Strona Wojciecha Sawickiego - www.sawicki.cc (kliknij tutaj)
Część pt: RÓŻNORODNOŚCI - trochę wybranych rzeczy (poważnych lub mniej poważnych)
Wierszem adresowane listy ("specjalność zakładu")
To pierwszy list zaadresowany wierszem, chyba w 1965 r., odtworzyłem go z pamięci, ale coś mi brakuje.
Ewa zachowała oryginał, to go tu wymienię
|
Wielmożna Pani Sawicka Ewa Co się na męża Nigdy nie gniewa.
W mieście Warszawie Stolicy kraju Żyje tak sobie Jak by to w raju. |
Na Żoliborzu W pięknej dzielnicy. Przy Dziennikarskiej Mieszka ulicy
Numer dwadzieścia I jeszcze sześć I to już wszystko Ślę Poczcie Cześć! |



Wiele tak adresowanych listów wysłałem i wszystkie doszły do adresatów, nawet ten w USA.
Toast na ślub Joanny Irackiej i Piotra Filipa Sawickiego. Warszawa, dnia 27 marca 1999 r.
|
TOAST WESELNY
Hej wesoło w mojej duszy, Wszak święcimy dzisiaj gody, Obok hożej Panny Młodej Niby trusia siadł Pan Młody.
Toż to straszny przeniewierca Bo do głębi wkradł się serca Tak niewinnej tej dziewczyny.
Chodził, wzdychał, robił miny, Obiecywał, mity stwarzał, Bohaterem się przedstawiał, Że panienka zawierzyła I miłością obdarzyła.
Hola, Hola, cóż to widzę, Że się z męża śmiejesz Pani? Bardzo proszę, ostrą strzałę Mam i dla niej.
By Cię słuchał, aportował, Z ręki jadał, adorował, By się łasił i przymilał - Toż to była jedna chwila.
|
Wykształconaś jest ku temu I nie dałaś szansy jemu. Psychologiem jesteś przecie Podziwianym w TV-świecie.
I nie oparł się maluszek, Swojej mamy „Filipuszek” Wpadł wplątany w sieci Twoje - Koziorożec ma za swoje. Tak więc podstęp strony dwojga Przyniósł radość u Obojga.
Toast przeto szczery wznoszę Biorąc kielich w obie pięści: Wiwat, wiwat Państwo Młodzi, Niech im darzy się i szczęci!
Bierz Joanno mego syna, Imion dwojga naprzemiennych, Nie żal zbywać się nicponia Widząc wynik tak promienny.
Bierz Joanno syna mego Nawet kiedyś uczonego, Co miał ojca Wyrodnego.
|
Trzym go krótko i Joanno Nie bądź przy nim starą panną. Chyba nic mu nie brakuje, A Lubiczem się cechuje.
Ty – P i o t r f i l u , Nie myśl więcej o cywilu. Komputerów noc stracona Teraz czeka na Cię żona. To jest służba – dożywotna, A żołdem miłość stokrotna.
Że ta służba Czasem męką, Więc tą książkę Miej pod ręką. ((„Wiagra”))
Niech Wam Słońce błogo świeci I pociechę miejcie z dzieci, A o Starych pamiętajcie I się nigdy nie rozstajcie.
Niech nam długie lata żyją! Wszyscy toast ten wypiją!
Ojciec
|
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki sobie inny wierszyk
|
W. Sawicki, 2005r.
JA PIERDZIELĘ
Kiedy z rana Okiem ruszę, To pierdzielić Zaraz muszę.
I jak sobie Tylko wstanę, To pierdzielić Nie przestanę.
Wszystko wokół W górze, w dole, Wszystko to jest Pierdzielone.
Czy to z lewa, Czy to z prawa, Pierdzielona Każda sprawa.
Używając słów Niewiele, Precyzyjnie To pierdzielę.
Od piwnicy Aż po dach, Ja pierdzielę, Że aż strach.
|
Znad Bałtyku Aż do Tatr Pierdzielony Cały świat.
Od Mazura Po Ślązaka Pierdzielona Ludzkość taka.
I przyjaciel I kolega Pierdzieleniu Też podlega.
Czy to lekarz, Czy kierowca, Pierdzielona Czarna owca.
Czy urzędnik, Czy artysta, Pierdzielony Jest natychmiast.
Czy jest chory, Czy też zdrowy, Będzie zawsze Pierdzielony.
Tu brakuje Słów mi wiele ... Prezydenta Też pierdzielę.
|
Cały miesiąc Przez dni wiele, Bez przystanku Ja pierdzielę.
Czy we wtorek, Czy w niedzielę, Jednakowo Se pierdzielę.
Czwartek, piątek Po kolei, Wszystko zawsze Się pierdzieli.
Jeszcze środa Się ostała, Pierdzielona Też jest cała.
A gdy stypa, Czy wesele, To podwójnie Ja pierdzielę.
Wniosek z tego Jest tu jeden, Ja pierdzielę Przez dni siedem.
Prokurator, Czy też glina, Pierdzielenia Nie powstrzyma.
|
Nawet dzieci w kółko stają I tak sobie wyliczają: Raz, dwa, trzy – Pierdzielony jesteś ty.
A gdy są Za szkolnym murem, To pierdzielą Jednym chórem.
No a kiedy Dorastają, To pierdzielą Mocą całą.
A jak przyjdzie Późna starość, Pierdzielenie Daje radość.
No i morał Pierdzielony Po wsze strony Rozgłośniony:
By żyć długo I radośnie, Trza pierdzielić Wciąż nieznośnie.
PS. Kto przeczyta tych zdań wiele, Zaraz powie - ja pierdzielę.
|
To też miało być kodowane, ale bez pomocy syna Antoniego nie potrafię tego zrobić. Jeśli ktoś ma pretensje, to nie trzeba było tu zaglądać
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z różnych krajów
Gdy kończysz szyć – urwij nitkę (indyjskie)
Gdy pytasz, wstydzisz się jeden raz; gdy nie wiesz, wstyd ci na całe życie (japońskie)
Wystarczy jedna mała chmurka, by zakryć tak wielkie i jasne słońce (armeńskie)
Nawet najtrudniejsze można zrobić szybko, dopiero niemożliwe wymaga trochę czasu (holenderskie)
Słowa przystoją kobiecie, mężczyznom czyny (tureckie)
Idealna bezczynność sprawia przyjemność tylko wtedy, kiedy ma się bardzo dużo do roboty (francuskie)
Tyle jest teraz roboty, że nie ma czasu na pracę (rosyjskie)
Jeden raz się nie liczy (niemieckie)
Jeśli nie przyznajesz się do błędu, to popełniasz błąd drugi (chińskie)
Słowo raz wypowiedziane nie może być cofnięte nawet przez zaprzęg czterech koni (chińskie)
Kiedy się kocha swego psa, to znosi się jego pchły (arabskie)
Lepiej jest dla kobiety, gdy poślubi mężczyznę, który ją kocha, niż tego, którego sama kocha (arabskie)
Serce spokojne jest życiem dla ciała, zazdrość jest zgnilizną dla kości (Biblia, Księga Przysłów)
Kłamstwem można zajść daleko, ale nie można wrócić (hinduskie)
Kto kocha, wybacza (nigeryjskie)
Kto jednego słowa nie wysłucha cierpliwie, ten będzie słuchał wielu słów (arabskie)
Podarek bez pięknego słowa jest jak rosół bez łyżki (tureckie)
Pamiętaj, że dano ci dwoje uszu, a język tylko jeden (perskie)
Gdy wioska płonie, wznoszą się dymy; gdy serce płonie, nic nie widzimy (malajskie)
Każdy się skarży na swoją pamięć, nikt na rozsądek (angielskie)
Mądrość życia jest mądrością współżycia (chińskie)
Strata która uczy – to zysk (arabskie)
Mierzy się ponad cel, by trafić do celu (?)
Kto zdradzi sekret bliźniego, jakby okradł jego (?)
Nie mów, że nie możesz, powiedz od razu, że nie chcesz (Chakaskie)
Polskie
Kto milczy, zezwala
Uczucia nie da się kupić, miłość tak
Kto chce iść w górę, ten się musi chylić
Słońcu i miłości, nigdy się w oczy nie patrzy
Kobieta bez zalotności, to jak kwiat bez woni
Nie mów tego co myślisz, nie pisz tego co mówisz, a będziesz szczęśliwy
Co głupiemu po koronkach, kiedy powiada, że to same dziury
Autorskie
Wystarczy słowo – reszta jest gadaniem (Lec)
Szczęśliwym w miłości jest ten, kto się łudzi (Rosnard)
Naprawdę zdradzić można tylko sercem (P. la Mure)
Nienawidzić można tylko wtedy, kiedy się na prawdę kochało (Pasternak)
Miłość nie zna granic przyzwoitości (M. Pyra)
Jedynie silni umieją przebaczać (Orzeszkowa)
Kadzidło jest tylko dla bogów, dla ludzi jest szkodliwe (Goethe)
Dobrze wyglądasz - na twarz nie choruję (Fr. Sawicki)
Jakie preferujesz kobiety ? - takie, które mnie chcą (? - wywiad w TV)
Tylko popełniając głupstwa, mamy chwile prawdziwego szczęścia (Johansen)
Żaden człowiek nie jest na tyle bogaty, aby odkupić swoją przeszłość (O. Wilde)
Na nieszczęścia mogą nas skazać okoliczności, na miłość skazujemy się sami (L. De Wega)
Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego (Tołstoj)
Powodzenie jest nauczycielem głupców (Liwiusz)
Nie można ufać przegniłym belkom (Szekspir)
Największą niesprawiedliwością jaką wyrządzamy ubogim jest niedocenianie ich wielkości (Matka Teresa)
Nie zbawisz się, jeśli nie zgrzeszysz (Dostojewski)
Życie składa się z kolejnych, koniecznych rezygnacji (Rosnard)
Największym świadectwem inteligencji jest wybór współmałżonka (Marone - Moda na sukces)
Sztuka życia nie polega na tym by wsiąść do dobrego pociągu, ale żeby wysiąść na odpowiedniej stacji (L. Siegfried)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hobby

Kolekcja suwaków logarytmicznych - patrz oddzielne linki na www.sawicki.cc

Jeden z eksponatów z mojej kolekcji kamieni z naturalną dziurką, mam ich kilkadziesiąt. To bardzo trudno coś takiego znaleźć, ale polecam taką zabawę. Ten kamyk pochodzi z plaży w Turcji

Kawałek trochę infantylnego zbioru kałamarzy. U dołu z lewej kałamarze szkolne wkładane do otworów w ławkach, starsi je pamiętają.

A to przy okazji coś dla młodszego pokolenia. Standardowe liczydła, to znamy z przedszkola, ale są tu też liczydła chińskie te normalne (5+2) i "kieszonkowe", na których chińczycy wygrywają z komputerowcami zawody w szybkości liczenia. Powyżej sumatory przesuwne, a u dołu "kręciołki" - ok 100-letni i niezmiernie popularny w latach 1960-70-tych. Ten ostatni był niezastąpioną maszynką również i do mnożenia i dzielenia (do czasu urządzeń elektrycznych)

Kalendarzy przedwojennych zebrałem ponad 100, w tym kilka z XIX wieku, najstarszy z 1846 r. (dwujęzyczny). Wydawano je w formie książkowej z bardzo bogatymi tekstami.
|
|
|
|
|
|
Laski - u góry z ukrytą szpadą, u dołu z lewej - moje używane, dekoracyjna z grecką boginią nauki i z klasyczną secesyjną rączką
Moja kolekcja malarstwa polskiego - kliknij >
|
|
|
|
|
|
Moje ulubione miejsca

Rewa (czerwiec, dlatego tak pusto)
|
|
A to już lato
(Foto J. Grycz)
(Foto Wikipedia)
|
Tu spędziłem tyle czasu w młodości - Hala Gąsienicowa.
U góry od lewej Żleb i Kocioł Świnicki, gdzie jeździło się latem na nartach.

Foto sprzed Murowańca na Hali Gąsienicowej w czasie Halnego. Białe chmury stoją nieruchomo nad granią Tatr. 1957 r.

Włocławek (zdjęcie z komórki). Nie zdajemy sobie sprawy z tego ile tu jezior i jak tu pięknie. 2000 r.

No i przede wszystkim mój Płock. Długo się zastanawiałem jakie zdjęcie tu wybrać - wspaniałą panoramę skarpy nad Wisłą, katedrę, stare miasto, ul. Tumską z Muzeum Secesji, któreś z jezior - np , rzeczkę Skrwę, czy Orlen. No właśnie, w dodatku to zdjęcie chyba jest najciekawsze. To pochodnia, którą budowałem, nocą gdy śpimy spala się tu bezużyteczne frakcje ropy naftowej. Pochodnie mają po około 70 m wysokości, więc ten płomień trochę więcej (lipiec 2008r.)
Jak ktoś nie wie - to są rydze z lasów otaczających jezioro Soczewkę pod Płockiem

Ciechocinek, sielankowy krajobraz typu "malarstwa holenderskiego", chyba jeszcze ciekawszy od tężni, drewnianego budownictwa, parków, deptaków, czy sanatoriów. Dlatego to zdjęcie! 2008 r.

Kazimierz Dolny - Rynek na 4 strony.

Sopot. To trzeba zobaczyć w zimie, gdy nie ma liści na drzewach
|
|
"Ostra Brama". Ale to chyba nie Wilno?
|
Bałtów - gorąco polecam, obok koniecznie pobliskie Krzemionki. Zobacz: oraz:
Z innej beczki. Willa, segment i dom wielorodzinny
|
|
|
|
Pracując w latach 80-tych w Ministerstwie Nauki i mając kontakt z Programem Rządowym PR-5 dotyczącym rozwoju budownictwa mieszkaniowego, korciło mnie przygotowanie wystawy fotograficznej "A to Polska właśnie" z takimi właśnie fotografiami pokazującymi polską rzeczywistość. Lata minęły, ale nic się nie zmieniło. Te fotografie zrobiłem w 2007 roku w samym centrum Szydłowca. Te domy są zamieszkałe. O wystawie myślę dalej i namawiam do współpracy. Ciąg dalszy - kliknij
Na koniec fotografie specjalne

"Wiktoria musi jeszcze trochę poczekać!"
.
Blondynka tak rąbie deskę na drewno do grila, ale potrafi robić takie różyczki z jesiennych liści
.
|
|
|
.

Damian z przepysznym rogalem-chałką. Jak ktoś zapyta to powiem jakie to miejsce jest sławne z takich wypieków

Czapla, którą udało mi się tak podejść. Można ją często spotkać w Murzynowie pod Płockiem, w urokliwym miejscu przy ujściu najpiękniejszej rzeki Skrwy do Wisły 2007 r.

Zaskroniec zjada złowioną rybę grubszą od siebie. Połykał ją 10 minut. Ogród Botaniczny Powsin 2008 r.
![]() |
![]() |
Amonit w starej drodze do Zamku w Ogrodzieńcu, wykonanej z miejscowego kamienia (foto z prawej 1:1)
A w pobliżu, czyli na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, rosną drzewa na skałach, wrastając w nie korzeniami


Trasa Siekierkowska w Warszawie, przed mostem. 10 maj 2008 r. godz. 20:00

A tą tęczę dotknąłem ręką. Okolice Dublina, wrzesień 2009 r.

Zdjęcie pierścionka z onyksem (powiększenie) wykonane zupełnie przypadkowo pod parasolem piwa Kasztelan
I jeszcze zagadka

Co to jest i do czego to służyło? Rurka zaklepana na jednym końcu z otworem na stożku.
Podpowiadam: Narzędzie to było często używane w przed wojną, a znalazło szczególne zastosowanie w okresie okupacji, długość rurki nieraz przekraczała metr. (Odpowiedź pod koniec strony "Prywatne")
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję za zajrzenie. Wojciech Sawicki - www.sawicki.cc
