
  
     I kto następny odważy się przeciwstawić hegemonii banków? I liczę tu teraz na otrzeźwienie kolejnych następnych decydentów po tej mojej interwencji do Komisji Europejskiej, a może i po niedawnej publikacji w Tygodniku Polityka
(Nr 30 z 19.07.2016), gdzie po raz pierwszy od co najmniej 10 lat, w tak poważnych mediach, napisano tak poważnie i kompleksowo o polskim problemie kredytowym (choć zostało to zaszyfrowane w formie opowieści o moich działaniach).

3. Oszustwo i łamanie prawa w ofertach i umowach. Sprawa ‘’Całkowitej kwoty kredytu’’

     Ten rozdział, nie stanowi pełnej prezentacji nieprawidłowości. Tego jest ogromna różnorodność i nikt niestety na to nie zwraca uwagi. A prokuratura cały czas odmawia postępowania, stwierdzając na przykład, że ''wprowadzenie klienta w błąd nie zawiera znamion czynu zabronionego’’ (dokumentuję to w Rozdziale Nr 5). Nieprawdopodobne!
   
  
   I pomijając zwykłe kłamstwa w reklamie, chcę tu zwrócić uwagę na takie oferty jak ,,najniższe oprocentowanie’’, ,,tylko połowa oprocentowania’’, ‘’0%’’ (tak oprocentowanie = 0), czy ’’0,99%’’, lub ,,tylko 1%’’. To karygodne wykorzystywanie niewiedzy klienta, bo przecież to samo oprocentowanie nic nie znaczy, a prowizji nie rozumiemy. Bo 0% i 20% prowizji na 5 lat to RRSO = 7,68% (i rewelacja), ale oferta jest na miesiąc i RRSO = 819% i lichwa, a takich fałszywych ofert mamy wiele i ludzie się nabierają. To dowód na ten problem pożyczek tylko z oprocentowaniem bez dopłat o czym piszę w Rozdziale 2 i co czeka na wprowadzenie w Polsce..
   
       
Ale niestety Nadzór (którego jak wiemy formalnie nie ma) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – już nie jako ‘’Nadzór’’, ale jako ‘’Ochrona Konsumentów’’ na to nie reaguje i żadne monity nie skutkują. Żałosne, więc liczę tu na pomoc Komisji Europejskiej – proszę to napiętnować.
   
        
A dalej przedstawię historię mojej walki z problemem oszukaństwa na przykładzie oferowania pożyczki z użyciem obowiązkowego ustawowego określenia całkowita kwota kredytu. Przepraszam, będzie to długie opowiadania, ale będzie to dowód rzeczowy całej naszej tragedii kredytowej.

    
     Po wejściu w życie w 2011 r. Ustawy o kredycie konsumenckim, wszystkie banki w reklamach i umowach podawały całkowitą kwotę kredytu łącznie z kredytowanymi kosztami, czyli np. z prowizją i ubezpieczeniem. Było to niezgodne z definicją ustawową tej kwoty i stanowiło celowe oszustwo i łamanie prawa. Z jednej strony związane to było z niezbyt precyzyjnym sformułowaniem tego określenia, a z drugiej zachęcało to do oszukiwania i pozyskiwania klienta. I dyrektor jednego z banków powiedział mi: ’Panie Wojciechu, gdyby oferty podawały prawdę, nie byłyby atrakcyjne’’. Chodziło o porównanie kwoty kredytu z ratą.
    
    
     Podjąłem z tym walkę pisząc bezskutecznie do UOKiK, ale moje apele były określane ''brakiem elementarnej wiedzy Sawickiego’’, czy ''nonsensownością rozważań'', - bo tak UOKiK odpisał na moją skargę na Urząd skierowaną do Premiera, zapewniając że ‘’wszystko jest w porządku’’. W wyniku korespondencji z KE i przesłaniu przykładowej oferty banku PKO bp otrzymałem z Unii jednoznaczną opinię, potwierdzającą moją rację. To też nie pomogło.
    
   
     Aż w końcu po 2 latach walki i wyczerpaniu się wszelkich możliwości interwencji 2.01.2014 r, wy-słałem Skargę na Polskę do Unii Europejskiej, co podałem na wstępie. Uprzedziłem o tym UOKiK na 6 tygodni wcześniej, przesyłając projekt tekstu i prosząc o kontakt dla wyjaśnienia, warunkujący wy-cofanie się z tej Skargi i ośmieszenia Polski w Europie. Ale pozostało to bez rezultatu.
    
    
    Zapowiedziałem wysłanie Skargi na 2.01.2014 r. i nagle okazało się, że UOKiK przeprowadził kontrolę banku PKO bp i w raporcie z kontroli banku PKO bp, UOKiK z 31.12.2013 r. uprzedzając o 2 dni moją interwencję do Unii, nieoczekiwanie ''odkrywa'' to, co właśnie cały czas było przedmiotem mo-ich interwencji. I w tym Raporcie pisze się moimi słowami, że bank błędnie w ofercie informuje kredytobiorców o – cytuję: ,,
całkowitej kwocie kredytu z uwzględnieniem kredytowanych kosztów’’. I dalej, cytuję: ‘’stanowi to nieuczciwą praktykę rynkową podlegającą karze’’.
    
   
     Kontrola banku dotyczyła wielu spraw, za nieprawidłowości w których nałożonych zostało wiele kar pieniężnych. Ale nie za łamanie prawa z całkowitą kwotę kredytu – bank tylko zobowiązany został do poprawienia się w terminie 6-ciu miesięcy i to jest koronny dowód że UOKiK nie mógł za to ukarać banku, bo sam poczuwał się tu do winy.
    
    
     Zastępując UOKiK, ten Raport wraz z otrzymaną opinią z KE przesłałem z apelem o powagę do wszystkich banków, a Prezesów wielu z nich namawiałem do tego osobiście. I pomogło, czasami natychmiast, następnego dnia (m-Bank), czasami to zrozumiano po trzech latach przekonywania (ING Bank Śląski, czy SGB Płock Stara Biała dopiero niedawno w tym roku). I dziś już zdecydowana większość banków tą całkowitą kwotę kredytu określa prawidłowo, nie oszukuje i nie łamie prawa.
    
  
     Jestem dumny z tego, Ale to jeszcze nie wszystkie banki i są na które nie ma rady. A na moje interwencje do UOKiK w sprawie tych banków, dostaję listy z informacją, że Urząd: że ’podejmuje działania’’ (16.IV.), że ’’wystąpił do banku’’ (9.VI), że ’wszczął postępowanie’’ (18.VI), czy że ‘wykorzysta przekazane informacje’’ (22.VII), że ’toczą się postępowania wyjaśniające (14.X). – To były cytaty z 2015 r., z których nic nie wyniknęła, a w końcu UOKiK przestał ze mną korespondować i to był ostatni list jaki dostałem.
    
    
     Może nie było by sensu opisywania tego wszystkiego, gdyby nie fakt, że sytuacja z bankami, które tak oszukują nadal do dziś, charakteryzuje problem.

Oto przykład - Kasa Stefczyka, wypis z ulotki pobranej w banku 25 sierpnia 2016 r. (ulotka w załączeniu).
   
Całkowita kwota kredytu 7.000 zł, czas obowiązywania umowy – 35 miesięcy, 34 miesięcznych rat równych: 209,14 zł, oraz ostatnia 35. rata: 209,00 zł, stopa oprocentowania kredytu w skali roku: 3,00% (stała), prowizja 17% tj. 1.190 zł, opłata przygotowawcza: 40 zł, rzeczywista roczna stopa oprocentowania: 17,92%, całkowita kwota do zapłaty: 8.549,76 zł, w tym odsetki: 319,76 zł. Informacje podano na podstawie reprezentatywnego przykładu z dnia 25.04.2016 r.
  
 
Wybrałem tu Kasę Stefczyka bo bank ten, tak właśnie oferuje kredyt niezmiennie od 2011 r.
i ten przykład figurował już w mojej Skardze do KE z 2.01.2014 r
.

     Obliczam: Suma dopłat kredytowanych = 1.190 + 40 = 1.230. I dla tak oferowanego kredytu 7.000 zł plus dopłaty 1.230 zł z oprocentowaniem 3% na 35 miesięcy, rata = 246 zł, a RRSO = 15,31%. Nie zgadza się to z tym co podaje bank, oferta jest fałszywa !
   

     I wyjaśniam to w szczegółach:

    
 OSZUSTWO Nr 1. Sprawdzam i wychodzi, że podana przez bank rata = 209,14 i RRSO = 17,92% są obliczone z dokładnością co do złotówki dla całkowitej kwoty kredytu = 5.770 zł, czyli kwoty którą klient otrzymuje, a bank podaje że to 7.000 zł. Fałsz !. Różnica tych kwot – 1.230 zł, to dokładnie wyliczona suma – prowizji i opłaty przygotowawczej, a więc dopłat. Bank nawet nie podaje, że te 1.230 zł to są kredytowane koszty pożyczki, które będą potrącane przy wypłacie. A te 7.000 zł to tylko tzw. kwota kredytowana, od której nalicza się kwotę odsetek i nie stanowi to ustawowej ‘’Całkowitej kwoty kredytu’’). I to co oferuje bank to oszustwo, by oferta wyglądała ładnie w zestawieniu z kwotą raty.
    

     I tak się dał na to właśnie nabrać nasz żeglarz Kuśnierewicz, o czym mówił na ostatnim Teście z Ekonomii w Telewizji. I jest to niezgodne z Ustawą o Kredycie Konsumenckim, no i przede wszystkim z Dyrektywą Europejską. I jest to też i PRZESTĘPSTWO wynikające z naruszeń: Kodeksu Wykroczeń – art. 138c, jak i z KK – art. 286, jak i z KC - art. 543, i ze złamania Ustawy o cenach – art. 12. Ale dla Nadzoru - MF, UOKiK, KNF, NIK, RzPO, FK, czy dla prokuratorów - to nie do ogarnięcia. I jak mi piszą - Oszustwo nie jest zabronione.

   OSZUSTWO Nr 2.
Na kwotę do zapłaty składa się ta pożyczka 5.770 zł plus koszy prowizji i opłaty przygotowawczej, które jak podałem wynoszą łącznie 1.230 zł (czyli razem 7.000 zł), oraz odsetki 319,76 zł, Razem stanowi to kwotę 7.319,76 zł. Dokładnie odpowiada to wielkości raty pomnożonej przez ich liczbę, a bank żąda do zapłaty 8.549,76 zł. Różnica wynosi dokładnie te 1.230 zł, czyli że żąda się podwójnej zapłaty za prowizję i opłatę przygotowawczą. Nieprawdopodobne!

   OSZUSTWO Nr 3 - to oferowanie oprocentowania 3%, co ma łudzić, by ładnie to wyglądało, o czym pisałem poprzednio. Koszt pożyczki jest 6 razy wyższy od odsetek naliczonych od niej. I ma rady. Od 2014 r. było w tej sprawie 6 interwencji do UOKiK, w tym trzy w formie Listu Otwartego do Wszystkich z 7 listopada 2015 r. z 3 lutego 2016 r. i z 14 marca, co wymieniam poniżej, ale Nikt na to nie zareagował. Nie wspominam już o listach do SKOKU, czy do Senatora Grzegorza Biereckiego, któremu też miałem i okazję powiedzieć to osobiście na spotkaniu 3.10.2015 r. Dodam, że z Dyrekcji Banku dostałem list, w którym było: ‘’Wszelkie reklamacje dotyczące działalności i usług świadczonych przez Skok im. Stefczyka, mogą być wnoszone tylko przez jej członków’’.

    

     Beznadzieja. Dziś na stronie www banku jest większa oferta z ubezpieczeniem i jeszcze gorzej. A takich banków jest wiele. I ta sytuacja kolejno uzasadnia moją prośbę o pomoc do Unii.

4. Prezentacja działań i interwencji

     I przypomnę, co napisałem na wstępie. Ta dokumentacja, obejmuje korespondencję kierowaną do ‘’Wszystkich’’ wg wykazu w rozdziale następnym, prowadzoną od chwili przejęcia władzy przez PIS, a więc od ostatnich wyborów 25.10.2015 r. Do poprzednich lat, czyli rządów PO, nie chcę tutaj wracać. Natomiast kontakty z okresu poprzedzającego - ze sztabem wyborczym Prezydenta Andrzeja Dudy i później z jego Kancelarią, jak i podległym mu Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, przedstawione są dalej. A więc kolejno:

  
- 1. Na dzień ostatnich wyborów parlamentarnych, to jest – 25 października 2015 r. sporządziłem ‘’RAPORT NA KONIEC KADENCJI SEJMU I RZĄDÓW PO’’, opisujący stan polskiej tragedii kredytowej. I to co tu przedstawiłem - dokumentuję i powtarzam bezskutecznie od wielu lat.

  
- 2. List Otwarty do Wszystkich z 7.11.2015 r. –
‘’OTO POUCZAJĄCE HISTORIA DOKUMENTUJĄCA POLSKĄ MENTALNOŚĆ I ZOBOJĘTNIENIE (na przykładzie oferty Kast Stelczyka)’’

  
- 3. Następny List Otwarty do Wszystkich z 8.12.2015 r był w formie ‘’doniesienia’’ do Prokuratora Generalnego i dokumentował łamanie prawa na przykładzie Banku ING i obojętną na to postawę prokuratorów.


  
- 4. Kolejny Apel do Wszystkich z 3 lutego 2016 r. zatytułowany był ‘’LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ’’. Przedstawiłem tu wszystkie otrzymane w tych ostatnich 3 miesiącach odpowiedzi (by Wszyscy to poznali), dokumentując ten ‘’polski’’ problem obojętności, czyli postawę antynarodową. Była tu dołączona kopia listu z Kancelarii Prezesa RM, z informacją, że Premiera to wszystko nie do-tyczy i nie interesuje.

  
- 5. Do tego Apelu z 3 lutego 2016 r dołączony był tez piąty List Otwarty prezentujący niemoc Nadzoru na przykładzie nieprawidłowości w Kasie Stefczyka.

  
- 6. Następny szósty mój List Otwarty do Wszystkich z 14 marca 2016 r. był adresowany do Prezesa UOKiK. Ponownie wytykam oszukaństwo i łamane prawa w kredytach, na przykładzie kilku wskazywanych od lat banków, czego ‘’nie daje się’’ zlikwidować i pytam – dlaczego?.

  
- 7. Dnia 25 kwietnia 2016 r. list do Wszystkich p.t.
‘’W 6 MIESIĘCY PO WYBORACH I ZMIANIE RZĄDU’’.

- Niezależnie od tego było wiele listów do banków z wskazaniami nieprawidłowości i z dalszymi apelami o mądrość i powagę. A do bardzo wielu osób kierowane były jeszcze dodatkowo listy indywidualne, nawet z akcentami prywatnymi, by zachęcić do kontaktu i do działania. Adresatami tych apeli osobistych byli miedzy innymi (alfabetycznie): Grzegorz Bielecki (Senator), Adam Bodnar (RzPrOb), Andrzej Jakubiak (Przew. KNF), Adam Jasser (Prezes UOKiK), Jarosław Kaczyński -2x (Prezes PIS), Beata Kempa (Szef Kanc. Premiera), Henryk Kowalczyk -2x (Kom. St. RM), Krzysztof Kwiatkowski (Prezes NIK), Jerzy Kwieciński -2x (MR), Adam Lipiński (Minister w Kanc. Prem.), Kornel Morawiecki -2x (Poseł), Mateusz Morawiecki (Wicepremier, MR), Małgorzata Sadurska -2x (Szef Kanc. Prezydenta), Zbigniew Sokal (KNF), Paweł Soloch -2x (Szef BBN), Paweł Szałamacha (Minister Finansów), Janusz Szewczak (Senator), Beata Szydło (Premier), Elżbieta Witek (Rzecznik Rządu), Zbigniew Ziobro (Minister Sprawiedliwości).
     To też nie pomogło.

5. Dokumentacja stanowisk Wszystkich adresatów moich apeli

     I przypomnę, co napisałem na wstępie. Podany tu wykaz osób, urzędów i instytucji, zwanych Wszystkimi, z którymi prowadziłem korespondencję, obejmuje okres od chwili przejęcia władzy przez PIS, a więc od ostatnich wyborów 25.10.2015 r. Poprzednie lata rządów PO, zostały przed-stawione w Raporcie z tej daty, który Wszyscy otrzymali. Tam też był wykaz cytatów z lat 2010-15. Nie chcę do tego wracać (z małymi wyjątkami).

A oto oryginalny rozdzielnik zamieszczany w korespondencji.

   1. Pan Andrzej Duda - Prezydent RP
   2. Pani Beata Szydło - Premier RP
   3.
Pani Małgorzata Sadurska - Szef Kancelarii Prezydenta RP
   4. Pani Beata Kempa - Szef Kancelarii Prezesa RM
   5. Pan Mateusz Morawiecki - Wicepremier, Minister Rozwoju
   6. Pan Jerzy Kwieciński - Sekretarz Stanu w MR
   7. Pan Paweł Szałamacha - Minister Finansów
   8. Pan Zbigniew Ziobro - Minister Sprawiedliwości
(+ w kontynuacji PG),
           z kolejnym doniesieniem o podejrzeniu popełniania przestępstwa
   9. Pani Aleksandra Wiktorow - Rzecznik Finansowy
 10. Pan Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich
 11. Pan Paweł Soloch - Szef BBN
 12. Pan Henryk Kowalczyk- Przewodniczący Komitetu Stałego RM
 13. Pani Elżbieta Witek -  Szef Gabinetu Politycznego Premiera
 14. Pan Adam Lipiński - Minister w Kancelarii Prezesa RM
 15. Pani Elżbieta Rafalska - Minister Rodziny, PiPS
 16. Pan Krzysztof Kwiatkowski - Prezes Najwyższej Izby Kontroli
 17. Pan Marek Belka - Prezes Narodowego Banku Polskiego
 18. Pan Andrzej Jakubiak - Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego
 19. Pan Adam Jasser – Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
 20. Pan Kamil Pluskwa-Dąbrowski - Prezes Federacji Konsumentów
 
21. Pan Piotr Pogonowski - Szef ABW
 22. Pan Ernest Bejda - Szef CBA23. Pan Jarosław Kaczyński - Prezes PIS
 24. Pan Poseł Kornel Morawiecki
 25. Pan Senator - Grzegorz Bierecki
 26. Pan Zdzisław Sokal - Przedstawiciel Prezydenta RP w KNF

   27 – 31. Przewodniczący Klubów Poselskich
   Ryszard Terlecki - PIS,  - Sławomir Neumann - PO, - Paweł Kukiz – Kukiz-15,  
   Ryszard Petru - Nowoczesna, Władysław Kosiniak-Kamysz - PSL

  32 – 74. Wszyscy Posłowie Sejmowej Komisji Finansów (43 osób) - Paweł Arndt, Jerzy Bielecki,  Jacek Bogucki, Barbara Bubula, Janusz Cichoń, Tadeusz Cymański, Zofia Czernow, Grzegorz Długi, Ryszard Galla,  Artur Gierada, Paulina Hennig-Kloska, Wiesław Jańczyk, Michał Jaros, Andrzej Jaworski, Marcin Kierwiński,  Agnieszka Kołacz-Leszczyńska, Zbigniew Konwiński, Andrzej Kosztowniak, Izabela Leszczyna, Jerzy Małecki,  Gabriela Masłowska, Jerzy Materna, Iwona Michałek, Joanna Mucha, Killion Munyama, Sławomir Neumann,  Włodzimierz Nykiel, Błażej Parda, Tomasz Rzymkowski, Łukasz Schreiber, Krystyna Skowrońska, Lech Sprawka,  Jarosław Stawiarski, Elżbieta Stępień, Jan Szewczak, Andrzej Szlachta, Bożena Szydłowska,Ewa Szymańska,  Genowefa Tokarska, Rafał Wójcikowski, Marek Zagórski, Maria Zuba, Jerzy Żyżyński (aktualnie RPP).

 Do wiadomości – organizacje i stowarzyszenia
 w tym
np.
   75. Elżbieta Mączyńska - Prezes PTE ,
   76. Maciej Pawlicki – Prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu,
   + - oraz wiele osób zaangażowanych w walkę o normalność w Kraju  
   + - wszystkie media
.

  W ostatnim okresie doszły nowe kontakty:
   77. Pan Dyrektor Przemysław Bryksa - Kancelaria Prezydenta RP
   78. Pan Dyrektor Tomasz Buława - Kancelaria Prezesa RM
     

Poniżej prezentacja otrzymywanych odpowiedzi (z cytatami i moje uwagi)

1. Pan Andrzej Duda - Prezydent RP
   

   Na moje listy kierowane do Sztabu w okresie przedwyborczym, nie było reakcji. Do programu został tylko temat Frankowiczów, ale to drobny fragment tragedii kredytowej. Później, adresowałem listy bezpośrednio do Prezydenta, bo postawa jego Kancelarii nie gwarantowała, że będzie z tego rezultat. Żadnej odpowiedzi nie było, a Prezydent pozostaje obok tego problemu.

2. Pani Beata Szydło - Premier RP
   

  
Ani jednej reakcji – w odpowiedzi czy działaniu, a listy do Pani Premier, miały też i formę inter-wencji na postawę pracowników jej Kancelarii.

3. Pani Małgorzata Sadurska - Szef Kancelarii Prezydenta RP
   

   '’Prezydent nie ma tu kompetencji’’, tak mi napisano. Rozumiem. Pozostawiam to bez komentarza.

4. Pani Beata Kempa - Szef Kancelarii Prezesa RM
   

  
Moje listy docierają do Departamentu Spraw Obywatelskich i są przesyłane do UOKiK oraz do Mi-nisterstwa Finansów, nie do Ministra (litości !!!). I cisza. A stanowisko Premiera określone zostało oświadczeniem z 12 stycznia 2016 r. Nieprawdopodobne, fragmenty cytuję:

’Prezes RM nie jest organem właściwym do rozpatrzenia opisanych kwestii’’,
‘’Banki posiadają własne organy zarządzające i kontrolne’’,
‘’Prezes RM nie jest uprawniony do ingerowania w politykę kredytową’’
.

   Ten list z Kancelarii przesłałem w formie xero Wszystkim w liście otwartym z 3.02.2016 r. i nikt na to nie zwrócił uwagi. I postawa Premiera, właściwie Kancelarii, wymaga poważnego wyjaśnienia.

5. Pan Mateusz Morawiecki - Wicepremier, Minister Rozwoju
  

   Moje listy nie docierają do adresata, co Wicepremier potwierdził na wspomnianym poprzednio spo-tkaniu w Klubie Ronina. Były przesłane przez Biuro Kontroli do Ministerstwa Finansów, a nie do Ministra (litości !!!), lub do KNF. Dalszej reakcji nie było. A po tym kontakcie osobistym i wręczeniu Wicepremierowi materiałów, otrzymuję 23 czerwca 2016 r. list podpisany przez Dyrektora Biura Ministra Rozwoju, w którym napisano, cytuję: ''opisywane zagadnienia nie znajdują się we właściwości Ministra Rozwoju''. Dalej jest powołanie się na KPA. A więc polska tragedia kredytowa, która jest hamulcem rozwoju gospodarczego, nie obchodzi odpowiedzialnego za to Ministra, w dodatku Wicepremiera, a nie mówię już o problemie społecznym.

6. Pan Jerzy Kwieciński - Sekretarz Stanu w MR, członek Narodowej Rady Rozwoju
  

  
Brak reakcji. I przykro, bo nawiązując do tego, że oboje jesteśmy absolwentami Politechniki War-szawskiej, chciałem go zachęcić do kontaktu, zapraszając do odwiedzenia Muzeum PW, gdzie jest dzieło mego życia – największa na świecie kolekcja suwaków logarytmicznych i mój suwak kredytowy, na którym przez parę sekund szacujemy odsetki i oprocentowanie, sprawdzając ofertę banku. Przesłałem kilka swoich publikacji, z których przez wiele lat korzystał – ale i to nie pomogło.

7. Pan Paweł Szałamacha - Minister Finansów
  

   Z Ministerstwa Finansów zawsze otrzymywałem informacje, którą cytuję: ‘’Ministerstwo Finansów nie sprawuje nadzoru nad rynkiem finansowym, w tym także nadzoru bankowego. Nie ma bowiem instrumentów, którymi mógłby bezpośrednio oddziaływać na podejmowane przez banki działania’’. A teraz, za rządów PIS, wszystko toczy się poza Ministrem Szłamachą. Na moje wszystkie listy (wyszczególnione w Rozdziale Nr 4) otrzymałem tylko jedną odpowiedź z Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego (z 28 grudnia 2015 r.) dotyczącą tylko zarzutu braku ograniczenia kosztów kredytów, czyli lichwy. Ten brak nadzoru, ‘’legalność’’ oszustwa i łamania prawa w ofertach, jak i moja zapowiedź skargi do KE ośmieszającej Polskę, pozostają niezauważone. I czytam, cytuję: ’Minister Finansów nie jest właściwy w sprawie ustawy z 2011 r. o kredycie konsumenckim. Znajduję się ona w zakresie właściwości UOKiK, który podlega Prezesowi RM’’. To kłamstwo - to sprawa tej nowelizacji, z 5 sierpnia 2015 r. ustawy o kredycie konsumenckim o czym tak obszernie piszę w Rozdziale Nr 2, w której właśnie Ministerstwo Finansów poprzednich rządów PO wprowadziło akceptację lichwy.
   I w tym ostatnim liście pisze się o tej nowelizacji bardzo pozytywnie i że wszystko zostało uregulowane ustawowo. Trudno to spokojnie skomentować, bo jest to żałosne. UOKiK oficjalnie stwierdza, że to nie jego rola, a tą nieprawdę potwierdza fakt, że to Ministerstwo Finansów od samego początku do końca odpowiadało i przygotowywało tą nowelizację, a UOKiK nawet nie śmiał i jej zaopiniować. Jestem przekonany, że Minister nie jest zorientowany w tym wszystkim i jaką postawę antynarodową prezentują jego pracownicy. Potwierdza to w 100% ten jedyny list z 28.12.2015 r. jaki otrzymałem.
   I obojętność Ministerstwa Finansów na tą Polską tragedię kredytową, przy nieświadomości tego faktu przez Premiera i Wszystkich decydentów stanowi podstawę tego zła i uzasadnienia moją prośby o pomoc do Komisji Europejskiej.

8. Pan Zbigniew Ziobro - Minister Sprawiedliwości (+ w kontynuacji Prokuratora Generalnego)
  
   Zawsze moje listy wysyłane do Wszystkich, przesyłane dawniej do Prokuratora Generalnego, a teraz po zmianie do Ministra Sprawiedliwości, opatrzone były adnotacją, że jest to doniesienie o przestępstwie. I zawsze spotykało się to z odmową wszczęcia śledztwa – a oszustwo i łamanie prawa w ofertach jak i nie wypełnianie obowiązków Prezesa UOKiK w zakresie ochrony konsumentów jest ewidentne. I to samo jest teraz za rządów PIS. I od listopada 2015 r. otrzymałem 25 lisów z prokuratury, z których to wyrywkowo cytuje kilka zdań: Nie ma podstaw do nadania dalszego biegu’’, ‘’Wskazane czyny nie zawierają czynu zabronionego’’, ‘’Nie ma podstaw do wszczęcia postępowania’’, ‘’Brak przesłanek do podjęcia postępowania’’, ‘’Nie zawiera takich okoliczności, które uzasadniałyby…'', ‘’Pismo pozostawiam bez dalszego biegu, bo brak jest podstaw…’’, ‘’Wprowadzenie klienta w błąd co do rzeczywistych kosztów zobowiązań nie zawiera znamion czynu zabronionego’’. No i jeszcze takie stwierdzenie: ’’Do zadań Prokuratora Generalnego nie należy nadzór nad działalnością kredytową banków’’.

9. Pani Aleksandra Wiktorow - Rzecznik Finansowy
  

   Na moje wszystkie listy (wyszczególnione w Rozdziale Nr 4) była 22 grudnia 2015 r. tylko jedna reakcja i to dotycząca tylko ustawy z 5 sierpnia 2015 r., nowelizującej ustawę o kredycie konsumenckim, której to zarzucam legalizację lichwy. I Rzecznik Finansowy wskazuje tu na Ministra Finansów jako odpowiedzialnego za to, czemu jak podałem Ministerstwo zaprzecza. Pozostałe sprawy są przemilczane. Poinformowany też zostałem, że, cytuję: ‘’Rzecznik Finansowy w reakcji na Pana korespondencję skierował pismo do banków w sprawie prezentacji całkowitej kwoty kredytu…’’. Dziękuję za to w imieniu kredytobiorców, ale mimo dalszych moich listów kontakt ze mną się skończył.

10. Pan Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich
  

   Dostałem dwie obszerne odpowiedzi na moje listy, ostatnia z 22 grudnia 2015 r. była podpisana osobiście przez Rzecznika. I czytam: ’Podejmowane przeze mnie interwencje nie mogą dotyczyć podmiotów prawa prywatnego, którymi są instytucje finansowe’’. A dalej: ’wyrażam nadzieję, że rozumie Pan powody, które uniemożliwiają mi podjęcie oczekiwanych przez Pana działań’’. Nie rozumiem, tym bardziej, że w poprzednim liście z października, jest na 4-ech stronach pozytywna ocena sytuacji kredytowej w Polsce, w tym tej ustawy z 5 sierpnia 2015 r. legalizującej lichwę. I jest przy tym długa i obszerna prezentacja działań Rzecznika (listów, próśb, inicjatyw i apeli), co jak widać rezultatów nie przynosi. Problemu nie ma ...

11. Pan Paweł Soloch - Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
  


   Dnia 11 grudnia 2015 r. otrzymuję list z Departamentu Prawa i Bezpieczeństwa Pozamilitarnego, z informacją, że ’BBN nie jest organem właściwym do zajęcia stanowiska’’. A w statucie BBN mamy, cytuję: ‘’bezpieczeństwo społeczne, ekonomiczne, gospodarcze’’ obok takich spraw jak bezpieczeństwo publiczne, zdrowotne, informacyjne. W długiej i bardzo konkretnej rozmowie z Dyrektorem tego departamentu, spotykam się z całkowitą odmową zajęcia się tym problemem bezprawia i lichwy, pro-wadzącym do grabieży Polaków. Brak jest reakcji na moją interwencję i dalsze listy, choć i tak lepiej, bo kiedyś, to po liście do Gen. Kozieja, poprzedniego Szefa BBN, policja nie dopuściła mnie na spotkanie z nim, na które byłem zaproszony. Stanowiłem zagrożenie pozamilitarne.

12. Henryk Kowalczyk- Przewodniczący Komitetu Stałego RM
  

  
Brak reakcji.

13. Pani Elżbieta Witek - Szef Gabinetu Politycznego Premiera
  

  
Brak reakcji.

14. Pan Adam Lipiński - Minister w Kancelarii Prezesa RM
  

  
Brak reakcji.

15. Pani Elżbieta Rafalska - Minister Rodziny, PiPS
  

  
Zostałem poinformowany, że mój list (nie wiem który?) został przesłany do KNF. I to wszystko.

16. Pan Krzysztof Kwiatkowski - Prezes Najwyższej Izby Kontroli
  

   W ostatnim liście jaki otrzymałem 28 sierpnia 2015 r. który był jedynym w ubiegłym roku, napisano, cytuję: Dziękuję Panu za podzielenie się opiniami i uwagami’’, a dalej było, że: ‘’Pisma Pana zostały zarejestrowane w centralnej bazie skargowej w celu ewentualnego wykorzystania’’. I było przypomnienie, że to nie jest temat dla NIK. I koniec!. Bo w poprzednim liście z 9 lipca 2014 r. był bardzo obszerny wykład na temat zadań NIK, z informacją, którą cytuję: ‘’Kontrola przeprowadzona przez NIK zidentyfikowała analogiczne nieprawidłowości w stosowaniu przepisów o kredycie konsumenckim, jak podane przez Pana’’. Jako nieprawidłowości zwrócono uwagę na ‘’wadliwość wzorców umów’’, na ‘’brak odpowiednich przepisów prawa’’, na ‘’ograniczone uprawnienia UOKiK – bo z mocy przepisów prawa wykonanie postanowień UOKiK jest nieobowiązkowe’’, na ‘’potrzebę wzmocnienia ochrony konsumenckiej’’ itd. To jest to o co walczę. A 12 maja 2014 r, napisano ’NIK nie ma możliwości wpływania na postępowanie banków, gdyż nie posiada uprawnień władczych ani nadzorczych wobec tych jednostek – wyjaśniając dawniej - bo są to instytucje prywatne’’. Tak się tłumaczono i odesłano mi wtedy 49 stron maszynopisów moich listów, jak i kilkanaście ulotek banków, by pozbyć się tego z akt NIK. A więc NIK nie istnieje – widzi to zło i milczy.

17. Pan Marek Belka - Prezes Narodowego Banku Polskiego

   Ostatni list jaki dostałem z NBP był z 13 czerwca 2013 r. ‘’Wyjaśniono’’ mi, cytuję: ‘’NBP z dniem 1.1.2008 r. przestał pełnić funkcje nadzorcze wobec banków komercyjnych’’. I koniec, a do NBP cały czas przesyłałem wszystkie listy, dokumentujące tą polską tragedie i nikt się tym nie wzruszał. Gra-bież Polaków i Polski jako rezultat tego bezprawia – nie jest sprawą dla NBP. A Rządy nowego Prezesa Adama Glapińskiego (od 10.06.2016 r. ) nic tu jeszcze nie zmieniły.

18. Pan Andrzej Jakubiak – Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego
  

   Od zawsze KNF pisze mi, cytuję: ’Organem nadzoru nad kredytodawcami jest Prezes UOKiK’’ i oświadcza, że to nie jego rola dodając, że ‘’KNF podziela Pana stanowisko…’’: . A teraz, od czasu zmiany Rządu otrzymałem dwa listy (11.04 i 09.05.2016 r.) i ponownie czytam, że ’właściwym jest tu UOKiK ‘’, oraz że KNF ma ‘’ograniczony zakres kompetencji w zgłaszanym przez Pana obszarze’’. Chodziło tu o zgłaszane nieprawidłowość w jednym z banków. Problem tego bezprawia, lichwy, oszustwa i łamania prawa – nie dotyczy KNF.

19. Pan Adam Jasser – Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

       
Ostatni list jako dostałem był z 14 października 2015 r. i dotyczył tylko zgłaszanych nieprawidłowości we wskazywanych bankach. Żadnej reakcji na moje listy z okresu po przejęciu rządu przez PIS nie było (wykaz w Rozdziale Nr 4). Myślę, że to ma wydźwięk polityczny, ale i jest to wynik obrażenia się na moje ostre interwencje o brak rezultatów działań i niezaangażowanie. Postawa, bezradność, ograniczone uprawnienia i ocena UOKiK zostały przedstawione w poprzednich rozdziałach i nie będę tego powtarzać, z wyjątkiem przypomnienia oświadczenia Urzędu, że nie nadzoruje działalności kredytodawców. Powołany nowy Prezes Pan Marek Niechciał (12.05.2016 r.), chyba nie jest jeszcze zorientowany w tej sytuacji. To nie wszystko. W jednym z banków stwierdziłem nieprawidłowość rachunkową w ofercie, w określeniu RRSO na ich niekorzyść (zawyżenie). Dyrekcja banku, tego nie przyjmuje, więc nawiązałem kontakt z Rzecznikami Konsumentów (bo teraz kontakty z UOKiK ustały). W końcu Miejski Rzecznik z Warszawy, bo dwóch poprzednich się na tym nie znało, potwierdził moją rację i napisał, że mogę to zgłosić do KNF (który to odsyła mnie do UOKiK). I że do zadań Rzecznika należą sprawy pomocy, dotyczące tylko realizacji zawartych umów. I koniec sprawy.

20. Pan Kamil Pluskwa-Dąbrowski – Prezes Federacji Konsumentów
   

   Teraz brak reakcji, a zawsze było, cytuję: ’’Federacja Konsumentów ma ograniczone możliwości …’’.

21. Pan Piotr Pogonowski - Szef ABW
  
  

  W 2013 r. otrzymałem informację, że, ‘’Agencja nie sprawuje nadzoru nad rynkiem finansowym w tym bankami’’. I spokój. W 2016 r. teraz, po zmianie Rządu dostałem 3 kolejne listy będące kopiami przesłania moich materiałów do Prokuratury Generalnej. Dalszej reakcji już nie było.

22. Pan Ernest Bejda - Szef CBA
  
         
Brak reakcji.

23. Pan Jarosław Kaczyński - Prezes PIS
  
    
     Teraz brak reakcji. A korespondencję 2011-15 Prezes przesyłał do Sejmu, do Pani Beaty Szydło i reakcji nie było. Informowany byłem o tym listami z osobistym podpisem Prezesa, mam je na pamiątkę.

24. Pan Poseł Marszałek Senior - Kornel Morawiecki
  

  
    Brak reakcji. I jest mi szczególnie przykro. Moje listy, poza tymi oficjalnymi (Rozdział Nr 4), miały charakter bardzo prywatny. Jestem o parę lat starszy, odkryłem się i napisałem o swojej działalności autorskiej z czego wszyscy bez wyjątku w Polsce korzystali i korzystają nadal, przesłałem kilka z tych swoich prawie anonimowych publikacji, opowiedziałem o sukcesach zawodowych i działaniach opozycyjnych, a wszystko by pozyskać zainteresowanie prowadzące do kontaktu – ale i to nie pomogło.
     I to chyba nie jest brak kultury jak u wielu, czy nie jest to brak powagi asystentów (jak specjalistów w urzędach) załatwiających korespondencję, tylko myślę, że podjęcie tego tematu kredytowego było niemożliwe, bo źle by było przyjęte przez Jego syna – Wicepremiera, który nie chce o tym słyszeć.

25. Pan Senator - Grzegorz Bierecki
  

   Brak reakcji.

26. Pan Zdzisław Sokal - Przedstawiciel Prezydenta RP w KNF
  
              
Brak reakcji.

27 – 31. Przewodniczący Wszystkich Klubów Poselskich (Ryszard Terlecki - PIS, Sławomir Neumann - PO, Paweł Kukiz – Kukiz-15, Ryszard Petru - Nowoczesna, Władysław Kosiniak-Kamysz – PSL
  
                 
 Brak reakcji. Ale muszę wspomnieć okres przedwyborczy 2015 r. Pisałem do wszystkich Partii, przekonując, że wprowadzenie do programu wyborczego tematu walki z naszą tragedią kredytową przyniesie ogromne poparcie i pomoże wygrać wybory. Ale gdzie tam. Janusz Piechociński, nigdy i jako Wicepremier i Minister Gospodarki nie odpisał mi ani razu, nawet na SMSy na jego prywatny telefon. A kredyty to hamulec rozwoju gospodarczego i nie mówię już o problemie społecznym, związanym z tragedią tysięcy ludzi). Przekonywałem osobiście Barbarę Nowacką i jej asystentów z SLD, no i ponieśli klęskę – nie wiem, czy przez brak wyobraźni, czy strategię, że banki są najważniejsze.

32 – 74. Wszyscy Posłowie Sejmowej Komisji Finansów (43 osoby – imienny wykaz jest na wstępie)
   

   
Brak reakcji. A jako ciekawostkę przytoczę zdanie na temat tego co się dzieje, z listu od Posła PO, członka Komisji Finansów poprzedniej kadencji: ‘’To na tym polega swoboda gospodarcza’’

75. Pani Elżbieta Mączyńska - Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego
  

   
 Brak reakcji.

76. Pan Maciej Pawlicki – Prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu
  
                   
Prosiłem o włączenie tematów spraw związanych z tą przedstawianą naszą tragedią kredytową do programu Stowarzyszenia, które swoją walkę ogranicza tylko do spraw związanych z kredytami frankowymi. To przecież tylko fragment całego problemu. I twierdzę, że brak w Polsce Urzędu nadzorującego działalność kredytodawców, właśnie przyczynia się do niepowodzenia. Przecież Kancelaria Prezydenta, ani KNF, która jak cytowałem, mówi, że ma ‘’ograniczony zakres kompetencji’’, a jej statutowym zadaniem jest: ‘’dbałość o stabilność banków’, nie są od tego by walczyć z bankami.

77. Pan Dyrektor Przemysław Bryksa - Kancelaria Prezydenta RP
  
                   
Brak reakcji, a w drugim liście zapytałem: ‘’Czy mam dopisać Pana do długiej listy obojętnych?’’.

78. Dyrektor Tomasz Buława - Kancelaria Prezesa RM
  
                    
Brak reakcji.

79 ++. Media
  
                    
Wszystkie milczą, ale nie miejsce pisać tu dlaczego. To łatwe jest do zrozumienia i wielokrotnie to wyjaśniałem. I tak jest od lat. Kilka krytycznych tekstów dotyczących tej sytuacji kredytowej było kilka lat temu w tygodnikach "
TYLKO POLSKA" i ''NAJWYŻSZY CZAS’’ i wiem, że redakcje miały potem kłopoty. I po raz pierwszy od lat w Tygodniku Polityka z 19 lipca 2016 r. mamy wreszcie tekst pokazujący prawdę o problemie, choć jest to napisane w tajemniczej formie, bo na szczery wykład nie nadeszła jeszcze pora. Wspomniałem już o tym na końcu Rozdziału Nr 2.

Podsumowanie

     A więc nie ma sprawy, problem tego bezprawia, lichwy, oszustwa i łamania prawa i tej grabieży Polaków, a dalej samobójstw i tragedii wielu rodzin oraz ośmieszenia Kraju zapowiedzianą skargą do KE – nie istnieje. Pozostawiam te wszystkie przedstawione powyżej stanowiska naszych prominentów bez komentarza, bo to smutne. Jak widać ani jedna z wymienionych 78 osób nie była skłonna zareagować pozytywnie.

I SIĘ NAWET ZASTANAWIAM, CZY TO MOŻE JA JESTEM NIENORMALNY I GŁUPI, ŻE SIĘ TYM PRZEJMUJĘ.
– WIĘC KIM SĄ CI WSZYSCY CO SIĘ NA TO GODZĄ, MILCZĄ, A MNIE TOLERUJĄ ?

     Dodam, że kilkakrotnie w swoich apelach pisałem, że jak się widzi złodzieja, czy wypadek na ulicy, to brak reakcji nie tylko, że dyskwalifikuje człowieka, ale i jest to przestępstwo z art. 162 § 1 k.k. A to co się dzieje w polskich kredytach jest takim samym wypadkiem. Jeszcze gorzej – bo tutaj, obojętność decydentów na ten incydent z bankami sta-nowi dowód nieodpowiedzialności lub celowej antynarodowej postawy. I chyba to na tym polega. A Wszystkich adresatów zawiadamiałem o tej katastrofie i błagałem o pomoc, w imieniu tych okradanych, poszkodowanych i tych co potem popełnili samobójstwo. I Wszyscy się od tej pomocy uchylają. A ta bierność, w dodatku z częstym powoływaniem się na brak kompetencji i Kodeks Postępowania Administracyjnego - stanowi już ostatnie uzasadnienie do tej mojej interwencji do Komisji Europejskiej. Liczę na pomoc, bo nie przypuszczam, by to z czym mamy do czynienia w Polsce było w interesie strategicznym Unii.
                   
 
    Załączam kopie-ksero listów, z których pochodzą przytoczone cytaty.
        
     Dodam jeszcze, że ten opis naszej sytuacji kredytowej to nic nowego, wielokrotnie było to przedstawiane i to nawet dokładniej – w szczegółach. Poruszyłem tu sprawy dotyczące tylko bardzo wąskiego zagadnienia kredytów konsumenckich. Ale nasz Polski problem kredytowy – finansowy – i bankowy - jest daleko szerszy, poważniejszy i jeszcze bardziej wymagający rozwiązania. To kwestia prawa, które np. w kredytach nie konsumenckich jest ni-jakie i tu w zakresie szczegółów, w tym lichwy, właściwie nic nie jest unormowane. Dalej to sprawa kreacji pieniądza, roli NBP, powoływania banków komunalnych, które działały by po kosztach własnych i bez tych zysków wywożonych za granicę. Tematów jest więcej – po-zostawiam to specjalistom.

I proszę Komisję Europejską o spowodowanie:

- Doprowadzenia do likwidacji panującego bezprawia, poprzez ustanowienie nadzoru nad działalnością kredytodawców
i wypełnienie przez Polskę art. 20 Dyrektywy KE,

- Doprowadzenie do nowelizacji Ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim w sensie jej odstępstw od Dyrektywy KE
oraz błędów, niedoskonałości i nieprecyzyjności (na co zwraca uwagę nawet Najwyższa Izba Kontroli),

- Doprowadzenie do realnego i uczciwego ustawowego ograniczenia kosztów kredytu,
bo to co dziś obowiązuje, kompromituje nawet Unię Europejską

- Doprowadzenie do sytuacji, by prawo w zakresie dotyczącym oszustwa kredytowego, jak i nie wypełniania obowiązków przez osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie tego całego obszaru - było przestrzeganie i by prokuratura to egzekwowała,

- Spowodowanie, aby osobiście i to w pierwszej kolejności
- Pani Premier Beata Szydło i Minister Finansów Pan Paweł Szałamacha dowiedzieli się o tym.

 

                                                                                                          W imieniu kredytobiorców, mądrych Polaków i własnym,
                                                                                                                            z wyrazami szacunku i w nadziei
                                                                                                                                                                                      
Wojciech Sawicki

Kopia - wraz z kompletem listów wysyłanych i otrzymywanych
   - dla Instytutu Pamięci Narodowej. Za parę lat, gdy w Polsce
         zapanuje normalność, będzie to temat do analizy.

                 

                  7. Załącznik do Raportu sporządzonego na koniec kadencji Sejmu - 25.10.2015 r.
                            (Raportu nie załączam, bo w sensie treści niewiele różni się od tego opracowania. Poniżej wybrane cytaty)

Załącznik do Raportu - 25.10.2015 r.

Wybrane cytaty z otrzymywanych listów dot. kredytów
(dalsza korespondencja nic nie zmieniała).

Nadzór nad działalnością kredytobiorców nie istnieje (art. 20 Dyrektywy KE) i nikt tego nie pełni – błędy w Ustawie
i odstępstwa od Dyrektywy – brak ograniczenia lichwy
(od 2011 r,- a haniebna ustawa z 5.VIII.2015 r. potwierdziła ten brak ograniczenia i strategię rządzących) powszechne legalne oszukaństwo w ofertach grabież Polaków i Polski (16 mld rocznie, pożyczki ponad 2x droższe od przeciętnej europejskiej) – hamowanie rozwoju gospodarczego – tragedie wielu ludzi i rodzin - kompletna obojętność.

I czytam:

KANCELARIA PREZYDENTA KOMOROWSKIEGO – (BLO-0600-30756(07)-2013-WD - ‘’Nie jest możliwe podjęcie działań. Prezydent nie nadzoruje ministrów i nie ingeruje w ich działalność’’.

KANCELARIA PREZYDENTA ANDRZEJA DUDYbrak reakcji, również i na apele kierowane do obecnego Prezydenta w okresie przedwyborczym.

KANCELARIA PREMIERA TUSKA – (DSWRU-571-11821/09(16)12/MKu) - ‘’Prezes RM nie jest właściwy w sprawach ochrony konkurencji i konsumentów’’.  A poprzednio było: ‘’W sprawie sytuacji kredytowej Premier nie ma kompetencji’’,  a na temat błędów w ustawie napisano: ‘’tak to przecież zagłosowali Posłowie’’.

KANCELARIA PREMIERA EWY KOPACZbrak reakcji.

Wicepremier Piechociński, MG milczenie, brak reakcji (a jest odpowiedzialny za gospodarkę o rozwój)

NIK – (BOE/BOS-0511-2331/2014/GO) ’NIK zidentyfikowała analogiczne nieprawidłowości jak podane przez Pana. Zostały wówczas sporządzone wnioski pokontrolne. Z mocy przepisów prawa ich wykonanie nie jest jednak obowiązkowe”.  Dodam, że kilka lat temu napisano mi, że:’NIK nie zajmuje się Bankami, bo to instytucje prywatne’’ i mam prośby o ‘’nie przysyłanie kolejnych pism (BOE/BOS-052-1455/MD), a 28.8.2015 r. było – ‘‘dziękujemy za opinie i uwagi … z uznaniem za determinację’’.

MF – (FN/FN1/0353/87/MPL) ’Ministerstwo Finansów nie sprawuje nadzoru nad rynkiem finansowym, w tym także nadzoru bankowego. Nie ma bowiem instrumentów, którymi mógłby bezpośrednio oddziaływać na podejmowane przez banki działania’’, oraz: ‘’MF nie jest właściwy w sprawie ustawy o kredycie konsumenckim’’ (FN1/0353/41/MPL).

KNF – (DOK/WPR/0512/1838/12/PM)  – ’KNF podziela Pana stanowisko…’’, ‘’KNF nie jest organem uprawnionym do dokonywania oceny działalności jakichkolwiek podmiotów…’’, ‘’Organem nadzoru nad kredytodawcami jest Prezes UOKiK’’. A dawniej było też i tak: ‘’Klienci składając podpisy na umowach, składają jednocześnie deklaracje, iż zapoznali się z ich warunkami i przyjmują na siebie zobowiązania’’.

UOKiK (DPRSK-051-45/14/PM) ‘’Z katalogu kompetencji Prezesa UOKiK nie sposób wysunąć wniosku, iż to na Prezesie UOKiK spoczywa obowiązek nadzoru nad trybem udzielania kredytów konsumenckich, przez instytucje finansowe’’.

NBP – (DKP-PK/55/406/2013) ’NBP z dniem 01.01.2008 r, przestał pełnić funkcje nadzorcze nad rynkiem finansowym. Wskazane nieprawidłowości są w sferze odpowiedzialności banków’’.

PG – (VI.Ko2.87/13)’W sprawie działalności kredytowej banków, Prokurator Generalny nie jest organem właściwym do podjęcia działań … ‘’ Dodam, że Prokuratorzy Rejonowi, sześciokrotnie już odmawiali ‘’wszczęcia śledztwa’’ przeciwko bankom łamiącym prawo i przeciw Prezesowi UOKiK nie wykonującemu obowiązków.

ABW (B-27490/2013) ’Agencja nie sprawuje nadzoru nad rynkiem finansowym w tym bankami’’.

RzPO – (707728-V/12/KM)  – ’W sprawie praktyk Banków naruszających prawa … Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest strażnikiem szeroko pojętej praworządności …’’

FK (2471/PC/MAZ/1211) ’’Federacja Konsumentów ma ograniczone możliwości …’’.

POSŁOWIE’To na tym polega swoboda gospodarcza’’, lub ‘’Na tym się nie znamy’’.

PIS – Pani Beata Szydło  ani jednej odpowiedzi, w tym również na moje listy przesyłane Jej - do Klubu Poselskiego, przez Prezesa Kaczyńskiego. I brak jakichkolwiek działań.

          Dla Uczestników Konferencji                                                                                     Wojciech Sawicki

           „Przemoc Ekonomiczna                                                              p.o. Rzecznika Praw Kredytobiorcy (Tel. 601 361 861)

                     3.10.2015 r.                                                                                                   Zainteresowanych zapraszam po więcej materiałów

 

             6. - DO PIS - BEZSKUTECZNA ODEZWA O POLSKĄ I SPOŁECZNĄ POSTAWĘ

                      Do Pana Andrzeja Dudy - na spotkaniu przedwyborczym - Płock 14 kwiecień 2015 r. 

Szanowny Panie, Szanowni Państwo.

Parę miesięcy temu odwiedził Płock gen. Koziej – BBN. W swoim statucie ma on zagadnienie bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Przesłałem mu emailem pytanie dotyczące tego tematu, które chciałem mu zadać na spotkaniu w Towarzystwie Naukowym Płockim i zatrzymała mnie policja nie dopuszczając do tego. Groziło to naruszeniem status quo i kompromitacją.

Ponieważ w Polsce wszystko jest możliwe, takiego emaila Panu nie wysyłałem – tym bardziej że PIS w tej sprawie zajmuje również antynarodowe stanowisko, tak jak cały aparat rządowy. Moje to wystąpienie, proszę zatem przyjąć jako kolejną próbę dla ratowania Polaków i Polski.

I myślę, że wysłucha mnie Pan do końca, a może nawet i spotka ze mną dla wyjaśnienia sprawy. I jeśli przedstawiony problem znajdzie się w Pana programie wyborczym, to gwarantuję Panu zyskanie przez to wielomilionowego poparcia i wygranie wyborów. A nie jest jeszcze na to za późno.

A chodzi o tragedię kredytową. W skrócie wygląda to tak:

    Nadzór nad działalnością kredytodawców w Polsce nie istnieje, - art. 20 Dyrektywy KE z 2008 r nie został w tym zakresie wypełniony. Oficjalnie na piśmie MF i NPB potwierdzają, że tego nadzoru nie pełnią - i tak samo oświadcza KNF – powołana dla „pilnowania stabilności finansowej banków” oraz UOKiK - nadzorujący tylko realizację istniejącego prawa w zakresie ochrony konsumentówjak to jest wyjaśniane. Potwierdza to Biuro Legislacyjne Rządu, ale wszystkie instytucje, oraz nawet Prezydent i Premier unikają odpowiedzi na ten temat. A stąd też te afery bankowe, w tym i problem frankowców oraz lichwa.

Po zlikwidowaniu w 2011 r. limitu ograniczającego koszt pożyczki (który w różnych formach i wysokościach obowiązywał nieprzerwanie w ustawach od 1635 r), a roczne dochody banków to ok. 16 miliardów zł, co jest znaczącą pozycją w budżecie i mamy ponad 2x droższe kredyty od przeciętnej światowej. I wywieziono za granicę przez ostatnie 8 lat - 100 mld zł (GUS). To ma charakter grabieży Polaków i Polski i jest hamulcem rozwoju gospodarczego, jak i prowadzi do tragedii wielu rodzin (i liczne samobójstwa), ludzi którzy dali się nabrać na pułapki kredytowe. A do ten określany przez Radę Polityki Pieniężnej limit oprocentowania, który nic nie znaczy bo dopłaty pozaodsetkowe są nie ograniczone, jest paskudną obłudą i służy tylko do tego, żeby się wydawało, że się nad tym panuje.

I do tego żyjemy w Kraju, w którym mamy powszechne legalne łamanie prawa - i nie ma reklamy, czy umowy kredytowej, która spełniała by wymogi ustawowe. Fakt tego bezprawia potwierdza mi w korespondencji Komisja Europejska i dopiero po mojej tam skardze zmuszony UOKiK zaczął na to zwracać uwagę (raport kontroli PKO bp z 30.12.2013 r). I mamy w wielu bankach od roku poprawę, co w znacznej mierze jest wynikiem moich działań i bezpośrednich do nich apeli, ale wiele oszukuje nadal i wszelkie interwencje są nieskuteczne. UOKiK po prostu nie działa. I NIKT – nawet Prokuratura, Sądy i NIK nie reagują na to, tak jak i na ten problem grabieży, czy brak nadzoru, co jest haniebną kompromitacją Rządu i Kraju – no i postawą antyspołeczną i antynarodową.

A nikogo to nie wzrusza – bo Polska straciła niepodległość na rzecz banków i to jest temat nietykalny. I mam ogromną korespondencję, a odpowiedzi są wymijające, w tym od wielu Posłów do których pisałem imiennie. Część odpowiada, że to na tym polega swoboda gospodarcza, a część, że na tym się nie zna. Ta niewiedza i obojętność to kolejna tragedia, widoczna w postawie opozycji,  w tym jak ludzie dają się okradać, jak i w tym co mi piszą rządzący. To i sprawa milczenia mediów, co jest zrozumiałe – z powodów o których przykro mówić. Muszę poskarżyć, że ani razu nie odpisał mi Wicepremier Piechociński.

I PIS też milczy, jeśli nie liczyć dwóch osobistych listów od Prezesa Kaczyńskiego, że przekazuje sprawę do rozpoznania przez Posłów i raz z Biura Poselskiego, że przekazuje się to Panu Henrykowi Kowalczykowi i koniec. I albo PIS jest udziałowcem jakiegoś banku i ktoś czerpie z tego zyski, albo jesteście zbiorowiskiem ludzi niekompetentnych i niedojrzałych, zajętych własnymi sprawami, a Wasze hasła prospołeczne to reklama. Przepraszam za te słowa, ręce opadają, a zabieram głoś w interesie Narodu z chęcią naprawy tego i to mnie usprawiedliwia. Odpowiedzialna za tą tematykę w PIS Etnograf (z całym szacunkiem) Pani Szydło dostała ode mnie około 20-tu opracowań dokumentacyjnych (to co tu opisałam to tylko część spraw) i nie dociera to do świadomości (tak samo jak i nie wzrusza to Polityka Kowalczyka). Wiele z tych materiałów przekazałem poprzez kontakt z Posłem Jasińskim i nic z tego. Przyznawał mi On całkowitą rację i podzielał troskę i na tym się skończyło. I beznadzieja - w ten sposób nie ma już nikogo, kto by podjął tą walkę z tym legalnym bezprawiem i grabieżą akceptowanym przez rząd.

 I to jest Polska właśnie – jak mówił Witkacy. I jeśli Pan nie wprowadzi tego tematu do swojego programu, a przy okazji i do programu Partii, to niestety zagłosuję na panią Ogórek, bo przynajmniej jest ładna.

                                                                                                                                                                        Wojciech Sawicki - p.o. Rzecznika Praw Kredytobiorcy

I nie było żadnej reakcji

 

To był rozdział Nr 6. Zamieszczono tu ostatnie teksty z okresu 2015 - 2016 r. oznaczone numerami 8 - 7 - 6.
 Poprzednie apele i opracowania  historyczne (1 -5) są w
rozdziale 7. "O polskiej tragedii kredytowej",

ale podkreślam, jest to to drobny wycinek moich listów, przedstawiających problem.

 

 Strona główna - www.sawicki.cc/kredyty - powrót

 Zapraszam do rozdziałów dotyczących wiedzy kredytowej:

  1.  Cała prawda (- Strona wprowadzająca). 2. "ale obrachuje" (- tekst historyczno–naukowy)

  3.  RRSO (- Co to i czy można mu wierzyć?).     4.  WIBOR (- Przekręt monopolowy?).

  5.  Obliczanie odsetek i oprocentowania & Logarytmiczny suwak kredytowy.

 oraz

6. ''FAŁSZ, BEZPRAWIE, LICHWA I GRABIEŻ'' - Tu byłeś - to ten rozdział. 

 7. "O polskiej tragedii kredytowej". (materiały historyczne - dokumentacja dla potomnych).
8. ''Skarga do Unii Europejskiej'' .
(Wysłana 2 stycznia 2014 r).

 [email protected]   tel. 601 36 18 61

 

 

Reklama własna

 

Polecam książkę: 
Allegro - kliknij tutaj

 ANALIZA KREDYTU. JAK ZROZUMIEĆ I OCENIĆ OFERTĘ (6805223381)

Czyli jak się nie dać oszukać !
Kup przez Allegro lub bezpośrednio u mnie. Cena 15 zł, w tym koszt przesyłki
.

Gdyby aukcja została zakończona, proszę kliknąć na "Wszystkie przedmioty sprzedającego" - zawsze jest  druga oferta w pogotowiu.

Więcej informacji w reklamie w linku Cała prawda - kliknij. Znajdź na stronach informacje, komu należy się gratisowo drugi egzemplarz książki (z aneksem mailowym), dla kogoś na prezent.

  

-------------------------------------------------